W sezonie 2021/2022 przeciwko grypie zaszczepiło się około 9% społeczeństwa. Pod wieloma względami był to wynik rekordowy, a złożyło się na to wiele czynników. Jednym z nich była trwająca już pandemia COVID-19, w trakcie której tego typu forma profilaktyki przekonała wielu Polaków. Dodatkowo w poprzednim sezonie szczepionki przeciw grypie były dla wszystkich bezpłatne. Pomogli też farmaceuci, którym w lutym umożliwiono wykonywanie szczepień w aptekach (czytaj również: Nie będzie masowych bezpłatnych szczepień przeciwko grypie).
Niestety w obecnym sezonie zrobiono wiele, by Polaków do szczepień przeciw grypie zniechęcić. Po pierwsze Ministerstwo Zdrowia zrezygnowało z darmowych szczepionek, zostawiając jedynie ich refundację w określonych wskazaniach. Po drugie wbrew głosom ekspertów, zrezygnowano ze skrócenia drogi do szczepienia, pozostawiając konieczność posiadania recepty na szczepionkę. Tym sposobem, jedyne działanie, które mogło zwiększyć liczbę szczepień – umożliwienie ich wykonywania przez farmaceutów w aptekach – przestało być tak atrakcyjne, jak przewidywano (czytaj również: Potrzebna mobilizacja w sprawie szczepień przeciw grypie).
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Z oficjalnych danych wynika, że do 2 grudnia przeciwko grypie zaszczepiło się tylko 646 tys. osób. czyli 1,8% całego społeczeństwa. Przypomnijmy, że w całym poprzednim sezonie było to prawie 9%. Dane z ubiegłych lat pokazują, że w grudniu liczba wykonywanych szczepień zazwyczaj już malała. Wiele jednak wskazuje, że w tym roku będzie inaczej (czytaj również: Szczepionki przeciw grypie znów do utylizacji? „Farmacja Polska” proponuje rozwiązanie…).
Nagłe przebudzenie
Drastyczny wzrost liczby zachorowań na grypę, który obserwujemy od kilku tygodniu sprawił, że wiele osób przypomniało sobie o szczepionkach. Farmaceuci w ostatnich dniach odnotowują zwiększone zainteresowanie nimi. Ich zakup utrudnia jednak konieczność posiadania recepty lekarskiej – o którą szczególnie trudno w sytuacji ogromnych kolejek do przychodni i rosnącej liczby chorych. Farmaceuci chcieliby wystawiać własne recepty, aby umożliwić pacjentom zakup szczepionki bez konieczności wizyty w zatłoczonych przychodniach, jednak na to nie zgadza się ciągle Ministerstwo Zdrowia (czytaj więcej: Recepta farmaceutyczna na szczepionkę przeciw grypie? Minister nie widzi takiej możliwości…).
– W ciągu 2 dni sprzedaliśmy więcej szczepionek niż przez pierwsze 3 tygodnie grudnia. Zainteresowanie pacjentów znacznie wzrosło, jednak problemem nadal okazuje się konieczność posiadania recepty lekarskiej – zauważa na Twitterze Maciej Birecki.
W ciągu 2 dni sprzedaliśmy więcej szczepionek niż przez pierwsze 3 tygodnie grudnia. Zainteresowanie pacjentów znacznie wzrosło, jednak problemem nadal okazuje się konieczność posiadania recepty lekarskiej
— Maciek_Birecki (@maciek_birecki) December 29, 2022
Podobnych głosów jest więcej. Polacy nie tylko kupują szczepionki przeciw grypie, ale szczepią się w tych aptekach, które taką możliwość oferują. W Polsce jako punkty szczepień zostało zgłoszonych około 1400 aptek.
– Dziś opadły mi łapki. Przez miesiąc pies z kulawą nogą się szczepić nie chciał. Dziś nagle wielkie obudzenie narodu. Strach zajrzał w oczy Hitem są pretensje, że śmiem nie szczepić w Sylwestra Jak będą finansowane szcz. na grypę w 2023 r? Bo to czeski film – pisze na Twitterze Alina Kilian.
Dziś opadły mi łapki. Przez miesiąc pies z kulawą nogą się szczepić nie chciał. Dziś nagle wielkie obudzenie narodu. Strach zajrzał w oczy 😂 Hitem są pretensje, że śmiem nie szczepić w Sylwestra 😂 Jak będą finansowane szcz. na grypę w 2023 @MZ_GOV_PL ? Bo to czeski film. 😂
— Alina Kilian (@Alina65059374) December 29, 2022
Farmaceutka odnosi się w ten sposób do sytuacji aptek, w których odbywają się szczepienia przeciwko grypie. Okazuje się, że na dwa dni przed końcem roku nadal nie wiedzą one na jakich warunkach (i czy w ogóle) Narodowy Fundusz Zdrowia przedłuży im umowy na finansowanie szczepień. Obecne kończą się bowiem 31 grudnia. Zaniepokojeni farmaceuci na ten problem zwracali już uwagę kilkukrotnie na Twitterze.
Czy @a_niedzielski wraz z @MZ_GOV_PL oraz @NFZ_GOV_PL mogą powiedzieć czy od 1 stycznia apteki nadal mogą szczepić przeciw grypie oraz COVID-19 w ramach umowy z NFZ? Mamy już 30.12, umowy ważne do jutra. Pacjenci chcą się szczepić a my znowu nic nie wiemy…
— Mikołaj Front (@LittleNicky1988) December 30, 2022
@MZ_GOV_PL @a_niedzielski @NFZ_GOV_PL @NFZ_Szczecin Prowadzę punkt szczepień w aptece. Umowy z NFZ na szczepienia obowiązują jeszcze 11 dni. Nie wiem co mówić pacjentom i jak planować grafik szczepień na styczeń, bo nigdzie nie ma jasnej informacji o nowych umowach na 2023r.
— Tomasz Macherowski (@t_macher) December 20, 2022
Jak i gdzie się zaszczepić?
Przypomnijmy, że szczepionki przeciw grypie w sezonie 2022/2023 są dostępne w ramach refundacji:
- bezpłatnie: osoby w wieku 75+ oraz kobiety w ciąży,
- z 50% refundacją:
- osoby w wieku 65+,
- dzieci po ukończeniu 6 m.ż.,
- osoby w wieku 18 – 65 lat z dodatkowymi chorobami.
Wszyscy pozostali mogą zakupić szczepionkę pełnopłatnie. Niektóre samorządy realizują bezpłatne programy szczepień seniorów.
NFZ finansuje proces kwalifikacji do szczepienia i samo podanie szczepionki. Szczepienia mogą być wykonywane w podmiotach leczniczych (dzieci i dorośli) i ogólnodostępnych aptekach (dorośli). Badanie kwalifikacyjne przed szczepieniem osoby dorosłej może wykonać: lekarz, felczer, lekarz dentysta, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny oraz farmaceuta. Natomiast badanie kwalifikacyjne przed szczepieniem osoby niepełnoletniej może wykonać tylko lekarz.
W każdej sytuacji przed wykonaniem szczepienia potrzebna jest recepta.
Szczepienia przeciw grypie powinny być zalecane i wykonywane przez cały sezon jesienno-zimowy. Optymalny czas szczepienia przeciw grypie powinien mieć miejsce przed rozpoczęciem okresu zwiększonej zachorowalności na grypę, który w Polsce występuje od stycznia do marca (czytaj więcej: To ostatni dzwonek na mobilizację do walki z grypą!).
Mężczyźni szczepią się chętniej?
Co ciekawe okazuje się, że wśród osób, które regularnie szczepią się przeciw grypie zdecydowanie częściej można spotkać mężczyzn. Tak przynajmniej wynika z badania opinii, jakie zostało przeprowadzone w ramach kampanii społecznej „Adamed dla rodziny”. W jego trakcie uczestnikom kampanii zadano niemal 100 pytań dotyczących zdrowia. Pytania te obejmowały leczenie, profilaktykę, styl życia czy dostęp do terapii i leków. Udział w badaniu wzięło 1011 pełnoletnich mieszkańców Polski, a przeprowadzono je za pośrednictwem techniki badawczej CAWI.
W badaniu ankietowanych zapytano także o szczepienia przeciwko grypie. Tylko 11% z nich przyznało, że regularnie szczepi się każdego roku. 23,4% stwierdziło, że szczepi się, ale nie każdego roku. Oczywiście oceniając te wyniki należy wziąć pod uwagę, że w badaniu brały udział osoby uczestniczące w kampanii „Adamed dla rodziny” – a więc zainteresowane kwestią zdrowia i profilaktyki.

W tym kontekście, bardziej niż na odsetek osób przyznających się do szczepień, warto zwrócić uwagę na to kto się szczepi. A okazuje się, że w badaniu to kobiety wyraźnie częściej niż mężczyźni wykazywały, że nie szczepią się przeciwko grypie (odpowiednio: 71,7% i 58,0%), zaś mężczyźni częściej szczepią się co parę lat (odpowiednio: 28,9% i 19,1%) lub każdego roku (odpowiednio: 13,1% i 9,3%). Zależności zostały potwierdzone za pomocą testu Pearsona.
Badanie pokazało, że regularne szczepienia przeciw grypie to domena przede wszystkim osób starszych.
– Respondenci powyżej 60 lat, w porównaniu do młodszych grup wiekowych, częściej szczepią się każdego roku (16,4%). Wyższy odsetek szczepień, lecz nie każdego roku wykazali również badani z dwóch grup wiekowych: od 18 do 30 lat i powyżej 60. roku życia (odpowiednio: 32,4% i 25,0%) – czytamy w raporcie „Stan zdrowia Polaków”, podsumowującym badanie.
©MGR.FARM










