14 lipca w Sejmie odbył się Okrągły Stół dla Ochrony Zdrowia z inicjatywy Polski 2050. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele różnych środowisk medycznych, eksperci oraz politycy. Dyskutowali o największych wyzwaniach stojących przed systemem ochrony zdrowia. Wśród tematów znalazły się m.in. sytuacja finansowa NFZ, organizacja świadczeń zdrowotnych oraz sposoby poprawy efektywności wykorzystania publicznych pieniędzy. Głos podczas debaty zabrali również przedstawiciele zawodów medycznych innych niż lekarze. W imieniu farmaceutów wystąpił prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dr Marek Tomków. Wskazał kilka obszarów, w których – jego zdaniem – państwo traci ogromne środki przez niewykorzystywanie potencjału aptek i farmaceutów.
„Przez 30 lat dyżurowaliśmy za darmo”
Jednym z najmocniejszych fragmentów wystąpienia prezesa Naczelnej Rady Aptekarskiej było odniesienie do finansowania opieki farmaceutycznej.
– Wysłuchałem propozycji Ministerstwa Zdrowia i znowu nie usłyszałem niczego na temat farmaceutów. Ja reprezentuję grupe 40 tysięcy ludzi, która nadzoruje rynek wart 70 miliardów złotych. Reprezentuję farmaceutów i aptekarzy, którzy przez 30 lat dyżurowali za darmo. 240 złotych na godzinę to o 240 złotych więcej niż państwo polskie przekazało w ciągu ostatnich 30 lat na opiekę farmaceutyczną – coś, co przynosi miliardy oszczędności. – powiedział Marek Tomków.
Prezes NRA zwrócił uwagę, że o opiece farmaceutycznej mówi się w Polsce od wielu lat. Mimo to jej rozwój nadal pozostaje ograniczony. Zdaniem samorządu aptekarskiego farmaceuci mogliby znacznie szerzej wspierać pacjentów. Dotyczy to bezpiecznego stosowania leków, poprawy przestrzegania zaleceń terapeutycznych czy wykrywania problemów lekowych. W dłuższej perspektywie mogłoby to ograniczać koszty leczenia i hospitalizacji.
Recepta kontynuowana nadal czeka na wdrożenie
Znaczną część swojego wystąpienia prezes NRA poświęcił problemowi marnowania leków. W jego ocenie jednym z powodów obecnej sytuacji są obowiązujące zasady realizacji rocznych recept.
– A gdzie jest ustawa o receptach, która powinna wejść 10 lat temu? (…) Roczna recepta i niewprowadzenie recepty kontynuowanej powoduje bardzo duże straty – stwierdził.
Recepty kontynuowane od miesięcy należą do najważniejszych postulatów samorządu aptekarskiego. Według farmaceutów rozwiązanie to mogłoby ograniczyć wykupywanie leków „na zapas”. Mogłoby także lepiej dostosować terapię do rzeczywistych potrzeb pacjentów. Marek Tomków zwrócił uwagę również na funkcjonowanie programu bezpłatnych leków dla seniorów.
– Program 65+ jest bardzo dobrym programem, ale przy kwocie, która jest obecnie na niego przeznaczana, musi zostać przejrzany i zweryfikowany dlatego, że obawiamy się, że po prostu leków może zabraknąć. I to jest największe ryzyko. Nie pieniędzy, tylko leków może zabraknąć – podkreślał.
Marek Tomków: Setki ton leków trafia do utylizacji
Opisując skalę problemu marnowania leków, prezes NRA przywołał dane dotyczące produktów oddawanych do utylizacji.
– 700 ton. To są leki, które poleciały do utylizacji tylko z 3000 aptek. W Polsce mamy około 12 tysięcy aptek – mówił.
Jak podkreślał, znaczną część tych produktów stanowią preparaty z nadal ważnym terminem przydatności do użycia. W jego ocenie jest to jeden z najbardziej widocznych przykładów nieefektywnego wydatkowania środków przeznaczanych na refundację leków.
Od kilku lat samorząd aptekarski wskazuje na ten problem. Według farmaceutów ograniczenie tego zjawiska mogłoby przynieść systemowi ochrony zdrowia znaczące oszczędności. Ma to szczególne znaczenie w obliczu rosnących wydatków refundacyjnych i problemów z dostępnością niektórych produktów leczniczych.
– Rekordzista z tego co słyszałem ma Ozempic zabezpieczony na 15 lat. Jesteśmy jedynym krajem, który daje 8,5 milionom ludzi, 4 tysiące leków za darmo na roczną receptę. – podkreśla Marek Tomków.
Farmaceuci chcą większej roli w profilaktyce
Kolejnym obszarem wskazywanym przez Marka Tomkowa była profilaktyka zdrowotna. Jego zdaniem państwo wciąż nie wykorzystuje potencjału ponad 11 tysięcy aptek działających w całym kraju.
– Przy tak potężnych pieniądzach przepalanych na program „Moje zdrowie” my za kilka procent tej kwoty jesteśmy w stanie zrobić największe badania screeningowe cukrzycy, nadciśnienia i wielu innych chorób – przekonywał.
Przedstawiciele samorządu aptekarskiego regularnie podnoszą ten argument. Apteki należą do najbardziej dostępnych placówek ochrony zdrowia. Farmaceuci już dziś realizują szczepienia ochronne oraz inne świadczenia zdrowotne. Zdaniem NRA mogliby oni odgrywać znacznie większą rolę także w badaniach przesiewowych i wczesnym wykrywaniu chorób cywilizacyjnych.
Nie tylko więcej pieniędzy, ale także mniej strat
W swoim wystąpieniu prezes NRA poruszył także kwestie nadmiarów technologicznych, funkcjonowania systemu refundacyjnego oraz skuteczności państwa w przeciwdziałaniu zjawiskom prowadzącym do utraty publicznych pieniędzy.
Wspólnym mianownikiem wszystkich przedstawionych propozycji była teza, że problemy finansowe ochrony zdrowia nie wynikają wyłącznie z niedoboru środków. Równie ważne pozostaje eliminowanie mechanizmów prowadzących do marnowania pieniędzy. Istotne jest również lepsze wykorzystanie kompetencji grup zawodowych, które od lat pozostają na marginesie systemowych reform.
– Dajcie szansę farmaceutom, dajcie szansę opiece farmaceutycznej, wypuście na oddziały farmaceutów klinicznych. Tam leżą miliardy, które my przynosimy, bez straty dla pacjenta. Dajcie nam Państwo szansę (…) A my wiemy, jak to zrobić – speuntował dr Marek Tomków.
©MGR.FARM






































Udostępnij tekst w mediach społecznościowych