REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 6 lutego 2026, 09:45

Komunikat w sprawie medycznej marihuany. Koniec awantur z pacjentami w aptekach?

Główny Inspektor Farmaceutyczny przypomina, że surowce z konopii są w aptekach wydawane jako leki recepturowe. To oznacza, że nie wolno wydać ich pacjentów w oryginalnym opakowaniu od producenta. Surowe musi być wydany w odpowiednio opisanym opakowaniu aptecznym.

Medyczna marihuana w dłoni farmaceutki

Wydawanie w aptece ziela konopii w opakowaniu producenta jest błędem i naruszeniem przepisów. Taki wniosek płynie z najnowszego komunikatu Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Organ przypomina, że medyczna marihuana w polskich aptekach traktowana jest jako surowiec recepturowy. Jej wydanie pacjentowi stanowi więc wydanie leku recepturowego, który powinien być zapakowany w opakowanie apteczne. Tymczasem apteki często pomijają ten etap i wydają pacjentowi surowiec w tym samym opakowaniu, w jakim otrzymały go od producenta.

REKLAMA

– Główny Inspektor Farmaceutyczny podkreśla, że wydawanie leków recepturowych w opakowaniach oryginalnych surowców farmaceutycznych lub z pominięciem wyżej wskazanych wymogów stanowi naruszenie obowiązujących regulacji prawnych oraz warunków prowadzenia apteki – wskazuje w nim GIF.

Coraz częstsze przypadki naruszeń

GIF przyznaje, że inspekcja odnotowuje coraz więcej przypadków niezgodności dotyczących sporządzania w aptekach leków recepturowych z wykorzystaniem surowców farmaceutycznych pochodzących z konopi innych niż włókniste.

– Główny Inspektor Farmaceutyczny przypomina, że zgodnie z prawem lekiem recepturowym jest produkt leczniczy sporządzony w aptece na podstawie recepty lekarskiej, a w przypadku produktu leczniczego weterynaryjnego – na podstawie recepty wystawionej przez lekarza weterynarii – czytamy komunikacie.

Organ przypomina, że sporządzenie leku recepturowego z medycznej marihuany, zgodnie z monografią “Leki sporządzane w aptece Farmakopei Polskiej wyd. XIII”, wymaga kontroli jakości surowca przez osobę sporządzającą lek. Z kolei jego wydanie następuje w odpowiednim opakowaniu aptecznym, zapewniającym jego trwałość, ochronę przed wilgocią i powietrzem oraz dostępem dzieci.

Na takim opakowaniu musi też znaleźć się odpowiednia etykieta apteczna przymocowana w sposób trwały, zawierająca:

  • adres apteki oraz jej nazwę, jeżeli dotyczy,
  • skład,
  • sposób użycia, jeżeli dotyczy,
  • datę sporządzenia,
  • sposób przechowywania i termin ważności.
  • imię (imiona) i nazwisko osoby, dla której jest przeznaczony lek,
  • imię (imiona) i nazwisko osoby wystawiającej receptę,
  • w przypadku osoby niepełnoletniej wiek osoby, dla której jest przeznaczony lek,
  • podpis oraz naniesione w formie nadruku albo pieczątki imię (imiona) i nazwisko osoby sporządzającej ten lek lub produkt,
  • dane o sposobie stosowania, jeżeli został określony

Opakowanie własne apteki, w razie potrzeby, zawiera również znak ostrzegawczy wskazujący, że produkt leczniczy wpływa upośledzająco na sprawność psychofizyczną kierowców i innych osób obsługujących urządzenia mechaniczne w ruchu.

REKLAMA
REKLAMA

Koniec awantur z pacjentami?

Komunikat Głównego Inspektora Farmaceutycznego odbył się szerokim echem w środowisku farmaceutów. Cześć pracowników aptek przyznaje, że zakończy on dyskusje z pacjentami, którzy często kwestionują wydawanie medycznej marihuany w opakowaniach własnych apteki.

– Zapisałam się specjalnie na grupę tzw marihuanistów i powiem tak – ile pomyj na nas wylewają non stop to się w głowie nie mieści. I na to, że niby źle odważone, że doliczamy taksę, że doliczamy pojemniki, że odważamy a oni nie chcą, że nie chcemy dać innego stężenia niż to co na recepcie. Jak ja się tego naczytałam, to w szoku byłam. Oburzeni będą nadal. Serio. To strasznie specyficzna grupa – napisała jedna z farmaceutek na branżowej grupie na Facebooku.

Pacjenci otrzymujący medyczną marihuanę w opakowaniach apteki często kwestionują otrzymaną ilość suszu. Po powrocie do domu sprawdzają bowiem na własnych wagach masę surowa. Gdy ta okazuje się mniejsza niż przepisana na recepcie, wracają do apteki z pretensjami. Problem w tym, że pacjenci nie używają certyfikowanych wag.

– Mi kiedyś robił jeden Pacjent awanturę bo jego mini waga pokazuje coś innego. Ważył 5 g konopii na jakiejś „pseudowadze” mniej więcej o wymiarach 6x8cm – pisze jedna z farmaceutek.

Pojawiają się jednak też komentarze kwestionujące sens przepakowywania suszu z oryginalnych opakowań do opakowań aptecznych. Ich autorzy wskazują, że pudełka producentów są szczelnie zamknięte i nierzadko gwarantują lepsze zabezpieczenia dla surowca.

Źródło: ŁW/GIF

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA