Koadministracja szczepionek polega na podaniu pacjentowi na jednej wizycie więcej niż jednej szczepionki. Liczne rekomendacje krajowe i międzynarodowe jednoznacznie wskazują, że to podejście jest bezpieczne i skuteczne. Oszczędza też liczbę wizyt i czas pacjenta. W konsekwencji, z nielicznymi wyjątkami, przy braku indywidualnych przeciwwskazań do podania konkretnego preparatu, zaleca się rutynową koadministrację wszystkich potrzebnych szczepionek.
Program szczepień dla człowieka dorosłego obejmuje ok. 20 różnych szczepień, a najbardziej istotne są szczepienia sezonowe, dlatego że musimy je powtarzać co roku.
- Czytaj również: Ponad 600 000 Polaków zaszczepiło się już przeciw grypie
– Bardzo ważną rekomendacją, jest zalecenie dotyczące koadministracji szczepień. W Polsce przyzwyczajono się do tego, że szczepienia podaje się osobno. Tymczasem nie ma żadnych powodów, żeby ich nie łączyć – komentuje prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Chorób Infekcyjnych.
Eksperci zgodnie opiniują, że koadministracja jest korzystniejsza dla pacjenta niż opóźnienie realizacji programu szczepień.
– Podanie kilku szczepionek na jednej wizycie zwiększa szansę na terminowe zaszczepienie pacjenta przeciwko tym wszystkim chorobom, przeciwko którym powinien zostać zaszczepiony, co ma szczególne znaczenie w profilaktyce zakażeń układu oddechowego w populacji dorosłych – podkreśla prof. Ernest Kuchar, Kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym.
Jedna wizyta, podwójna ochrona
– To jak mówimy może być ważniejsze niż to co mówimy – to nie pacjent powinien wychodzić z inicjatywą szczepienia, lecz my lekarze powinniśmy taką rekomendację im dać” – komentuje prof. Ernest Kuchar.
Każdą wizytę u lekarza należy wykorzystać do przeanalizowania historii szczepień i zalecenia odpowiedniej profilaktyki. Pacjenci, którzy znaleźli czas na wizytę u lekarza, powinni ją wykorzystać maksymalnie, celem uzyskania możliwie pełnej ochrony poszczepiennej.
– Jeżeli pacjent przychodzi do gabinetu i otrzymuje receptę na szczepionkę przeciw grypie, warto również przeanalizować czy nie powinien od razu otrzymać szczepionki np. pneumokokom. Dzięki temu pacjent jest chroniony kompleksowo, a my jako lekarze mamy pewność, że jego odporność będzie na odpowiednim poziomie – dodaje profesor.
Ogólne zasady koadministracji szczepionek
Różne szczepionki podawane na jednej wizycie powinny być wstrzykiwane oddzielnie i w różne miejsca anatomiczne. Jeśli pacjent otrzymuje dwie szczepionki, np. przeciw grypie i pneumokokom, jedną należy podać w lewe ramię, a drugą w prawe. Jeśli konieczne jest podanie więcej niż jednego wstrzyknięcia w jedną kończynę, odległość między nimi powinna wynosić minimum około 3 cm. Tak by zminimalizować ryzyko nakładania się odczynów miejscowych. Szczepienie powinno zostać poprzedzone badaniem kwalifikacyjnym i uzyskaniem zgody pacjenta. Warunkiem bezpiecznego szczepienia jest zapewnienie odpowiedniego sprzętu i zachowanie procedur. Wszystkie podane szczepionki należy zgłosić do Elektronicznego Rejestru Szczepień.
– Mamy dwa ramiona, aby przyjąć co najmniej dwie szczepionki jednocześnie, np. pneumokoki i szczepienie przeciw grypie, Covid-19. W rzeczywistości tych szczepień w jednym czasie może odbyć się znacznie więcej. Rekomendacje polskich ekspertów OPZCI na obecny sezon obejmują wiele szczepień możliwych do przeprowadzenia w jednym czasie i jednym miejscu – dodaje prof. Adam Antczak.
Jednoczesne podawanie kilku szczepionek to powszechna praktyka w populacji dziecięcej, jak też w medycynie podróży od kilkudziesięciu lat. Ogólne zasady koadministracji szczepień wynikają ze wspólnych dla szczepionek mechanizmów odporności i są proste. Eksperci zalecają, aby szczepionki przeciw grypie, COVID-19, pneumokokom, RSV oraz krztuścowi (szczepionka przeciw tężcowi, błonicy i krztuścowi) podawane podczas jednej wizyty, o ile istnieją odpowiednie wskazania medyczne.
Źródło: ŁW/OPZCI










