REKLAMA
pon. 12 lutego 2024, 09:33

Nitazeny – niebezpieczni następcy fentanylu?

Trudno przewidzieć koniec trwającego kryzysu opioidowego. Fentanyl na dobre „zadomowił się” na czarnym rynku, czego dowodem jest jego coraz częstsza obecność w narkotykach i fałszowanych lekach. Niestety wizja najbliższej przyszłości nie jest zbyt optymistyczna. Wszystko za sprawą kolejnej grupy syntetycznych opioidów, które okazują się bardziej niebezpieczne od fentanylu.

Przewodnicząca RPS, Claire Anderson, podkreślała, że “wciąż rosnąca ilość zgonów i hospitalizacji z powodu nadużywania narkotyków na terenie Wielkiej Brytanii, budzi ogromny niepokój” (fot. Shutterstock). nitazeny
Siła niektórych nitazenów może być nawet 500 razy większa od heroiny (fot. Shutterstock)

Nielegalne opioidy już dawno przestały być zagrożeniem wyłącznie dla osób uzależnionych lub kupujących leki i suplementy od nieautoryzowanych sprzedawców. Media parokrotnie donosiły o przypadkach zatruć i zgonów dzieci wskutek nieświadomego kontaktu z fentanylem. Niestety coraz częściej można natrafić na wzmianki o nowym niebezpieczeństwie. Nitazeny — bo o nich mowa  — być może okażą się kolejnym kamieniem milowym w historii światowego kryzysu opioidowego.

Czym są nitazeny?

Mianem nitazenów określa się syntetyczne opioidy benzimidazolowe, które powstały pod koniec lat 50. XX wieku. Ich struktura chemiczna różni się od innych leków opioidowych np. fentanylu i morfiny. Niemniej jednak siła niektórych nitazenów może być nawet 500 razy większa od heroiny. Początkowo nitazeny miały zostać wykorzystane jako kolejny lek do walki z silnymi dolegliwościami bólowymi. Nie znalazły jednak uznania w medycynie i farmakoterapii, gdyż ich użycie wiązało się z niezwykle dużym ryzykiem działań niepożądanych oraz realnym zagrożeniem życia wskutek depresji oddechowej.

Debiut nitazenów na czarnym rynku

Choć nitazeny nie są nowymi lekami, to jednak ich obecność na czarnym rynku i udział w aktualnym kryzysie opioidowym jest na ten moment niewielka np. względem fentanylu czy oksykodonu. Pierwsza wzmianka dotyczy roku 2019. Wówczas w Europie odnotowano 3 śmiertelne zatrucia z powodu narkotyków, w których składzie występował izonitazen (analog etonitazenu) – opioidu znanego na ulicy jako Iso oraz Tony. Szacuje się, że od tamtej pory izonitazen doprowadził do co najmniej 200 zgonów na terenie Europy i Ameryki Północnej.

Popularność Iso nie trwała zbyt długo. Dowodem tego są wyniki analizy dotyczącej 93 zgonów z powodu nitazenów w czasie od 2019 do połowy 2020 roku. Wówczas aż 65 śmiertelnych przypadków było spowodowanych przez izonitazen. Podobne rezultaty można zaobserwować w badaniach przeprowadzonych przez kanadyjski rząd. Choć w tym przypadku można zaobserwować, że Tony wraz z innymi nitazenami znów zaczął być wykrywany wiosną 2021 roku.  W latach 2019-2021 obecność izonitazenu w skonfiskowanych narkotykach na terenie Kanady wzrosła aż 24-krotnie (z 12 do 288 razy).

Kolejne nitazeny

Drugie miejsce we wspomnianej analizie zajął metonitazen, który doprowadził do 20 zgonów. Od tego czasu jego obecność w narkotykach i sfałszowanych lekach uległa drastycznemu wzrostowi. W innej analizie dotyczącej 20 przypadków śmiertelnych u 30% ofiar wykryto wyłącznie obecność metonitazenu. Niemniej jednak potwierdzono, że we wszystkich zgonach występował w połączeniu z innymi narkotykami m.in. fentanylem, benzodiazepinami i środkami halucynogennymi. Za dowód mogą posłużyć wyniki analizy z 2021 z hrabstwa Knox z amerykańskiego stanu Tennesse. W tym przypadku aż 12% zgonów było uwarunkowanych przedawkowaniem mieszanki fentanylu z metonitazenem. Przywołany wcześniej raport kanadyjskiego rządu pokazuje, że z początkiem 2021 roku w kraju zaczęły pojawiać się inne formy nitazenów. Oprócz dotychczasowych, czyli izonitazenu i etodesnitazenu, coraz częściej trafiano na wspomniany już metonitazen oraz protonitazen.

Rosnące zagrożenie ze strony nitazenów

Już w pierwszym kwartale 2022 roku w amerykańskim stanie Ohio występowanie nitazenów wzrosło o 19% względem roku 2021. Z kolei w roku 2023 na terenie Wielkiej Brytanii w ciągu 6 miesięcy (czerwiec-grudzień) odnotowano aż 54 zgony z potwierdzoną obecnością opioidów benzimidazolowych. Warto podkreślić, że w Nowej Walii nitazeny występowały m.in. w nielegalnym diazepamie, syntetycznych kannabinoidach oraz w podrabianych e-liquidach do waporyzacji.

Niezbyt optymistyczna wizja przyszłości

Całkiem niedawno, bo 27 stycznia 2024 roku, podczas australijskiego festiwalu muzycznego HTID jeden z uczestników imprezy pawie zmarł z powodu zażycia pigułki MDMA, która w rzeczywistości zawierała niebezpieczne nitazeny.  Kilka dni później w szpitalu w Nowej Walii powiązano ten nieszczęśliwy wypadek z trójką niedawno przyjętych pacjentów, którzy również pojawili się w placówce z powodu sfałszowanego MDMA.

Walka z syntetycznymi opioidami z pewnością wymaga wdrożenia zupełnie nowych strategii.  Zwłaszcza że skala problemu już dawno przestała obejmować wyłącznie teren Stanów Zjednoczonych. Trudno wskazać jedno skuteczne rozwiązanie. Przede wszystkim największą trudnością jest wielowymiarowość kryzysu opioidowego, który dociera na kolejne kontynenty. Z pewnością nie można marnować czasu, bo jak widać, jest go coraz mniej. Natomiast stawka w tej nieczystej grze z przestępcami jest niezwykle wysoka — globalne zdrowie publiczne.


Źródła:

  1. Holland, Adam, et al. „Nitazenes—heralding a second wave for the UK drug-related death crisis?.” The Lancet Public Health (2024).
  2. Krotulski, Alex J., et al. „Metonitazene in the United States—forensic toxicology assessment of a potent new synthetic opioid using liquid chromatography mass spectrometry.” Drug Testing and Analysis 13.10 (2021): 1697-1711.
  3. Meyer, Maximilian, et al. „Shifting drug markets in North America-a global crisis in the making?.” International journal of mental health systems 17.1 (2023): 36.
  4. Montanari, Eva, et al. „Acute intoxications and fatalities associated with benzimidazole opioid (nitazene analog) use: a systematic review.” Therapeutic drug monitoring 44.4 (2022): 494-510.
  5. Mueller, F., et al. „Isotonitazene: fatal intoxication in three cases involving this unreported novel psychoactive substance in Switzerland.” Forensic science international 320 (2021): 110686.
  6. Raffa, Robert, and Varrassi Giustino. „Old Drugs and New Challenges: A Narrative Review of Nitazenes.” Cureus 15.6 (2023).
  7. Roberts, Allison, Jessica Korona-Bailey, and Sutapa Mukhopadhyay. „Notes from the Field: Nitazene-Related Deaths—Tennessee, 2019–2021.” Morbidity and Mortality Weekly Report 71.37 (2022): 1196.
  8. Trecki, Jordan, et al. „Notes from the field: increased incidence of fentanyl-related deaths involving para-fluorofentanyl or metonitazene—Knox County, Tennessee, November 2020–August 2021.” Morbidity and Mortality Weekly Report 71.4 (2022): 153.
  9. https://www.bbc.com/news/uk-scotland-67710207
  10. https://www.southwalesargus.co.uk/news/24103981.vape-liquids-wales-contain-dangerous-spice-drug/
  11. https://www.canada.ca/en/health-canada/services/publications/healthy-living/emergence-nitazenes-brorphine-canada-2019.html
  12. https://www.forbes.com/sites/ariannajohnson/2024/01/02/what-to-know-about-nitazenes-rare-but-emerging-opioids-more-potent-than-fentanyl/
  13. https://www.theguardian.com/australia-news/2024/jan/31/when-a-seriously-ill-sydney-raver-set-off-alarm-bells-a-dj-stepped-in-to-avert-a-nightmare-scenario

©MGR.FARM

Artykuł sponsorowany

Zaburzenia nastroju – co można polecić pacjentowi?

7 lutego 202412:31

Zaburzenia psychiczne stanowią coraz poważniejszy problem wśród większości społeczeństw w Europie i na świecie [1,2,3]. W szczególności mowa tu o zaburzeniach depresyjnych.

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. (fot. Shutterstock)

U osób zmagających się z problemami łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych pojawiają się zaburzenia nastroju, podczas których nierzadko utrzymuje się smutek i poczucie rezygnacji [2]. Pacjenci ci odczuwają pustkę i bardzo często dochodzi do zmniejszenia lub utraty zainteresowań. Charakterystycznym symptomem zgłaszanym przez nich jest także brak motywacji i chęci do działania [2]. Z tego typu problemami zgłosiła się do apteki Pani Kinga…

Zaburzenia nastroju u pacjentki

Pacjentką jest Pani Kinga – kobieta w wieku 35 lat. Pani Kinga jest osobą pracowitą i ambitną, realizującą się na polu zawodowym. W życiu prywatnym natomiast jest mamą dwójki dzieci. Lubi, kiedy wszystko ma dobrze poukładane i stara się nad wszystkim panować. Mimo to, od czasu do czasu zmaga się z zaburzeniami nastroju, jest przygnębiona i przytłoczona. Wśród objawów opisuje złe samopoczucie i stan rezygnacji. Skarży się również na brak motywacji do pracy, a nawet do wykonywania codziennych czynności, który nasila się w tych trudnych okresach. Chcąc nadal realizować swoje obowiązki zawodowe i te wynikające z posiadania rodziny, Pani Kinga prosi o rekomendację preparatu bez recepty, który pomógłby jej uporać się z doskwierającym jej problemem. W odpowiedzi sugerujesz jej lek zawierający w swoim składzie wyciąg z dziurawca. Pacjentka słyszała jednak o efektach ubocznych w postaci plam na skórze po ekspozycji na słońce. Jak uargumentujesz swoją rekomendację?

Zaburzenia depresyjne – choroba naszych czasów

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. Jak pokazują statystyki, w większości przypadków dotykają one częściej kobiet niż mężczyzn [1,2]. Osoby zmagające się z tego typu dolegliwościami odczuwają spadek nastroju, doświadczają zaburzeń funkcji poznawczych, problemów ze snem, poczucia rezygnacji i spadku energii do działania [2]. Z punktu widzenia fizjologii, przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywać należy w kilku mechanizmach.

Jednym z powodów może być niedobór monoamin będących neuroprzekaźnikami w ośrodkowym układzie nerwowym [2,3]. Dotyczy to m.in. serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Inna z teorii mówi o wpływie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza na homeostazę organizmu. Okazuje się bowiem, że długotrwałe narażenie na tzw. hormon stresu (kortyzol), wytwarzany przez nadnercza, źle wpływa na organizm, powodując chociażby wycofanie i wzrost lęku [2,3,4].

Biorąc pod uwagę nasilenie dolegliwości, wyróżnia się 3 stopnie zaburzeń depresyjnych: łagodne, umiarkowane i ciężkie. W kontekście ciężkich zaburzeń nieodzownym elementem terapii są syntetyczne leki przeciwdepresyjne. Jednakże w odniesieniu do zaburzeń łagodnych wsparciem w  takich sytuacjach może być dziurawiec [1,2,3,6].

Zaburzenia nastroju – dziurawiec zwyczajny skuteczny w ich leczeniu 

Dziurawiec to znana od wieków roślina, wykorzystywana w ziołolecznictwie [1,5]. Pomimo swoich licznych właściwości obecnie wykorzystywany jest przede wszystkim w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych (zgodnie z rekomendacjami EMA) [1]. Badania i metaanalizy potwierdzają, że stanowi on akceptowalną i jedną z nielicznych alternatyw dla syntetycznych leków przeciwdepresyjnych [1,2,3,5].

Za aktywność przeciwdepresyjną dziurawca odpowiadają składniki aktywne ziela dziurawca, przede wszystkim hyperforyna, hyperycyna, pseudohyperycyna i flawonoidy [6]. Jak udowodniono, związki aktywne rośliny hamują wychwyt zwrotny monoamin w układzie nerwowym (w odróżnieniu od poszczególnych grup leków przeciwdepresyjnych hamują jednocześnie wychwyt kilku monoamin) [3]. Co więcej – dziurawiec redukuje niekorzystne zmiany w OUN indukowane za sprawą aktywności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza [3,6]. Hyperycyna hamuje uwalnianie z monocytów interleukin IL-6 i IL-1β, które przyczyniają się do wzrostu wydzielania kortyzolu przez nadnercza [6]. Finalnie, po zastosowaniu dziurawca obserwuje się efekty podobne jak po zastosowaniu syntetycznych leków przeciwdepresyjnych. Potwierdzają to liczne badania i metaanalizy, według których skuteczność wyciągu z dziurawca jest porównywalna do selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) [1,2,3].

Dziurawiec zwyczajny – co z działaniami niepożądanymi?

Pani Kinga martwi się, że stosowanie dziurawca może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych efektów ubocznych. W praktyce jednak działania niepożądane występują u 1-3% osób stosujących dziurawiec [2]. Na podstawie przeprowadzonych badań i wieloletnich obserwacji, działania niepożądane, które mogą wystąpić uznawane są za łagodne i przemijające. W licznych badaniach porównujących terapię z użyciem dziurawca i syntetycznych leków przeciwdepresyjnych, obserwowano, że pacjenci zdecydowanie częściej przerywali leczenie lekami syntetycznymi niż wyciągiem z dziurawca. Powód? Znacznie poważniejsze i bardziej uciążliwe działania niepożądane po zastosowaniu leków na receptę [2,5,6]. Przy standardowej terapii lekami syntetycznymi nawet 10-20% pacjentów rezygnuje z leczenia. Dziurawiec cechuje się znacznie lepszą tolerancją [5,6].

Wystąpienie fotouczulenia po stosowaniu dziurawca jest co prawda potencjalnie możliwe a działanie to zostało opisane w literaturze, ale przy zachowaniu zalecanego dawkowania i nie przekraczaniu dawki maksymalnej oraz przy zastosowaniu się do pozostałych zaleceń (tzn. unikanie częstej i długiej ekspozycji na promieniowanie słoneczne, czy też stosowanie filtrów przeciwsłonecznych w okresie dużego nasłonecznienia) problem ten zostaje ograniczony do minimum [1].

Herbatka to nie to samo, co wyciąg alkoholowy

Wielu pacjentów decyduje się na wybór herbatek z dziurawca w kontekście niwelowania zaburzeń depresyjnych. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że tego typu preparaty niestety nie wykazują takiego działania. Wszystko za sprawą tego, że składniki odpowiedzialne za ten efekt terapeutyczny (tj. hyperycyna i hyperforyna) są praktycznie nierozpuszczalne w wodzie. Dopiero ekstrakcja przy pomocy rozpuszczalnika alkoholowego pozwala na otrzymanie wyciągu, który wykazuje aktywność farmakologiczną pod kątem leczenia zaburzeń depresyjnych [1,6].

Depremin to lek na bazie wyciągu z ziela dziurawca

Rekomendacją dla Pani Kingi może być produkt leczniczy Depremin [7]. Depremin to lek zawierający w jednej tabletce 612 mg wyciągu z ziela dziurawca. Wskazaniem do jego stosowania jest krótkotrwałe leczenie objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych [7]. Zalecane stosowanie to 1 tabletka dziennie przez 6 tygodni leczenia. Efekt terapeutyczny obserwuje się zwykle po 4 tygodniach stosowania produktu [7]. Depremin jest jedynym w Polsce lekiem ziołowym dostępnym bez recepty, wskazanym do krótkotrwałego leczenia zaburzeń depresyjnych. Uspokajając Panią Kingę należy wspomnieć, że stosowanie go w zalecanych dawkach i przy zastosowaniu filtrów UV ryzyko fototoksyczności jest znikome [1,7].

Literatura:

  1. Dziurawiec w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych, Agnieszka Zielińska, Lek w Polsce, 2022’9, Vol.32(376)
  2. Depression and its phytopharmacotherapy – a narrative review, Łukasz Dobrek, Krystyna Głowacka, International Journal of Molecular Sciences 2023,24,4772
  3. Preclinical data supporting/refuting the use of Hypericum perforatum in the treatment of depression, Rosalia Crupi, Yousef Abdel Kareem Abusamra, Edoardo Spina, Gioacchino Calapi, CNS & Neurological Disorders – Drug Targets, 2013,12,4
  4. Rola stresu psychologicznego w neuroendokrynnej regulacji pobierania pokarmu i powstawaniu otyłości, Patrycja Kłósek, Forum Zaburzeń Metabolicznych 2016, tom 7, nr 3, 111-118
  5. Role in depression of a multi-fractionated versus a conventional Hypericum perforatum extract, Francesco di Pierro, Paolo Risso, Roberto Settembre, Panminerva Med. 2018;60:156-60
  6. Rola dziurawca w leczeniu depresji, Maria Gałuszko, Wiesław Jerzy Cubała, Psychiatria 2005, tom 2, nr 2, 93-96
  7. Charakterystyka Produktu Leczniczego Depremin

Depremin 612 mg; 1 tabletka powlekana zawiera 612 mg wyciągu (w postaci wyciągu suchego, kwantyfikowanego) z Hypericum perforatum L., herba (ziele dziurawca) (DERpierwotny3-6:1), co odpowiada: 0,6 mg – 1,8 mg sumy hiperycyn w przeliczeniu na hiperycynę, 36,72 mg – 91,80 mg sumy flawonoidów w przeliczeniu na rutynę, nie więcej niż 36,72 mg hyperforyny; rozpuszczalnik ekstrakcyjny: etanol 60% (V/V). Wskazania: Produkt leczniczy roślinny przeznaczony do krótkotrwałego leczenia objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych. Dawkowanie i sposób podawania: Dawkowanie: jedna tabletka (612 mg), raz na dobę. Dzieci i młodzież: stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Sposób podawania: podanie doustne. Czas stosowania: 6 tygodni. Wystąpienia działania terapeutycznego można oczekiwać w ciągu 4 tygodni leczenia. Jeśli objawy utrzymują się w trakcie stosowania leku, należy poradzić się lekarza.  Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Jednoczesne stosowanie z cyklosporyną, takrolimusem do użytku ogólnoustrojowego, amprenawirem, indynawirem i innymi inhibitorami proteazy, irinotekanem i warfaryną. Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania: Podczas leczenia należy unikać ekspozycji na intensywne promieniowanie UV (ultrafioletowe). Dzieci i młodzież: Ponieważ brak dostępnych wystarczających danych, stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Działania niepożądane: Mogą wystąpić zaburzenia żołądkowo-jelitowe, alergiczne reakcje skórne, zmęczenie i niepokój. Częstotliwość ich nie jest znana. W trakcie intensywnego nasłonecznienia, u osób o jasnej karnacji mogą wystąpić nasilone objawy, w tym takie jak dla oparzenia słonecznego. W przypadku wystąpienia innych działań niepożądanych, nie wymienionych powyżej, należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych: Po dopuszczeniu produktu leczniczego do obrotu istotne jest zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych. Umożliwia to nieprzerwane monitorowanie stosunku korzyści do ryzyka stosowania produktu leczniczego. Osoby należące do fachowego personelu medycznego powinny zgłaszać wszelkie podejrzewane działania niepożądane za pośrednictwem Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych: Al. Jerozolimskie 181C, 02-222 Warszawa, tel.: + 48 22 49-21-301, fax: +48 22 49-21-309, Strona internetowa: https://smz.ezdrowie.gov.pl. Działania niepożądane można zgłaszać również podmiotowi odpowiedzialnemu. OTC – produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza. Przed zastosowaniem należy zapoznać się z pełną informacją o leku. Podmiot odpowiedzialny posiadający pozwolenie na dopuszczenie do obrotu: Zakłady Farmaceutyczne Colfarm S.A., ul. Wojska Polskiego 3, 39-300 Mielec. Pozwolenie Prezesa URPLWMiPB na dopuszczenie do obrotu nr: 25909. (ChPL Depremin 07/2020)

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]