Jako pierwsza o rezygnacji Macieja Miłkowskiego z pracy w Ministerstwie Zdrowia poinformowała redakcja portalu RynekZdrowia.pl. Wiceminister miał złożyć rezygnację na ręce Izabeli Leszczyny pod koniec ubiegłego tygodnia. W poniedziałek resort zdrowia potwierdził tę informację.
– Maciej Miłkowski pytany przez nas o sprawę, nie chciał jej komentować. Jak się jednak dowiedzieliśmy, powodem rezygnacji nie była zła atmosfera lub brak porozumienia z minister Leszczyną – wskazuje RynekZdrowia.pl
Minister Zdrowia była skłonna kontynuować pracę z Miłkowskim, jednak to on złożył rezygnację. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu z resortu zdrowia został zwolniony jego długoletni współpracownik – Łukasz Szmulski. Pełnił on funkcję dyrektora Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji.
Miłkowski był jednym wiceministrem rządu Mateusza Morawieckiego, który otrzymał propozycję kontynuacji pracy w rządzie Donalda Tuska.
– Izabela Leszczyna zdecydowała się kontynuować współpracę z Miłkowskim mimo zmiany władzy, bo chciała, by dokończył prace nad kolejną listą refundacyjną. Chodziło o to, by nie zakłócić negocjacji z firmami, co by mogło negatywnie przełożyć się na pacjentów – wskazuje RynekZdrowia.pl
Maciej Miłkowski uchodził za fachowca w swojej dziedzinie, którego chwalili go nie tylko pacjenci, ale także branża farmaceutyczna.
Źródło: ŁW/RynekZdrowia.pl










