od 8 stycznia 2020 r w całej Polsce został wdrożony obowiązek wystawiania przez lekarzy elektronicznych recept. Rozwiązanie to daje możliwość zdalnego, zaocznego wypisywania recept – przez Internet czy przez telefon, bez konieczności osobistego kontaktu lekarza z pacjentem (czytaj również: Od 8 stycznia lekarze z obowiązkiem wystawiania e-recept).
– Wprowadzone regulacje niosą za sobą niebezpieczeństwo nadużyć, które już teraz można zauważyć. Łatwość realizacji e-recepty zaczęli wykorzystywać niektórzy lekarze, oferując ich sprzedaż. Istniejący problem sygnalizował na początku roku Marek Tomków – wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, który trafił na stronę internetową wirtualnej przychodni, która odpłatnie oferuje recepty na tabletki antykoncepcyjne oraz EllaOne, czyli tabletkę „dzień po”. Wypełnienie internetowego kwestionariusza i wypisanie recepty może zająć kilka minut bez pogłębionej analizy zdrowia pacjenta. Należy zwrócić uwagę na bezpieczeństwo pacjentów, ich ochronę przed powikłaniami, które mogą pojawić się po stosowaniu antykoncepcji hormonalnej przepisanej bez kontaktu pacjentki z lekarzem – czytamy w interpelacji skierowanej przez trzech posłów do Ministra Zdrowia (czytaj również: Kwitnie handel e-receptami. Lekarze robią biznes przez internet…).
Tomasz Piotr Nowak, Krzysztof Gadowski, Jarosław Urbaniak zapytali Łukasza Szumowskiego czy w związku z internetowym handlem e-receptami ministerstwo podjęło jakieś działania?
Lekarz nie może handlować lekami…
Odpowiedzi na ich pytania udzielił wiceminister Maciej Miłkowski. Przypomniał on, że lekarz (niezależnie od tego, czy udziela świadczeń telemedycznych, czy w sposób tradycyjny) nie może sprzedawać produktów leczniczych, wyrobów medycznych, wyposażenia wyrobów medycznych, wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, wyposażenia wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro, aktywnych wyrobów medycznych do implantacji, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych, oraz środków pomocniczych (art. 46 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza).
– Wyjątkiem jest sytuacja, gdy lekarz doraźnie dostarczy pacjentowi produkt leczniczy, wyrób medyczny, wyposażenie wyrobu medycznego, wyrób medyczny do diagnostyki in vitro, wyposażenie wyrobu medycznego do diagnostyki in vitro lub aktywny wyrób medyczny do implantacji, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 maja 2010 r. o wyrobach medycznych, w związku z udzieleniem pomocy w nagłym przypadku – wskazuje Miłkowski.
Naruszenie tego zakazu stanowi w pierwszej kolejności przewinienie zawodowe, za które lekarz ponosi odpowiedzialność zawodową. Jeśli zatem dojdzie do sytuacji, gdy zostanie stwierdzone, że lekarz lub inny pracownik medyczny sprzedaje produkty lecznicze, to jest to powód do skierowania wniosku o rozpatrzenie sprawy do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
A co z handlem e-receptami?
Jednocześnie wiceminister zdrowia wskazuje, że wypisywanie leków na odległość jedynie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to postępowanie wbrew Kodeksowi Etyki Lekarskiej (dalej: KEL). Jednym z nich jest art. 1 ust. 3 KEL, zgodnie z którym: Naruszeniem godności zawodu jest każde postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu.
Natomiast w myśl art. 10 ust. 1 KEL: Lekarz nie powinien wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe przy wykonywaniu czynności diagnostycznych, zapobiegawczych, leczniczych i orzeczniczych. Miłkowski przywołuje również art. 9 KEL, który stanowi, iż: Lekarz może podejmować leczenie jedynie po uprzednim zbadaniu pacjenta. Wyjątki stanowią sytuacje, gdy porada lekarska może być udzielona wyłącznie na odległość.










