REKLAMA
śr. 28 lutego 2024, 14:01

Lek VX-548 — obiecująca alternatywa dla leków opioidowych?

Opioidy odgrywają ważną rolę w leczeniu silnego bólu. Niemniej jednak aktualny kryzys zdrowia publicznego pokazuje, że stanowią spore niebezpieczeństwo. Być może niedalekiej przyszłości firma Vertex Pharmaceuticals nie tylko zmieni oblicze farmakoterapii silnych dolegliwości bólowych, ale i pomoże opanować impas globalnego uzależnienia od leków opioidowych.

Lek VX-548 pain.png
Lek VX-584 ma za zadanie ograniczać sygnały bólowe pochodzące z nerwów obwodowych (fot. Shutterstock)

Początkowym obiektem zainteresowania Vertex Pharmaceuticals były choroby nowotworowe, schorzenia autoimmunologiczne oraz infekcje wirusowe. Jednak z biegiem czasu amerykańskie przedsiębiorstwo biofarmaceutyczne uległo sporemu rozwojowi. W wyniku tego zakres działalności firmy został zwiększony. Wśród nich pojawił się temat przeciwdziałania silnym dolegliwościom bólowym. Owocem wieloletniej pracy przedsiębiorstwa Vertex jest lek VX-548, który jest w trakcie kolejnych badań klinicznych.

Lek VX-548 i mechanizm jego działania

– Od lat naszym celem było stworzenie leku o działaniu łagodzącym ostry ból o zróżnicowanym stopniu nasilenia. Co więcej, od zawsze staraliśmy się uzyskać lek o lepszym profilu bezpieczeństwa i tolerancji niż popularne środki opioidowe wyjaśnia David Altshuler, jeden z czołowych naukowców firmy Vertex Pharmaceuticals.

Firma Vertex poświęciła 20 lat na opracowanie leku prowadzącego do zahamowania genu Nav1.8, który jest odpowiedzialny za przekazywanie nerwom sygnałów bólowych. Efektem jest VX-548, którego założeniem jest blokowanie dolegliwości bólowych u źródła. Lek ma za zadanie ograniczać sygnały bólowe pochodzące z nerwów obwodowych. Tym samym preparat nie oddziałuje na mózg i stwarza ryzyko uzależnienia, które jest jednym z najpoważniejszych problemów w przypadku stosowania leków opioidowych.

Obiecujące wyniki badań klinicznych

Do badania klinicznego zakwalifikowano ponad 1100 osób po przebytych zabiegach operacyjnych. Ostatecznie do badań włączono:

  • 274 uczestników po chirurgicznej korekcji stopy (bunionektomia)
  • 303 uczestników po zabiegu plastyki brzucha (abdominoplastyka)

Lek VX-548 podawano doustnie w trzech dawkach nasycających – dużych (100 mg), średnich (60 mg) i małych (20 mg), po których zostały podane o połowę mniejsze dawki podtrzymujące. Dawki podtrzymujące podawano co 12 godzin do 36 godziny od momentu zastosowania wyjściowej dawki nasycającej. Natomiast u pozostałych uczestników zastosowano połączenie 5 mg hydrokodonu z 325 mg paracetamolu. Kombinacja tych leków podawano co 6 godzin.

Po 48 godzinach od podania uczestnicy wskazali, że poziom dolegliwości bólowych (wg. analogowej skali VAS) był o połowę słabszy. Lek VX-548 doprowadził też do znaczącego obniżenia poziomu intensywności bólu w porównaniu do placebo. Co prawda kombinacja hydrokodonu i paracetamolu okazała się skuteczniejsza, ale uzyskane wyniki były dość podobne. Zmniejszenie bólu u pacjentów po plastyce brzucha wynosiła odpowiednio 47% i 43%, a po buninektomii 51% i 53%.

Lek był dobrze tolerowany przez uczestników. Najczęstszymi działaniami niepożądanymi były nudności, bóle głowy, zaparcia oraz zawroty głowy. Warto podkreślić, że skutki uboczne były rzadsze niż u pozostałych grup biorących udział w badaniu.

Ponadto pod koniec grudnia ubiegłego roku opublikowano wyniki środkowego etapu innego badania klinicznego. Podawanie leku VX-548 pacjentom z neuropatią cukrzycową przez 12 tygodni doprowadziło do znaczącej redukcji dolegliwości bólowych.

Nowy kierunek leczenia bólu

– Profil korzyści i ryzyka leku VX-548 być może pozwoli na wypełnienie luki wśród leków przeciwbólowych. Mówię o wolnej przestrzeni pomiędzy lekami o dobrej tolerancji i ograniczonej skuteczności a lekami opioidowymi o dużej skuteczności i sporym ryzyku uzależnienia — stwierdził Reshma Kewalramani, dyrektor generalny firmy Vertex Pharmaceuticals.

Mechanizm selektywnego hamowania Nav1.8 wydaje się zupełnie nowym sposobem walki z dolegliwościami bólowymi. Pozytywne wyniki uzyskane w badaniach klinicznych sprawiły, że przedsiębiorstwo planuje zgłosić się do FDA o zatwierdzenie VX-548 do leczenia ostrego bólu o zmiennym natężeniu (od umiarkowanego do ciężkiego). Co więcej, firma Vertex poinformowała, że prowadzi badania pod kątem użycia leku w walce z przewlekłym bólem. Niestety jak przyznali sami twórcy, może to być znacznie większym wyzwaniem.


Źródła:

  1. https://www.nejm.org/doi/10.1056/NEJMoa2209870
  2. https://www.businesswire.com/news/home/20231213773646/en/
  3. https://www.cnn.com/2024/01/30/health/experimental-pain-drug-vertex
  4. https://www.nytimes.com/2024/01/30/health/vertex-pain-medicine-non-opioid.html

©MGR.FARM

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]