REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 4 czerwca 2020, 10:00

Nie ma przeszkód by farmaceuta mógł szczepić w aptece

Dr n. med. Paweł Chrzan, były prezes Gdańskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, w wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego o opowiada o zmianach, jakie może przynieść ustawa o zawodzie farmaceuty. Jego zdaniem wśród nowych uprawnień farmaceutów powinna znaleźć się też możliwość szczepień.

Kierownik apteki będzie miał obowiązek przynajmniej raz w roku przeprowadzić kontrolę wewnętrzną (fot. Shutterstock)
Polipragmazja jest trzecią, zaraz po nowotworach i chorobach układu krążenia, przyczyną hospitalizacji i zgonów u takich pacjentów (fot. Shutterstock)

Umożliwienie farmaceutom wykonywania szczepień w aptekach wpłynie na ich dostępność. Pomoże też walczyć z antyszczepionkową narracją – twierdzi dr n. med. Paweł Chrzan.

REKLAMA

– Wszystkie obawy biorą się z niewiedzy i jeśli farmaceuci staną po jasnej stronie mocy, to może wzrosnąć świadomość w społeczeństwie. W aptece będzie można dowiedzieć się na temat działań niepożądanych, tego, komu szczepionka jest niezbędna, a kto powinien uważać. Osobiście stoję na stanowisku, że nie ma żadnych przeszkód, by polski farmaceuta, tak jak to już robi angielski, szczepił pacjentów przeciw grypie – mówi były prezes GOIA.

Jego zdaniem daje to dodatkową gwarancję, że podawana w aptece szczepionka była przechowywana w odpowiednich warunkach. Jednocześnie w razie pandemii szczepienia w aptekach w istotny sposób odciążą służbę zdrowia i budżet państwa (czytaj również: Ministerstwo Zdrowia: Nie będzie szczepień ochronnych w aptekach).

– Jeśli pojawi się wielu zakażonych, nie ma szans, by zaszczepić wszystkich potrzebujących w poradniach lub w przenośnych namiotach, wykorzystując ku temu wojsko – twierdzi Chrzan.

Ludzie umierają przez polipragmazję

W rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim wskazuje, że farmaceuci mają też ogromną rolę do odegrania w walce z polipragmazją. Paweł Chrzan przekonuje, że farmaceuta często ma większą wiedzę od lekarza na temat suplementów, jakie konkretny pacjent zażywa.

– Pacjenci często się do suplementów nie przyznają, uważając ich zażywanie za mało istotne. W razie potrzeby farmaceuta może ostrzec o interakcjach lub znoszeniu działania leku. Będzie to potrzebne przy robieniu przeglądów lekowych i ustalaniu zakresu polipragmazji – mówi farmaceuta.

REKLAMA
REKLAMA

Jego zdaniem społeczeństwo nie zdaje sobie sprawy, że polipragmazja jest przyczyną znacznej liczby zgonów. Zwłaszcza u starszych osób, przyjmujących dużo leków. Według statystyk polipragmazja jest trzecią, zaraz po nowotworach i chorobach układu krążenia, przyczyną hospitalizacji i zgonów u takich pacjentów (czytaj również: Farmaceuci będą mogli skontrolować ilość przyjmowanych leków).

– Coraz głośniej i częściej, ale często w przypadku starszych pacjentów za zgon, spowodowany polipragmazją kładzie się na karb powikłań układu nerwowego. Problem bierze się stąd, że pacjent nierzadko korzysta z porad kilku lekarzy specjalistów, którzy przepisują lek, nie wiedząc nic o recepcie wystawionej przez innego lekarza – mówi Paweł Chrzan.

Zwraca jednocześnie uwagę, że to farmaceuta ma dostęp do informacji o lekach. Często też zna pacjenta, wiedząc, że chodzi on do kardiologa, neurologa i zażywa potem przepisane przez nich specyfiki, które znoszą wzajemnie swoje działanie (czytaj również: Poznań inwestuje w opiekę farmaceutyczną. Ogromne zainteresowanie…).

Zapytany o finansowanie opieki farmaceutycznej, były prezes GOIA wskazuje, że powstał już projekt opłat za usługi farmaceutyczne.

– Czekamy na efekty. Na pewno dzięki zwiększeniu uprawnień dla farmaceutów powinny zostać choć w części odciążone przychodnie i kolejki do lekarzy będą mniejsze. Ponadto budżet państwa zaoszczędzi na tym spore kwoty. Wskazują na to chociażby dane z Finlandii, gdzie po wprowadzeniu opieki farmaceutycznej oszczędności dla budżetu wyniosły setki milionów euro – mówi farmaceuta.

Źródło: ŁW/Dziennik Bałtycki

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA