Badania nad nanocząsteczkami jako nośnikami leków prowadzone są we współpracy z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym w Szczecinie, pod kierunkiem prof. Anety Cymbaluk-Płoskiej. Zaczęły się w 2016 r. od projektu w ramach programu „Lider”. Badaczki otrzymały na niego dofinansowanie (ponad 1 mln zł) z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
Co ciekawe, pierwsze nanocząstki opracowano z myślą o leczeniu choroby wrzodowej żołądka i walce z bakterią Helicobacter pylori.
– W nanocząstkach zamykałyśmy antybiotyk i leki z tzw. grupy inhibitorów pompy protonowej, czyli obniżające pH żołądka, które jest niezbędne przy leczeniu wrzodów – powiedziała w roamowie z PAP dr inż. Agnieszka Piegat z Katedry Inżynierii Polimerów i Biomateriałów na Wydziale Technologii i Inżynierii Chemicznej ZUT w Szczecinie.
Wyniki tych badań okazały się na tyle obiecujące, że naukowczynie postanowiły pójść krok dalej. Dostosowały nanocząsteczki również do innego rodzaju leków.
– Użyliśmy polimerów, które zmodyfikowaliśmy, żeby w procesie emulsyfikacji formowały się właśnie takie nanocząstki i później opracowałyśmy metodę enkapsulacji różnego rodzaju leków w polimerowych otoczkach – wyjaśniła dr inż. Piegat.
Sposób na raka jajnika
Badaczki ZUT i PUM wykorzystywały nanocząsteczki jako nośnik dla karboplatyny – stosowanej w terapii m.in. raka jajnika. Charakterystyczną cechą tego nowotworu jest to, że komórki rakowe mają tendencję do rozprzestrzenia się w jamie brzusznej.
– Komórki nowotworowe wydzielają substancje, które nazywamy mucynami. To białka, które tworzą osłonę śluzową wokół komórek rakowych, ich specyficzna wydzielina. Natomiast komórki zdrowe w jamie otrzewnej nie wydzielają mucyn. Znając ten mechanizm i rodzaj mucyn, co rozpoznali naukowcy PUM, byliśmy w stanie zaprojektować taką otoczkę dla leków, żeby selektywnie łączyły się z mucynami – zaznaczyła Agnieszka Piegat.
Aktualnie dostępne leki przeciwnowotworowe wprowadza się do krwioobiegu lub bezpośrednio do jamy otrzewnej. Niestety działają one również na zdrowe komórki, co wywołuje skutki uboczne. Terapie celowane – precyzyjnie skoncentrowane na komórkach rakowych – są w fazie badań przedklinicznych.
- Czytaj również: Polpharma będzie rozwijać i produkować leki na raka
Sprawdzone na żywym organizmie
Wysoką skuteczność polimerowych nanocząstek jako nośników leków potwierdziły badania na małych zwierzętach, nadzorowane przez prof. Danutę Bogacką.
– Obserwujemy zahamowanie wzrostu guzów oraz lepszą ogólną kondycję zwierząt poddanych terapii w porównaniu z tradycyjnym podawaniem leku. Aktualnie analizuje się, jak leki rozprzestrzeniają się w organizmie oraz jak leczenie wpływa m.in. na organy wewnętrzne czy florę jelitową – podkreśliła Piegat.
Wyjaśniła, że kolejnym etapem mogłyby być np. badania na świniach.
Co będzie dalej?
Wdrożenie nowej technologii do powszechnego zastosowania w medycynie to proces, który potrafi trwać nawet wiele lat. Obecnie naukowczynie chcą aplikować o dofinansowanie badań z ministerialnych i unijnych programów. Etap, na którym są dzisiaj – dotyczący terapii celowanej raka jajnika – realizują dzięki środkom własnym ZUT i PUM.
W projekcie „Synteza i charakterystyka wielofunkcyjnych polimerowych systemów kontrolowanego uwalniania leków” (NanoEnCap), którym kierowała dr inż. Piegat, uczestniczyły: dr inż. Agata Goszczyńska, dr inż. Agata Niemczyk, dr inż. Anna Żywicka z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego oraz dr inż. Klaudia Brodaczewska z Warszawy.
Źródło: DF/Nauka w Polsce










