UWAGA!! Po krytyce farmaceutów Ministerstwo Zdrowia usunęło wyszukiwarkę ze stron pacjent.gov.pl – czytaj więcej: Falstart Ministerstwa Zdrowia. Po krytyce usuwa wyszukiwarkę leków…
Od dzisiaj w portalu pacjent.gov można sprawdzić na mapie, gdzie jest najbliższy SOR lub Izba Przyjęć. Dodatkowo Ministerstwo Zdrowia uruchomiło wyszukiwarkę, informującą o dostępności leków. Na specjalnej mapie, po wpisaniu miasta lub miejscowości oraz podaniu nazwy poszukiwanego leku, zaznaczone zostaną apteki, które go posiadają. O wprowadzeniu nowego rozwiązania poinformował na Twitterze wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.
Oraz nowość, informacje o dostępności leków dostarczane przez https://t.co/Z3tCf0xW7A i https://t.co/6fuJAemLL6 ➡️ https://t.co/G2qygjLkbZ Jest też interaktywna mapa od @GdziePoLek ⬇️ pic.twitter.com/Xrtf8Amdxz
— Janusz Cieszyński ??? (@jciesz) July 12, 2019
Dane dotyczące dostępności leków dostarczane są przez serwisy ktomalek.pl i gdziepolek.pl. Są to dwa komercyjne rozwiązania, które funkcjonują na Polskim rynku już od lat. Farmaceuci komentujący nową propozycję Ministerstwa Zdrowia zwracają jednak uwagę na pewien problem. Nie wszystkie polskie apteki są podłączone do któregokolwiek ze wspomnianych rozwiązań komercyjnych. W rezultacie wyszukiwarka dostępności zaproponowana przez resort zdrowia, nie będzie uwzględniała wszystkich aptek, a jedynie te, które podpisały umowy z prywatnymi firmami, do których należą ktomalek.pl i gdziepolek.pl
Ministerstwo promuje prywatne firmy?
– Chwila, chwila… Czyli Ministerstwo Zdrowia promując te komercyjne serwisy niemalże zmusza mnie do udostępnienia danych o moich stanach magazynowych zewnętrznym firmom? A skąd mam mieć pewność, że nie zostaną one przekazane konkurencji i później wykorzystane przeciwko mnie? – pisze farmaceuta Marcin Znamirowski.
Chwila, chwila… Czyli @MZ_GOV_PL promując te komercyjne serwisy niemalże zmusza mnie do udostępnienia danych o moich stanach magazynowych zewnętrznym firmom? A skąd mam mieć pewność, że nie zostaną one przekazane konkurencji i później wykorzystane przeciwko mnie?
— Marcin Znamirowski (@ZnamirowskiM) July 12, 2019
Jego zdaniem takie rozwiązanie promowane przez Ministerstwo Zdrowia wymusza na aptekarzach podpisywanie umów z którąkolwiek ze wspomnianych firm. Wiceminister Janusz Cieszyński zaprzecza jednak, by ktokolwiek farmaceutów do tego zmuszał.
– W tym momencie czuję się jednak zmuszany. Skoro ministerstwo promuje korzystanie z tych serwisów i pacjenci przed wyjściem z domu będą sprawdzać dostępność, a danych z mojej apteki tam nie będzie, to na tym tracę – odpowiada Znamirowski.
Z kolei zdaniem Pawła Madeja, resort zdrowia tym sposobem wprowadza nierówną konkurencję na rynku aptek, promując te, które podpisały umowy z prywatnymi podmiotami świadczącymi tego typu usługi.
– To po co Wam ZSMOPL i raportowanie codzienne stanów leków skoro musicie korzystać z komercyjnych rozwiązań do których nie są podpięte wszystkie apteki. To wprowadza nierówną konkurencję na rynku… – pisze Madej.
– ZSMOPL nie ma jeszcze interfejsu na zewnątrz, ważne, aby pacjenci mieli dostęp do rozwiązań, które im pomagają, nawet, jeśli nie są naszego autorstwa. Oczywiście obie aplikacje są bezpłatne – odpowiada Janusz Cieszyński.
@jciesz serio? To po co Wam #zsmopl i raportowanie codzienne stanów leków skoro musicie korzystać z komercyjnych rozwiązań do których nie są podpięte wszystkie apteki. To wprowadza nierówną konkurencję na rynku…
— Paweł Madej (@PawelMadejCK) July 12, 2019










