REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 4 listopada 2019, 10:05

Nie ma spotkania bez nagrywania? Zaskakująca sytuacja w Ministerstwie Zdrowia…

W czwartek w Ministerstwie Zdrowia odbyło się spotkanie przedstawicieli resortu zdrowia z Naczelną Izbą Aptekarską, Izbą Gospodarczą Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek oraz Związkiem Zawodowym Techników Farmaceutycznych. Ten ostatni reprezentowała wiceprezes Aneta Klimczak, która demonstracyjnie opuściła spotkanie, gdy jego pozostali uczestnicy nie zgodzili się na nagrywanie rozmów.

Prezes UODO wskazuje, że potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa nie może nie uwzględniać prawa do prywatności i godności (fot. Shutterstock)
Aneta Klimczak w trakcie rozmowy groziła wręcz wiceministrowi Miłkowskiemu, że "zrobi taki dym, że wszystkim to wyjdzie bokiem" (fot. Shutterstock)

O tym, że przedstawiciele techników farmaceutycznych potajemnie nagrywają swoje spotkania w Ministerstwie Zdrowia mówi się w kuluarach już od dawna. Wielu ta praktyka oburza, choć sami zainteresowani twierdzą, że to zgodne z prawem i dotychczasową praktyką. Jedno z ujawnionych niedawno nagrań tego typu wywołało ostatnio falę kontrowersji.

REKLAMA

Na początku października wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski spotkał się w swoim gabinecie z Anetą Klimczak – wiceprezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych. Rozmowa dotyczyła projektu ustawy o zawodzie farmaceuty, do którego przedstawiciele techników mają od dawna zastrzeżenia. Okazuje się, że całą rozmowę Aneta Klimczak potajemnie zarejestrowała, a następnie opublikowała ją na Facebooku Marzena Napieracz-Lubomska (członek zarządu Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek). Kontrowersje wywołał nie tylko fakt publikacji potajemnie nagranej rozmowy, ale też jej treść…

Screen z grupy techników farmaceutycznych na Facebooku
Screen z grupy techników farmaceutycznych na Facebooku

Nagrywanie z ukrycia to norma?

Czy nagrywanie rozmów z wiceministrem zdrowia, w jego gabinecie, bez pytania go o pozwolenie czy chociażby informowania o tym fakcie, jest zgodne z prawem? Zdaniem Anety Klimczak jest legalne, a od kilkunastu lat w Ministerstwie Zdrowia panuje wręcz zwyczaj nagrywania rozmów z podmiotami lobbującymi.

– Ma to na celu zapewnienie przejrzystości podejmowanych przez ministerstwo działań i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ze swej strony ja również zawszę rejestruję spotkania w MZ co również jest rzeczą najzupełniej normalną, zgodną z prawem. Często również udostępniam nagrania z oficjalnych spotkań aby działacze mogli zapoznać się ze stanowiskiem organów z którymi prowadzimy rozmowy – przekonuje Klimczak w mailu do naszej redakcji.

Nieco inaczej widzi to jednak sam wiceminister Maciej Miłkowski. W rozmowie z redakcją MGR.FARM wyjaśnia, że co do zasady nagrywane są np. spotkania z firmami farmaceutycznymi w ramach negocjacji cenowych. Ich treść jest jednak niejawna. Nagrywane są także spotkania w ramach Departamentu Dialogu Społecznego. Natomiast większość spotkań odbywających się w resorcie zdrowia jest protokołowana i podsumowywana w sposób pisemny. Rozmowy te nie są nagrywane.

– Odbywam wiele takich spotkań i do tej pory nie zdarzyło się, by ktoś pytał o możliwość nagrywania rozmowy. Tak też było w przypadku tego spotkania. Pani Klimczak nie powiedziała, że nagrywa rozmowę i nie pytała czy może to robić – wyjaśnia Maciej Miłkowski.

Przyznaje, że sytuacja jest dość nietypowa i niezręczna. Nie zamierza jednak wyciągać żadnych konsekwencji prawnych wobec wiceprezes ZZTF. Przekonuje, że to nie jest ten kierunek, w którym chciałby rozwijać relacje z organizacją reprezentowaną przez Anetę Klimczak. Jednocześnie przyznaje, że to zdarzenie nadwyrężyło wzajemne zaufanie do obu organizacji zrzeszających techników farmaceutycznych.

REKLAMA
REKLAMA

To nie pierwszy raz…

Znacznie bardziej krytyczny wobec zaistniałej sytuacji jest wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Michał Byliniak. Zwraca uwagę, że to już kolejna sytuacja, gdy przedstawiciele techników farmaceutycznych nagrywają spotkanie w Ministerstwie Zdrowia bez wiedzy jego uczestników.

– W poprzednim przypadku przedstawicielka IGWPAiA prowadziła streaming spotkania dotyczącego kształcenia techników na portalu FB bez wiedzy prowadzących spotkanie i jego uczestników. Z informacji publikowanych na profilu ZZTF wynika, że nagrywanie spotkań jest uznawane przez tą organizację jako standard i nie wiemy ile spotkań i ile rozmów na tematy prywatne i osobiste, które naturalnie toczą się przed i po zakończeniu spotkań formalnych przez ich uczestników zostało przy okazji zarejestrowane – wskazuje Byliniak (czytaj również: Nowe kształcenie techników: dłużej i tylko dziennie).

Jego zdaniem niezależnie od regulaminu panującego w Ministerstwie Zdrowia, taki model działania przedstawicieli techników farmaceutycznych jest ekstremalnie skandaliczny.

– Mamy do czynienia z naruszeniem wszelkich standardów współpracy z przedstawicielami administracji rządowej. Szczególną uwagę zwraca próba wywierania wpływu na urzędnika jakim jest wiceminister w celu przerwania procesu legislacyjnego. Procesu, który jest dokładnie opisany w zarówno w odpowiednich aktach prawnych i jak i regulaminach wewnętrznych.  Mówimy o próbie zablokowania ustawy, która jest realizacją wniosków uzyskanych w ramach prowadzonych przez Ministra Zdrowia debat „Wspólnie dla Zdrowia” jak i przyjętego przez rząd dokumentu Polityka Lekowa Państwa – mówi Byliniak.

„Zrobimy taki dym, że wszystkim to wyjdzie bokiem”

Tym samym wiceprezes NRA wskazuje, że tym co oburza jest nie tylko rejestrowanie spotkania z ukrycia i publikacja takiego nagrania, ale też treść rozmowy Anety Klimczak z Maciejem Miłkowskim. A dotyczyła ona zarzutów środowiska techników wobec projektu ustawy o zawodzie farmaceuty. Konkretnych zapisów, sposobu procedowania i rzekomo ukrytych intencji resortu zdrowia. Atmosfera rozmowy była zdecydowanie napięta, a niektóre deklaracje wiceprezes ZZTF dość zaskakujące.

Aneta Klimczak w trakcie rozmowy groziła wręcz wiceministrowi Miłkowskiemu, że „zrobi taki dym, że wszystkim to wyjdzie bokiem”. Domagała się upublicznienia projektu ustawy o zawodzie farmaceuty po zmianach jakie zaszły w nim po konsultacjach publicznych i zorganizowania konferencji uzgodnieniowej. Oskarżała też wiceministra zdrowia, że „boi się izby aptekarskiej”, a ustawa zaszkodzi technikom prowadzącym punkty apteczne, sieciom i przemysłowi farmaceutycznemu. Pojawiły się też zarzuty o ukrywanie projektu przed zainteresowanymi nim instytucjami i nieprawidłowe prowadzenie procesu legislacyjnego. Całe spotkanie zakończyło się w nerwowej atmosferze ostentacyjnym opuszczeniem Ministerstwa Zdrowia przez Anetę Klimczak (czytaj więcej: Ustawa o zawodzie farmaceuty ograniczy uprawnienia techników? Zapowiadają protest…).

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA