Community Pharmacy England przeprowadziło badania obejmujące ponad 3000 ogólnodostępnych aptek. Wyniki zrealizowanej analizy pokazują, że nadużycia w angielskich aptekach nie są okazjonalne, lecz w niektórych przypadkach stanowią codzienność.
Jak częste są nadużycia w angielskich aptekach?
W aż 55% placówek aptecznych poddanych badaniu doszło do przemocy słownej względem personelu w ciągu ostatniego półrocza. W 75% aptek tego typu incydent ma miejsce co najmniej raz w tygodniu, a 21% zmaga się z takim problemem codziennie. Właściciele aptek włączonych do badania wskazują na zróżnicowany charakter przemocy słownej. Począwszy od zastraszania przez groźby przemocy, a skończywszy na dyskryminacyjnych wyzwiskach. Personel apteczny musi zmagać się dyskryminacją o charakterze rasistowskim, religijnym, mizoginistycznym, seksistowskim, homofobicznym i ksenofobicznym.
Niestety w wielu przypadkach mocne i uwłaczające słowa przeradzają się w niebezpieczne czyny. W 6% aptek uczestniczących w badaniu potwierdzono napaść fizyczną w czasie ostatnich sześciu miesięcy. Pracownicy aptek wspominają tu zarówno o aktach przemocy wobec lokalu (np. kopanie w drzwi, rozbijanie półek, uderzanie pięściami o ladę), jak i wymierzonych bezpośrednio w nich (np. opluwanie, próby duszenia, popychanie). Niektórzy pacjenci sięgali po różne przedmioty (np. butelki stojące na wystawie, krzesła, ekspozytory), którymi rzucali po pomieszczeniu lub w personel. Uczestnicy badania przyznali, że rośnie też liczba kradzieży w aptekach.
Kolejna seria włamań do aptek w UK
Wedle uzyskanych wyników nadużycia są spowodowane różnorodnymi czynnikami. Część z nich stanowi efekt niedoborów leków, niektóre są rezultatem zbyt długiej realizacji recept, a inne awariami interfejsu NHS. Zdecydowana większość sytuacji charakteryzujących się dużym zagrożeniem dla personelu dotyczy pacjentów z pilnymi potrzebami, którzy nie mając dokąd pójść, dają upust swojej frustracji w aptece.
Czy angielskie apteki otrzymają należyte wsparcie?
Badanie przeprowadzone przez Community Pharmacy England pokazuje, że apteki ogólnodostępne nie otrzymują odpowiedniego poziomu reakcji ze strony służb. Widać to przede wszystkim w przypadku zgłoszeń, w których personelowi grozi się bronią lub istnieje ryzyko bezpośredniego niebezpieczeństwa. W przeciwieństwie do innych części NHS apteki wydają się być traktowane po macoszemu. Dlatego też autorzy badania zaapelowali o:
- wzmocnienie ochrony personelu aptecznego,
- poprawę koordynacji współpracy między NHS a lokalnymi aptekami,
- brak tolerancji dla wszelkich przejawów słownej i fizycznej przemocy w aptekach ogólnodostępnych.
Ponadto Community Pharmacy England zwrócili się Rady Szefów Policji Krajowej i dyrektora ds. farmacji NHS, aby podkreślić wagę problemów i określić sposoby działania, które mogą poprawić aktualną sytuację angielskich aptek.
Źródła:
MGR.FARM©






































Udostępnij tekst w mediach społecznościowych