Aplikacja „Mój farmaceuta” została oddana od użytku na początku marca. Można ją pobrać zarówno z AppStore na system IOS, jak i sklepu Play na Androida. Jak czytamy w opisie aplikacji, ma to być „nowa forma świadczenia usług opieki farmaceutycznej”. Dzięki niej pacjent ma zyskiwać dostęp do bazy leków, może ustawić przypomnienie o zażyciu leków czy wyszukać najbliższe apteki sieci Dr.Max. Jedną z funkcjonalności aplikacji jest też czat z farmaceutą, z którym można skonsultować kwestie dotyczące zażywanych leków.
Zanim aplikacja trafiła do użytkowników, firma intensywnie promowała swój nowy produkt wśród pracowników aptek Dr.Max. To właśnie oni obecnie informują swoich pacjentów o aplikacji i zachęcają do jej instalowania. Dysponują w tym celu ulotkami informacyjnymi, z kodem QR, który umożliwia zapisanie w aplikacji pierwszej transakcji, jeszcze przed jej zainstalowaniem. Co ciekawe część pracowników Dr.Max już kilka tygodni przed premierą aplikacji, zasygnalizowało naszej redakcji swoje wątpliwości…
Czy to kolejna reklama apteki?
A wątpliwości te dotyczą chociażby możliwego naruszania zakazu reklamy aptek. Znając bogate orzecznictwo inspekcji farmaceutycznej i sądów administracyjnych w zakresie art. 94a ust. 1 Prawa farmaceutycznego, nie trudno bowiem dostrzec podobieństwo aplikacji do programu lojalnościowego. A te wielokrotnie były wskazywane jako niedozwolona reklam apteki. Za taką został uznany m.in. Program Opieki Farmaceutycznej sieci aptek DOZ – gdzie pacjenci dysponowali jedynie fizyczną kartą z kodem, która nie dawała im żadnych dodatkowych rabatów czy benefitów, a jedynie „zwiększała efektywność pracy farmaceuty”. Pod koniec ubiegłego roku NSA ostatecznie potwierdził jednak, że POF naruszał zakaz reklamy (czytaj również: NSA: Program Opieki Farmaceutycznej był niedozwoloną reklamą apteki).
– Aplikacja nie prowadzi żadnej niedozwolonej reklamy, zwłaszcza reklamy aptek. Aplikacja ma służyć pacjentom i nie ma przełożenia na sprzedaż w aptekach – zastrzega jednak mgr farm. Michał Morek, kierownik działu opieki farmaceutycznej Dr.Max.
Jak przekonuje, kwestie zgodności z prawem były bardzo dogłębnie analizowane. Firma posiada też opinie prawne potwierdzające brak kolizji z przepisami prawa, w tym przepisami o zakazie reklamy aptek.
– Celem aplikacji nie jest reklama aptek, a ułatwienie Pacjentom codziennego zarządzania domową apteczką dla całej rodziny – zwiększania wiedzy o lekach i bezpieczeństwa ich stosowania oraz umożliwienie Pacjentom kontaktu z farmaceutą poprzez czat, co daje gwarancję szybkiej oraz bezpłatnej konsultacji. To także ułatwienie dla samych Farmaceutów, pomoc w prowadzeniu procesu leczenia z dostępem do historii przyjmowanych przez Pacjentów leków – wskazuje Morek.
Jaka to usługa opieki farmaceutycznej?
Inne wątpliwości dotyczące aplikacji związane są z promującym ją hasłem mówiącym, że go „nowa forma świadczenia usług opieki farmaceutycznej”. Wątpliwości o tyle zasadne, że z dniem 16 kwietnia w życie wejdzie ustawa o zawodzie farmaceuty, gdzie pojęcie opieki farmaceutycznej zostało obszernie opisane. Jednocześnie w resorcie zdrowia trwają prace nad wprowadzeniem pilotaży konkretnych usług w ramach opieki farmaceutycznej, nad którymi przez ostatnie miesiące opracowywał powołany do tego zespół ekspertów. A o jaką usługę opieki farmaceutycznej chodzi autorom aplikacji Dr.Max?










