Na początku roku pojawiły się doniesienia sugerujące, że Ministerstwo Zdrowia planuje nowelizację ustawy refundacyjnej, która zrówna ceny krajowych leków z cenami najtańszych produktów azjatyckich. Miało do tego doprowadzić wprowadzenie tzw. korytarzy cenowych. Interpelację w tej sprawie do Ministra Zdrowia skierowały posłanki Monika Wielichowska i Katarzyna Lubnauer (czytaj więcej: Azjatyckie ceny leków w Polsce doprowadzą do ich braków?).
– W czasie, kiedy krajowy przemysł farmaceutyczny zmaga się ze skutkami pandemii, za wszelką cenę stara się utrzymać ciągłość produkcji, zmiana kluczowego dla pacjentów oraz branży farmaceutycznej prawa grozi perturbacjami na rynku leków, rodzi ryzyko ich braku i stanowi zagrożenie dla funkcjonowania fabryk – pisały posłanki.
Natomiast Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego wnosił, aby w trakcie pandemii nie procedować nowelizacji ustawy refundacyjnej oraz nie wprowadzać zmian, które zahamują rozwój branży i grożą brakami leków. Apelowali również, aby – podobnie jak podczas pierwszej fali pandemii – przedłużyć w ramach tzw. tarczy prawnej decyzje refundacyjne leków o rok na dotychczasowych warunkach i nie rozpoczynać prac nad ustawą refundacyjną w tak trudnym dla branży i pacjentów okresie.
Zamrożenie decyzji refundacyjnych jest bezzasadne
Odpowiedzi na tę interpelację udzielił wiceminister Maciej Miłkowski. Wskazał on, że resort zdrowia obecnie nie znajduje podstaw do zmiany ustawy o refundacji w opisanym zakresie, również poprzez zastosowanie rozwiązań legislacyjnych procedowanych w trybie umownie nazwanym umownie covidowym lub „tarczą prawną”.
– Przedłużenie o rok okresu obowiązywania decyzji, których termin upływa przed dniem 1.01.2022 r. nie ma w opinii Ministra Zdrowia uzasadnienia merytorycznego, pandemicznego, itp. Spotkania negocjacyjne i posiedzenia Komisji Ekonomicznej odbywają się on-line, a więc z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Jednocześnie należy podkreślić, że taki sposób prowadzenia negocjacji jest stosowany od wielu miesięcy i znakomita większość Wnioskodawców jest zapoznana z procedurą zdalnych spotkań – wskazuje Miłkowski.
Propozycję Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego przedłużenia okresu obowiązywania decyzji refundacyjnych, których okres obowiązywania kończy się dopiero za rok uznał za bezzasadną. W ocenie resortu realizacja postulatu dotyczącego „zamrożenia” decyzji skutkowałaby jedynie uwzględnieniem głosu jednej strony zainteresowanej i naraziłoby bezsprzecznie inną grupę zainteresowaną na szkodę wynikającą z takich działań. Tą drugą stroną są pacjenci.
Polskie firmy nie są „nieporadne”
Minister Zdrowia ze zdziwieniem przyjął też wystąpienie podmiotów będących uczestnikami rynku farmaceutycznego, postulujących wstrzymanie prac nad nowelizacją ustawy o refundacji w kontekście równoczesnego wysuwania postulatów dotyczących ustawowego wydłużenia okresu obowiązywania decyzji oraz wzmacnianie rozwiązaniami prawnymi polskiej gospodarki i wdrożeniu Refundacyjny Tryb Rozwoju (RTR).
– W tym miejscu należy podkreślić, że wypowiadanie kategorycznych sądów, w szczególności o korytarzach cenowych, nie zapoznawszy się wcześniej z projektowanymi rozwiązaniami, a opierając się jedynie na przekazach medialnych, nie sprzyja merytorycznej dyskusji o potrzebnych rozwiązaniach. Nie zmienia to jednak faktu, iż świadomość zagrożenia zerwania łańcuchów dostaw oraz roli jaką odgrywa krajowy przemysł farmaceutyczny w przypadku wystąpienia takiego zagrożenia była jedną z idei przewodnich w czasie tworzenia wspomnianego projektu – wskazuje Maciej Miłkowski.
W opinii Ministra Zdrowia jako organu administracji odpowiedzialnego za politykę lekową na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, „niezrozumiałym jest ukazywanie polskich wytwórców leków jako nieporadnych uczestników rynku, którzy pomimo prowadzenia działalności rynkowej, nie są w stanie reagować na zmiany zarówno gospodarcze jak i zdrowotne polskiego społeczeństwa”.
– Oczywistym jest, że gdyby powyższe było prawdą, przemysł farmaceutyczny w Polsce dawno przestałby istnieć. Kreowanie wskazanego powyżej wizerunku polskiego przemysłu farmaceutycznego, uderza w opinii Organu w sposób postrzegania całej branży, jako silnego partnera w relacjach na arenie krajowej jak i międzynarodowej – wskazuje wiceminister.
Stanowczo podkreśla też, że projektowane rozwiązania, mają na celu sukcesywne wzmacnianie stabilnego finansowania terapii prowadzonych lekami o udowodnionej skuteczności klinicznej, przy jednoczesnym zabezpieczeniu efektywnego wykorzystania środków przeznaczanych na refundację leków, wyrobów medycznych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, a także pomyślano o wzmacnianiu krajowych wytwórców leków.
Źródło: ŁW/Sejm










