Jak podaje Gazeta Wyborcza akt oskarżenia przeciwko kobiecie Prokuratura Okręgowa w Kielcach skierowała pod koniec zeszłego roku. Proces do tej pory się jednak nie rozpoczął. Sędzia Jan Klocek, rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach, poinformował, że ma to związek ze skierowaniem sprawy do mediacji. Strony mają czas do 30 września, by dojść do porozumienia. Jeśli dojdzie do ugody mediacyjnej, sąd będzie brał ją pod uwagę przy ustalaniu wyroku (czytaj więcej: Sandomierz: Podejrzana to farmaceutka. Zatrzymano też jej wspólników…).
Maria C. miała wyłudzać duże kwoty refundacji z NFZ od 2010 r. do 2018 r. Podczas kontroli okazało się, że kierowniczka apteki występowała do Narodowego Funduszu Zdrowia o refundację za leki, które faktycznie nie były wydawane pacjentom. Były to głównie leki o dużym stopniu refundacji. W sumie – wraz ze wspólniczką – z podkarpackiego i świętokrzyskiego OW NFZ wyłudziły ponad 7,5 mln zł (czytaj więcej: Właścicielka apteki podejrzana o wyłudzenia. W domu miała 930 tys. zł w gotówce…).
Kobiecie już w 2017 roku przedstawiono zarzuty wyłudzenia ponad 80 tys. zł. Mimo tych oskarżeń, nie zaprzestała procederu, który trwał jeszcze przez kolejny rok. Po przeanalizowaniu kilku tysięcy recept okazało się, że wyłudzona kwota urosła do prawie 7,5 mln zł. Prokuratura zarzuty postawiła też trzem innym osobom pomagającym w przestępstwie.
Źródło: ŁW/kielce.wyborcza.pl










