20 września 2022 r. na posiedzeniu Dolnośląskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej podjęto uchwałę, która wskazywała na obecny stan rynku polskich aptek oraz braku realnego egzekwowania na nim przepisów antykoncentracyjnych (czytaj więcej: Izba ostrzega przed przejęciem rynku aptecznego przez obcy kapitał).
– Dalsza niekontrolowana koncentracja aptek, sprzeczna z brzmieniem i duchem nowelizacji ustawy prawo farmaceutyczne z 2017 roku, doprowadzi w niedługim czasie do utraty tego strategicznego sektora ochrony zdrowia – przestrzegał mgr farm. Marcin Repelewicz, Prezes Rady.
Okazuje się, że w odpowiedzi na wspomnianą uchwałę i działania DIA, podjęte zostały jednogłośne stanowiska w okręgowych izbach aptekarskich w Kaliszu, Bydgoszczy oraz w Szczecinie.
– Stanowi to potwierdzenie ogólnopolskiego charakteru przedstawionych zagrożeń i problemów oraz motywuje do jeszcze intensywniejszych działań zarówno ustawodawcy, odpowiedzialnych organów państwa jak i samorządu zawodu farmaceuty – przekonuje Repelewicz.
– Gdy pojawia się info, że fundusz skupuje mieszkania – jest larum i są zapowiedzi zmian w prawie. Kiedy pojawia się, że fundusz skupuje apteki pojawiają się obrońcy funduszu a zamiast zmian w prawie – pojawiają się interpretacje. Dziwi jednak, że nie ma polskich sieci poza Polską – skomentował na Twitterze mgr farm. Wojciech Chmielak, prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej.
Gdy pojawia się info, że fundusz skupuje mieszkania – jest larum i są zapowiedzi zmian w prawie. Kiedy pojawia się, że fundusz skupuje apteki pojawiają się obrońcy funduszu a zamiast zmian w prawie – pojawiają się interpretacje. Dziwi jednak, że nie ma polskich sieci poza Polską. https://t.co/MuARX7s8sG
— Wojciech Chmielak (@WChmielak) October 13, 2022
Potrzebna korekta „apteki dla aptekarza”
Izby apelują o uszczelnienie przepisów tzw. apteki dla aptekarza, która w ich ocenie jest omijana i nieskuteczna. Wskazują, że mimo nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne z 2017 roku, sieci apteczne nadal zwiększają liczbę swoich placówek.
– W ocenie Rady niedopuszczalną jest sytuacja, w której ustanowione przez polskiego ustawodawcę ograniczenia w liczbie prowadzonych aptek, a także inne ograniczenia – np. podmiotowe – nie obowiązują sieci aptecznych, w tym również te, które są prowadzone przez zagraniczne grupy kapitałowe. Podobnie niedopuszczalna jest sytuacja, w której naruszenia ww. wymagań w zakresie prowadzenia aptek nie są w jakikolwiek sposób sankcjonowane przez organy państwa i przedstawicieli władz, rozzuchwalając jedynie te podmioty w dalszej kumulacji rynku oraz jego monopolizacji – można było przeczytać w treści uchwały.
Jej autorzy wskazują, że celem wprowadzenia „apteki dla aptekarza” było zahamowanie procesu przejmowania aptek indywidualnych przez sieciowe. Tymczasem nadal się to dzieje, bo przepisy ustawy nie są stosowane do zezwoleń na prowadzenie apteki wydanych przed jej wejściem w życie. Z kolei wymogi własnościowe, demograficzne i geograficzne weryfikowane są tylko przy wydawaniu nowych zezwoleń – a nie do kontroli rynku i już działających na nich aptek (czytaj również: Co „apteka dla aptekarza” ma wspólnego z brakami leków? Stanowisko Izby…).
Źródło: ŁW/DIA










