REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 28 grudnia 2023, 11:01

Kryzys opioidowy. Czy można mówić o globalnym problemie?

Walka z kryzysem opioidowym w USA, Kanadzie i Meksyku prawdopodobnie potrwa jeszcze przez długi czas. Coraz częściej mówi się, że epidemia uzależnienia od leków opioidowych stanowi już czwartą falę, której głównym zagrożeniem są syntetyczne analogi fentanylu. Problem – zapoczątkowany w latach 90. XX w. przez oksykodon i Purdue Pharma – osiągnął rozmiar molocha, który jest trudny do zatrzymania i niszczy wszystko, co stanie na jego drodze. Niczym plaga powoli rozprzestrzenia się na pozostałe zakątki globu.

Przedawkowania leków i narkotyków
Obawy przed fentanylem i jego analogami nie są bezpodstawne, gdyż to właśnie one stanowią główną przyczynę zgonów w Europie (fot. Shutterstock)

Azja – kolebka syntetycznych opioidów

Fentanyl, który dosłownie zalewa ulice Stanów Zjednoczonych, trafia do Meksyku z Chin. Niemniej jednak, choć Chiny są głównym źródłem nowych, syntetycznych opioidów, to tamtejszy czarny rynek wydaje się niezainteresowany tego typu towarem. Taylor i wsp. (2021) wskazują, że na terenie Chin, Birmy i Indii dominującym opioidem jest heroina – jej główne pochodzenie to rejon złotego trójkąta, będącego jednym z czołowych azjatyckich obszarów uprawy maku. Pomimo tego przez ostatnie lata odnotowano spadek jej użycia na terenie Chin. Nie można jednak tego powiedzieć o Indiach, które odnotowują zwiększone spożycie heroiny. Szacuje się, że blisko 30 proc. osób stosujących opioidy na świecie to mieszkańcy Indii.

REKLAMA

Lawrence i wsp. (2011) wspominają, że panuje powszechne przekonanie o niezwykle istotnej roli Indii w przekierowywaniu handlu nielegalnymi opiatami do Azji Południowej i pozostałych części świata. Wśród głównych powodów wymieniają słabe regulacje prawne dotyczące nielegalnych aptek i produkcji opioidów. Iniekcje opioidami w roku 2008 były szczególnie popularne m.in. w Bangladeszu, Nepalu i Pakistanie, w którym aż 18 proc. młodych osób miało kontakt z tego typu środkami. Badacze wskazują, że największą popularnością cieszyły się heroina i buprenorfina, a także słabsze opioidy, jak kodeina, nalbufina czy dektropropoksyfen.

Australia wobec kryzysu opioidowego

Taylor i wsp. (2021) zaznaczają, że heroina pozyskiwana z pól złotego trójkąta jest także dominującym opioidem w Australii. Na szczęście w ostatnich latach nie odnotowano wzrostu jej użycia wśród społeczeństwa i problem uzależnienia wydaje się względnie stabilny.

Przez ostatnie 20 lat Australia zdołała w pewnym stopniu opanować problem z opioidami (fentanylem). Roxburgh i wsp. (2021) wskazują, że wzrost liczby zgonów uwarunkowanych przedawkowaniem trwał od 2001 do 2014 roku. Natomiast w latach 2015-2021 liczba przypadków śmiertelnych zaczęła maleć. W ciągu tych 20 lat odnotowano 833 zgony, co jest niewielkim wynikiem w porównaniu do rozmiaru kryzysu w USA. Blisko 72 proc. zgonów było spowodowane przez fentanyl farmaceutyczny. Natomiast 5 proc. stanowiło efekt analogów fentanylu, z czego 3 proc. to acetylofentanyl i furanylfentanyl, a 2 proc. – fentanyl pochodzący z nielegalnej produkcji.

Epidemia opioidów na terenie Afryki

Problem społecznego nadużywania leków opioidowych nie ominął też Afryki. Usama (2020) oraz Klein (2019) wskazują, że Egipt wraz z innymi krajami afrykańskimi są opanowane przez nałogowe spożycie tramadolu i kodeiny. Dowodem na to jest fakt, że Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości potwierdziło zwiększony przemyt tramadolu z Azji do Afryki. W roku 2018 roczna konfiskata nielegalnych leków wzrosła z 300 kg do blisko 3 t. Głównymi katalizatorami do rozwoju kryzysu są tanie recepty, potężny rozmiar tamtejszego czarnego rynku, spora liczba fałszowanych leków i niezwykle duży poziom korupcji wśród polityków.

REKLAMA
REKLAMA

Za inny dowód mogą posłużyć wyniki pracy Dabbagh i wsp. (2023), którzy wykazali, że aż 48,5 proc. studentek z saudyjskiego Uniwersytetu Króla Sauda niewłaściwie stosowało opioidy na receptę. Natomiast blisko 29 proc. uczestniczek tego badania przyznało, że nieodpowiednio używało leków opioidowych w ciągu ostatniego miesiąca. Z kolei Alblooshi i wsp. (2016) wspominają, że pacjenci Narodowego Centrum Rehabilitacji w Abu Dhabi najczęściej łączą opioidy z alkoholem. Preferencje co do wyboru opioidów są uwarunkowane wiekiem – pacjenci poniżej 30. roku życia najchętniej sięgają po tramadol (67,2 proc.), natomiast starsi wybierają heroinę (22,6 proc.).

Afryka to kontynent, który wydaje się szczególnie narażony na rozwój kryzysu opioidowego i jego negatywne następstwa. Kurth i wsp. (2019) podają, że w roku 2014 liczba osób stosujących leki opioidowe dożylnie stanowiła około 30 tys. – wśród nich aż 35 proc. borykała się z zakażeniem wirusem HIV. Wzrost spożycia opioidów jest więc poważnym czynnikiem destabilizacji krajów afrykańskich. Ponadto potęguje on szansę na rozwój wielu chorób zakaźnych, które są powszechne wśród tamtejszej społeczności uzależnionych – m.in. HCV czy gruźlicy. Usama (2020) i Klein (2019) wskazują, że największe wyzwania w walce z epidemią opioidową w Afryce to:

  • niedostateczna ilość danych do oszacowania realnego rozmiaru kryzysu;
  • słaba organizacja systemu śledzenia recept wydawanych na leki opioidowe;
  • niska motywacja, brak umiejętności i kiepska koordynacja pracy służby zdrowia oraz organów ścigania.

Jak wygląda sytuacja Europy wobec opioidowej plagi?

Dla lepszego zrozumienia aktualnej sytuacji w Europie należy prześledzić historię ostatnich dwóch dekad. Cherny i wsp. (2010) przedstawili wyniki raportu Inicjatywy Na Rzecz Polityki Opioidowej ESMO/EAPC. W roku 2006 największe spożycie morfiny (roczna dawka w przeliczeniu na mieszkańca) dotyczyło:

  1. Austrii – ok. 160 mg;
  2. Danii – blisko 60 mg;
  3. Francji – nieco ponad 40 mg.

We wspomnianym raporcie zauważono, że dostępność – bezpłatna lub z państwową dotacją – oraz różnorodność leków opioidowych jest o wiele większa w Europie Zachodniej niż w krajach bloku wschodniego. Większość krajów Europy Zachodniej nie wymaga zgody lub rejestracji pacjenta do otrzymania recepty na opioidy. Raport wskazuje, że wyjątkami są Grecja oraz w niektórych przypadkach Francja, Włochy i Portugalia. Grecja to także jedyny kraj zachodniej Europy, który wymaga od lekarzy specjalnych uprawnień/licencji do przepisywania leków opioidowych. Tego typu uprawnienia są bardziej powszechne w Europie Wschodniej. W raporcie zauważono, że bardziej restrykcyjne przepisy w tej części kontynentu z jednej strony mogą być problematyczne dla potrzebujących pacjentów, ale z drugiej – stanowią utrudnienie dla podrabiania recept i barierę dla rozwoju kryzysu opioidowego.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA