REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
wt. 14 stycznia 2025, 13:15

Coraz więcej zakażeń wirusem hMPV. Początek podobny do COVID-19…

Na przełomie grudnia i stycznia media obiegła informacja o gwałtownym wzroście zakażeń metapneumowirusami (hMPV) w Chinach. Pojawiły się doniesienia o przeciążonych szpitalach i zgonach oraz porównania do początków pandemii COVID-19. Również służby medyczne Portugalii potwierdziły we wtorek informację o pojawieniu się w tym kraju przypadków infekcji wirusem hMPV. Czy kolejna pandemia jest prawdopodobna?

Metapneumowirus - coraz więcej zakażeń
Jak podkreślił prof. Dzieciątkowki, wiedza o obecności wirusa nie wpływa na samo leczenie, które pozostaje objawowe (fot. shutterstock.com)

Metapneumowirus należy do rodziny pneumowirusów, a jego bliskim „kuzynem” jest RSV, wykryty jeszcze w latach 60. XX wieku. Sam metapneumowirus został odkryty dopiero w 2001 r. W rozmowie z PAP wirusolog prof. WUM Tomasz Dzieciątkowski uspokoił, że w obliczu ostatnich doniesień nie ma powodów do niepokoju.

REKLAMA

– Ważne jest zrozumienie, że te wirusy nie są nowe; są obecne w populacji od lat, choć dotychczas nie diagnozowaliśmy ich na szeroką skalę. Wykryto je ponad 20 lat temu i wiemy dziś, że występują na całym globie. Powodują głównie zakażenia układu oddechowego, takie jak zapalenia oskrzeli, zarówno u dzieci, jak i u dorosłych, szczególnie w sezonie zimowym. Dlaczego więc teraz słyszymy o wzroście liczby zakażeń? Odpowiedź jest prosta: ponieważ dopiero teraz zaczęliśmy robić powszechnie badania na ich obecność – podkreślił.

Więcej testów, więcej wykrytych zakażeń

Prof. Dzieciątkowski wyjaśnił, że przez lata zakażenia metapneumowirusami były rzadko diagnozowane. Jeśli je wykrywano, to właściwie wyłącznie w szpitalach o wysokim poziomie referencyjności, bo jedynie tam były dostępne odpowiednie testy. Dopiero pandemia COVID-19 upowszechniła tzw. testy „combo”, które w Polsce wykrywają przede wszystkim RSV, SARS-CoV-2 oraz wirusy grypy.

– Obecnie dostępne są także bardziej zaawansowane testy, wykrywające również antygeny metapneumowirusów, dzięki czemu lekarze mogą precyzyjniej określić przyczynę objawów u pacjenta – dodał profesor.

– Przez lata brak odpowiednich testów diagnostycznych sprawiał, że RSV był kojarzony przede wszystkim z noworodkami, osobami starszymi oraz pacjentami z obniżoną odpornością. Dopiero rozwój diagnostyki pozwolił na szerokie wykrywanie zakażeń nim. Podobna sytuacja dotyczy metapneumowirusów. Wcześniej były wykrywane jedynie sporadycznie, głównie w dużych szpitalach klinicznych. Dziś, dzięki dostępności testów, niemal każdy pacjent z gorączką i kaszlem może przeprowadzić szybkie badanie, aby poznać przyczynę swoich objawów – zauważył rozmówca PAP.

Tylko leczenie objawowe

Jak podkreślił prof. Dzieciątkowki, wiedza o obecności wirusa nie wpływa na samo leczenie, które pozostaje objawowe.

REKLAMA
REKLAMA

– Nie mamy bowiem tutaj żadnego leczenia celowanego, nie mamy przeciwko nim szczepionki. Leczymy pacjentów wyłącznie objawowo – powiedział.

Takie postępowanie jednak wystarcza, ponieważ w zdecydowanej większości zakażenia hMPV są infekcjami samoograniczającymi się.

Kto najbardziej zagrożony?

Grupy najbardziej narażone na ciężki przebieg zakażenia hMPV to dzieci z niedojrzałym układem immunologicznym, seniorzy z osłabioną odpornością, pacjenci po przeszczepach, chemioterapii oraz osoby leczone immunosupresyjnie. Osoby z tych grup mogą wymagać hospitalizacji. Dorośli z dobrą odpornością przechodzą zakażenia lżej.

Zdaniem prof. Dzieciątkowskiego nie ma żadnych powodów do niepokoju w związku z informacjami o odnotowywanym w Chinach wzroście zakażeń hMPV.

– Metapneumowirusy nie mają dużego potencjału epidemicznego, więc nie grozi nam spowodowana nimi pandemia. Każdego roku w sezonie zimowym występuje wzrost zakażeń – podsumował.

Źródło: Nauka w Polsce

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA