Maciej Miłkowski potwierdził, że Komisja Ekonomiczna pracuje na bieżąco zdalnie – raz w tygodniu odbywa się posiedzenie w pełnym składzie i zatwierdza wszystkie zakończone sprawy. Najbliższa lista leków refundowanych ukaże się dopiero we wrześniu.
Kolejny wykaz leków refundowanych we wrześniu
Wiceminister zdrowia przyznał, że niektóre firmy chciały przyspieszenia prac nad listą refundacyjną, jednak te kilka miesięcy nie ma już dużego znaczenia. Najważniejsze jest to, by można było rozszerzyć listę o nowe leki (czytaj również: Marcowa lista leków refundowanych to podwyżki cen dla diabetyków).
– Teraz sytuacja wygląda tak, że na wrzesień nowe leki wejdą, można by wręcz powiedzieć, że tych planowanych, korzystnych zmian jest sporo. Ale z drugiej strony będę bardzo uważnie wprowadzał nowe leki, ponieważ musimy mieścić się w ramach posiadanych środków na refundację. Musimy oszacować to, ponieważ ile dokładnie będzie pieniędzy w zakresie przychodów w planie finansowym Narodowego Funduszu Zdrowia, tego zwłaszcza w obecnej sytuacji nikt nie wie – mówił Miłkowski.
RTR – dwa ważne aspekty
Jeśli chodzi o prace nad RTR, czyli refundacyjnym trybem rozwojowym, nie nabrały jeszcze one tempa. Na razie odbyły się rozmowy z Polskim Związkiem Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego oraz Ministerstwem Rozwoju. Resort zdrowia zapytał firmy farmaceutyczne, by mieć prawdziwe informacje, które leki sprzedawane w ramach refundacji są produkowane w Polsce i co obejmuje ta produkcja.
Chodzi o to, czy sprzedaż produktu danej firmy w Polsce jest z produkcji polskiej czy zagranicznej, a jeśli jest częściowo, to ile procent pochodzi z Polski. Ponadto ważne jest to, czy produkowany w Polsce lek jest z polskiego API (czytaj również: Konieczne jest jak najszybsze wprowadzenie RTR Plus). – Przykładowo, Instytut Farmaceutyczny, który produkuje API, to sprzedaje dla koncernów globalnych produkty, które są również sprzedawane w Polsce. Czyli może być tak, że API jest z Polski, a produkcja za granicą, a potem lek wraca do nas, i niezależnie od tego, w jakim innym kraju go wyprodukowano, jest częściowo polski. I powinno się to uwzględniać przy decyzjach o promowaniu polskich produktów bo to gwarantuje bezpieczeństwo lekowe – tłumaczył wiceminister.
COVID-19 zatrzymał zmiany prawne
Obecnie nie szykują się żadne ważne zmiany w prawie. Maciej Miłkowski przyznał, że jest gotowy projekt zmian ustawy refundacyjnej, ale nie trafił jeszcze do konsultacji społecznych. Przypomniał, że projekt zawierał zmiany, takie jak m.in.: trzymiesięczne okresy publikacji listy leków refundowanych, zmiany w programach lekowych uniemożliwiające wzajemne blokowanie się przez producentów różnych leków, ustalenie, że zespoły kwalifikujące pacjentów do programów lekowych mają w ustawie wpisane zakresy działalności.
Ponadto pojawią się zmiany w liście leków zagrożonych wywozem (czytaj również: Nowa lista antywywozowa. Najkrótsza od kilku miesięcy…). Niektóre mogą jeszcze spaść z listy w najbliższym czasie, a inne na nią wrócić. – Chcemy co do zasady jak najwięcej usuwać, ale jeśli firmy udowodnią, że faktycznie występuje ten aspekt finansowy i dochodzi do kupowania produkcji przeznaczonej na rynek polski, po czym jest ona wywożona za granicę, to będziemy to uwzględniać – opowiadał Miłkowski. Na koniec zapewnił, że nie będzie maksymalnych cen leków nierefundowanych. Resort rozwoju wysłał do konsultacji projekt dotyczący wysokości marży dla maseczek niemedycznych i na razie to wystarczy.
Źródło: IK/cowzdrowiu.pl










