REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 9 sierpnia 2023, 09:33

Laurent Renaudie: inwestujemy by zwiększać dostęp do terapii

Od kilkunastu miesięcy przekonujemy się, jak ważnym zagadnieniem jest bezpieczeństwo lekowe. Stabilność dostaw leków stosowanych przez miliony pacjentów to niewątpliwie jeden z kluczowych obszarów bezpieczeństwa każdego kraju. Ich produkcja podatna jest jednak na wiele czynników, z którymi mierzą się firmy farmaceutyczne. O tym, jak w obliczu tych wyzwań funkcjonuje firma Sandoz w Polsce, opowiedział nam jej nowy prezes – Laurent Renaudie.

Laurent Renaudie od kwietnia 2023 r. jest prezesem firmy Sandoz w Polsce (fot. Sandoz)
Laurent Renaudie od kwietnia 2023 r. jest prezesem firmy Sandoz w Polsce (fot. Sandoz)

Łukasz Waligórski: Dołączył Pan do Sandoz w Polsce cztery miesiące temu. Wcześniej pracował Pan na Węgrzech. Jakie były Pana pierwsze wrażenia po przyjeździe do Polski?

Laurent Renaudie: To, co na początku zwróciło moją uwagę to rozmiar rynku. Polska z około 40 milionami mieszkańców jest cztery razy większa od Węgier i znacznie większa niż Dania, gdzie pracowałem wcześniej. Ponadto, tempo rozwoju i postęp w porównaniu do innych krajów Europy Zachodniej są bardzo zauważalne, dlatego z ekonomicznego punktu widzenia jest to atrakcyjny rynek.

REKLAMA

W Polsce panuje również bardzo perspektywiczne nastawienie, które doceniam, zwłaszcza w kontekście wielu wyzwań, z jakimi na co dzień mierzymy się w naszej branży. Jestem dumny z ogromnego zaangażowania i pasji, z jakimi nasi Pracownicy podchodzą do realizacji celów zarówno po stronie produkcji, jak i operacji komercyjnych, by zapewnić Pacjentom dostęp do leków.

Ł.W.: Był pan szefem spółek Sandoz na Węgrzech i w krajach nordyckich. Jak ocenia Pan w tym kontekście rolę polskiego oddziału firmy Sandoz na arenie międzynarodowej?

L.R.: Pierwszy raz kieruję oddziałem firmy Sandoz w kraju, w którym prowadzimy zarówno działalność produkcyjną, jak i handlową, jest to więc wyjątkowo interesujące i ekscytujące wyzwanie. Z moich rozmów z naprawdę wieloma osobami, zarówno wewnątrz firmy, jak i na zewnątrz, wiem, że firma Sandoz w Polsce jest postrzegana jako partner darzony zaufaniem przez pacjentów, lekarzy i klientów. Jest to również znana marka, więc to prawdopodobnie odróżnia Polskę od innych krajów. Ponadto, jesteśmy na drugiej pozycji wśród firm farmaceutycznych na rynku generycznym, gdzie obecnych jest wielu lokalnych producentów.

Dużo inwestujemy w rozwój zakładów produkcyjnych, by zwiększać bezpieczeństwo lekowe w kraju. Jesteśmy również pionierami w dziedzinie leków biologicznych biorównoważnych i podejmujemy działania wspierające realizację naszej misji, czyli poprawę dostępu pacjentów do leczenia.

Ł.W.: Czy fakt, że Sandoz produkuje część swoich leków w Polsce sprawia, że w kontekście całej działalności firmy nasz kraj jest uznawany za ważny?

L.R.: Leki produkowane i pakowane w Polsce, w tym na przykład produkty kardiologiczne, które są dostarczane do stu krajów, mają ogromne znaczenie ze względu na liczbę stosujących je pacjentów. Choroby sercowo-naczyniowe są jedną z najczęstszych przyczyn zgonów – zarówno w Polsce, jak i na świecie. Szacuje się również, że na nadciśnienie tętnicze wkrótce cierpieć będzie miliard osób w skali globalnej. Dlatego wszyscy w firmie zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne jest zapewnienie dostępności tych leków pacjentom zarówno w państwach, do których są dostarczane, jak i w Polsce, gdzie 50% naszych leków stosowanych w leczeniu chorób sercowo-naczyniowych produkowanych jest właśnie w kraju, więc silnie zaopatrujemy również rodzimy rynek. Ma to dla nas szczególne znaczenie z perspektywy realizowania naszej aspiracji, czyli Troski o Ludzi w Polsce.

Ł.W.: Sandoz ma już silną pozycję w Polsce. Czy mają Państwo dalsze plany rozwojowe?

L.R.: To jest bardzo dobre pytanie. W sumie zainwestowaliśmy już ponad 870 milionów złotych w nasze zakłady w Strykowie oraz Warszawie i oczywiście planujemy ich dalszy rozwój. W ubiegłym roku wyprodukowaliśmy i zapakowaliśmy łącznie ponad 19 mld tabletek, a plan na rok 2023 to ponad 26 miliardów. Skala jest zatem ogromna. Inwestujemy również w kolejne linie produkcyjne, które zostaną otwarte w przyszłym roku.

REKLAMA
REKLAMA

Kolejnym aspektem są inwestycje zapewniające dostęp do terapii. W zeszłym roku z produktów Sandoz w Polsce skorzystało 13,6 milionów pacjentów. Mamy zatem ogromne poczucie zapewniania im bezpieczeństwa lekowego. Dlatego też planujemy dalszy rozwój naszego już szerokiego portfolio o kolejne obszary. Jako przykład podam leki biologiczne biorównoważne, które z perspektywy rozwoju firmy oraz realizacji naszej misji mają strategiczne znaczenie. W nadchodzących latach wprowadzimy kilka nowych produktów stwarzając tym samym nowe możliwości w leczeniu pacjentów. Zatem podsumowując – tak, będziemy kontynuować inwestycje.

Ł.W.: Wiemy, że inflacja w Polsce jest wysoka. Czy może Pan skomentować jej wpływ na sytuację w branży farmaceutycznej i na Państwa działalność?

L.R.: Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie z trzech różnych perspektyw. Po pierwsze, mówiąc o inflacji, nie da się nie wspomnieć o kwestii kursu walut. Gdy jesteś importerem, przeliczasz pewne kwoty w euro, dolarach, złotówkach. To już stanowi wyzwanie w zależności od wartości pieniądza. Drugim aspektem jest sytuacja na świecie. Inflacja ma wpływ na koszty wytwarzania, które są wyższe ze względu na rosnące ceny surowców, prądu, czy koszty paliwa. Trzeci aspekt to działania podejmowane, by złagodzić wpływ inflacji na naszą działalność. Znalezienie odpowiednich rozwiązań w tej sytuacji jest wręcz naszym obowiązkiem. W rezultacie przeprowadzamy rewizję naszego sposobu funkcjonowania, analizując co można zmienić. Jednym z takich działań jest opracowywanie linii produkcyjnych o znacznie większej wydajności, umożliwiającej zwiększenie produkcji. Pozwalają one również skrócić czas wytwarzania, a w rezultacie – jej koszty. Pracujemy też nad magazynowaniem, transportem, nowymi źródłami energii i zmniejszeniem zużycia energii elektrycznej.

Staramy się więc wykorzystywać wszystkie możliwości, a ponieważ mamy pewne zobowiązania w zakresie wspierania ekologii, to ostatecznie pomaga nam to również osiągnąć nasze cele w tym zakresie.

Oczywiście nie na wszystko mamy wpływ. Dlatego w ramach współpracy na szczeblu europejskim, jak i lokalnym prowadzimy obecnie dyskusję, na temat tego, jak zmniejszyć złożoność przepisów i poprawić ramy regulacyjne w tym zakresie w całej Europie. Tematem rozmów jest na przykład kwestia opakowań i wszystkiego, co może usprawnić procesy związane chociażby z gromadzeniem zapasów leków i ich przepływem między krajami. Upraszczanie pewnych złożonych procesów pozwala generować oszczędności zauważalne także dla społeczeństwa. Możemy to osiągnąć tylko wtedy, gdy wszyscy będziemy podążać w tym samym kierunku i myślę, że to jest właśnie przyszłość.

Przeczytałeś tylko 40% wywiadu.
Całość dostępna w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA