Umożliwienie farmaceutom wykonywania szczepień w aptekach wpłynie na ich dostępność. Pomoże też walczyć z antyszczepionkową narracją – twierdzi dr n. med. Paweł Chrzan.
– Wszystkie obawy biorą się z niewiedzy i jeśli farmaceuci staną po jasnej stronie mocy, to może wzrosnąć świadomość w społeczeństwie. W aptece będzie można dowiedzieć się na temat działań niepożądanych, tego, komu szczepionka jest niezbędna, a kto powinien uważać. Osobiście stoję na stanowisku, że nie ma żadnych przeszkód, by polski farmaceuta, tak jak to już robi angielski, szczepił pacjentów przeciw grypie – mówi były prezes GOIA.
Jego zdaniem daje to dodatkową gwarancję, że podawana w aptece szczepionka była przechowywana w odpowiednich warunkach. Jednocześnie w razie pandemii szczepienia w aptekach w istotny sposób odciążą służbę zdrowia i budżet państwa (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia: Nie będzie szczepień ochronnych w aptekach).
– Jeśli pojawi się wielu zakażonych, nie ma szans, by zaszczepić wszystkich potrzebujących w poradniach lub w przenośnych namiotach, wykorzystując ku temu wojsko – twierdzi Chrzan.
Ludzie umierają przez polipragmazję
W rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim wskazuje, że farmaceuci mają też ogromną rolę do odegrania w walce z polipragmazją. Paweł Chrzan przekonuje, że farmaceuta często ma większą wiedzę od lekarza na temat suplementów, jakie konkretny pacjent zażywa.
– Pacjenci często się do suplementów nie przyznają, uważając ich zażywanie za mało istotne. W razie potrzeby farmaceuta może ostrzec o interakcjach lub znoszeniu działania leku. Będzie to potrzebne przy robieniu przeglądów lekowych i ustalaniu zakresu polipragmazji – mówi farmaceuta.
Jego zdaniem społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, że polipragmazja jest przyczyną znacznej liczby zgonów. Zwłaszcza u starszych osób, przyjmujących dużo leków. Według statystyk polipragmazja jest trzecią, zaraz po nowotworach i chorobach układu krążenia, przyczyną hospitalizacji i zgonów u takich pacjentów (czytaj również: Farmaceuci będą mogli skontrolować ilość przyjmowanych leków).
– Coraz głośniej i częściej, ale często w przypadku starszych pacjentów za zgon, spowodowany polipragmazją kładzie się na karb powikłań układu nerwowego. Problem bierze się stąd, że pacjent nierzadko korzysta z porad kilku lekarzy specjalistów, którzy przepisują lek, nie wiedząc nic o recepcie wystawionej przez innego lekarza – mówi Paweł Chrzan.
Zwraca jednocześnie uwagę, że to farmaceuta ma dostęp do informacji o lekach. Często też zna pacjenta, wiedząc, że chodzi on do kardiologa, neurologa i zażywa potem przepisane przez nich specyfiki, które znoszą wzajemnie swoje działanie (czytaj również: Poznań inwestuje w opiekę farmaceutyczną. Ogromne zainteresowanie…).
Zapytany o finansowanie opieki farmaceutycznej, były prezes GOIA wskazuje, że powstał już projekt opłat za usługi farmaceutyczne.
– Czekamy na efekty. Na pewno dzięki zwiększeniu uprawnień dla farmaceutów powinny zostać choć w części odciążone przychodnie i kolejki do lekarzy będą mniejsze. Ponadto budżet państwa zaoszczędzi na tym spore kwoty. Wskazują na to chociażby dane z Finlandii, gdzie po wprowadzeniu opieki farmaceutycznej oszczędności dla budżetu wyniosły setki milionów euro – mówi farmaceuta.
Źródło: ŁW/Dziennik Bałtycki










