Pod koniec listopada w Centrum Prasowym PAP odbyła się konferencja prasowa, podczas której prawnicy rozmawiali na temat zamykania aptek z powodu utraty rękojmi. Konferencję zorganizował Związek Pracodawców “Farmacja”. Jej uczestnicy przekonywali, że w całej Polsce z tego powodu zlikwidowano już ponad 100 aptek. Apelowali też o „uproszczenie i ujednolicenie kryteriów utraty rękojmi” oraz umożliwienie automatycznego cofania zezwoleń tym przedsiębiorcom, którzy rękojmię utracili.
Prawnicy wskazywali, że w ostatnich latach inspekcja farmaceutyczna coraz częściej posługuje się zagadnieniem “utraty rękojmi” w przypadku aptek, które dopuszczały się nieprawidłowości przy realizowaniu zapotrzebowań na leki. Ma to być „wytrych do odbierania prawa do prowadzenia apteki”. W ich ocenie w tego typu postępowaniach dochodzi do dużej uznaniowości inspektorów, ale też przewlekłości postępowań. Uczestnicy konferencji przytaczali sytuacje, gdy nawet po kilku latach od przeprowadzenia kontroli, WIF stwierdzał utratę rękojmi i doprowadzał do zamknięcia apteki.
- Czytaj również: Rękojmia – wytrych do odbierania prawa do prowadzenia apteki?
Od kilku miesięcy temat utraty rękojmi i zamykania aptek porusza też w Sejmie poseł Patryk Gabriel. We wrześniu skierował w tej sprawie interpelację do Minister Zdrowia. Już wtedy, podobnie jak prawnicy podczas listopadowej konferencji prasowej, przekonywał, że utracona rękojmia po 3 latach prawidłowego prowadzenia apteki powinna wracać do przedsiębiorcy. Dlaczego akurat po 3 latach?
Poseł wskazywał na art. 101 pkt 2 Prawa farmaceutycznego, który mówi, że “WIF odmawia udzielenia zezwolenia na prowadzenie apteki, jeśli wnioskodawcy w okresie 3 lat przed dniem złożenia wniosku cofnięto zezwolenie prowadzenie apteki lub hurtowni farmaceutycznej”. Dlatego w ocenie prawników i posła Gabriela, na drodze analogii utracona przez przedsiębiorcę rękojmia, powinna po 3 latach do niego wracać. Ministerstwo Zdrowia i inspekcja farmaceutyczna nie zgadzają się jednak z tą tezą…
3 lata na odzyskanie rękojmi?
W październiku na wspomnianą interpelację posła Gabriela odpowiedziała wiceminister Katarzyna Kacperczyk. Już wtedy wskazała, że upływ czasu nie ma znaczenia, jeśli chodzi o utratę rękojmi.
– Jeżeli spełniła się przesłanka do obligatoryjnego cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki, to upływ czasu nie wpływa na istnienie tej przesłanki. Utrata rękojmi do prowadzenia apteki i posiadania zezwolenia nie ulega przedawnieniu – wyjaśniała wiceminister.
- Czytaj również: Utrata rękojmi na prowadzenie apteki jest nieodwracalna… Upływ czasu nic nie zmienia
Poseł nie odpuścił jednak tego tematu i w listopadzie skierował do resortu zdrowia “interpelację ponowną” – twierdząc, że nie uzyskał zadowalającej odpowiedzi na swoje pytania. Ponownie zapytał czy upływ czasu powyżej 3 lat między datą przeprowadzenia czynności kontrolnych/datą wszczęcia postępowania administracyjnego a datą wydania decyzji administracyjnej – może być wystarczający do uznania, że podmiot prowadzący aptekę ogólnodostępną – ponownie nabył rękojmię należytego prowadzenia apteki, przy założeniu braku jakichkolwiek innych, dodatkowych nieprawidłowości występujących w międzyczasie?
Powołał się przy tym na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 lipca 2022 roku )sygn. akt V SA/Wa 5077/21). Uznał on, że ustalenie czy przedsiębiorca nadal spełnia warunek rękojmi należytego prowadzenia apteki powinno być dokonywane w oparciu o stan faktyczny istniejący w dacie wydawania rozstrzygnięcia przez GIF. W ocenie WSA dla rozstrzygnięcia może bowiem mieć znaczenie, że pomiędzy wydaniem decyzji przez WIF, a decyzją organu odwoławczego (GIF) upłynęły ponad trzy lata, podczas których przedsiębiorca cały czas prowadził aptekę.
Upływ czasu nic nie zmienia…
Tym razem na interpelację posła odpowiedział wiceminister Tomasz Majewski. Stwierdził on, że przywołany przez posła wyrok jest “odosobniony i linia orzecznicza, która ukształtowała się w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, jako sądzie drugiej instancji nie podtrzymała tego stanowiska”.
– Sądy administracyjne w szeregu wyroków badały kwestie utraty rękojmi przez przedsiębiorcę prowadzącego aptekę ogólnodostępną i nie kwestionowały upływu czasu, ani nie wskazywały, aby upływ czasu miał wpływ na odzyskanie rękojmi (por. wyrok NSA z 10 kwietnia 2025 r. sygn. akt II GSK 2198/21, wyrok NSA z 19 kwietnia 2024 r. sygn. II GSK 1164/21, wyrok NSA z 17 października 2024 r. sygn. akt II GSK 969/21, wyrok z 17 października 2023 r. sygn. akt II GSK 855/23) – wskazał wiceminister.
Powtórzył też, że utrata rękojmi przez przedsiębiorcę prowadzącego aptekę ogólnodostępną nie ulega przedawnieniu. Zatem upływ czasu od zdarzenia, bądź kontroli nie ma wpływu na treść decyzji ostatecznej wydawanej w przedmiocie cofnięcia zezwolenia.
– …nie do zaakceptowania jest sytuacja, w której przedsiębiorca posiadający zezwolenie na prowadzenie apteki ogólnodostępnej dopuszcza się naruszeń powszechnie obowiązującego prawa, ewidentnego łamania obowiązujące powszechnie przepisy prawne, a inspekcja farmaceutyczna nie wydaje obligatoryjnej decyzji cofającej zezwolenie na prowadzanie apteki, tylko dlatego, że z innych przepisów wynikają ograniczenia dotyczące braku pełnej swobody przy uzyskaniu zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej – stwierdził Tomasz Majewski.
Takie sprawy to margines?
Poseł Patryk Gabriel w swojej interpelacji zadał też ministerstwu zdrowia serię pytań dotyczących konsekwencji zamykania aptek z powodu utraty rękojmi. Pytał między innymi czy sytuacja ta nie powoduje “drastycznego zmniejszenia liczby aptek ogólnodostępnych funkcjonujących na terytorium Polski”? Wiceminister Tomasz Majewski zwrócił jednak uwagę, że pytania te zawierają pewną tezę, która nie znajduje potwierdzenia w liczbach.
– Z informacji uzyskanych od Głównego Inspektora Farmaceutycznego wynika, że od dnia 1 października 2022 r. do 1 października 2025 r. wydano 47 ostatecznych decyzji cofających zezwolenie na prowadzenie aptek ogólnodostępnych. Zatem trudno zgodzić się z tezami zawartymi w pytaniach Pana Posła, że ilość wydanych decyzji powodujących konieczność zamknięcia aptek ogólnodostępnych jest tak duża w skali kraju, że może spowodować ograniczenie dostępu pacjentów do apteki – stwierdził wiceminister.
Tak więc przeciągu 3 lat cofnięto z tego powodu zezwolenia 47 aptekom ogólnodostępnym. Tymczasem w skali kraju zarejestrowanych jest aktywnie działających 11 145 aptek.
– Powyższe nie potwierdza również tezy Pana Posła o drastycznym zmniejszeniu liczby aptek ogólnodostępnych – skomentował Tomasz Majewski.
Nagłe zamknięcie apteki i utylizacja leków?
Poseł Patryk Gabriel w swojej ostatniej interpelacji chciał też od ministerstwa zdrowia wyjaśnienia kwestii “nagłego” zamykania aptek, z powodu utraty rękojmi. Jego zdaniem takie sytuacje uniemożliwiają przedsiębiorcom na likwidację apteki w sposób nienarażający ich na znaczne koszty natychmiastowej i niespodziewanej likwidacji, w tym utylizacji w pełni nadających się do użycia produktów leczniczych.
Wiceminister zwrócił jednak uwagę, że konieczność zamknięcia apteki „w sposób nagły” to kwestia wynikająca z powszechnie obowiązujących przepisów. Zgodnie z art. 16 § 1 K.p.a. decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne, a zatem podlegają wykonaniu. Decyzja ostateczna podlega wykonaniu z chwilą doręczenia jej przedsiębiorcy. Z chwilą doręczenia decyzji Głównego Inspektora Farmaceutycznego utrzymującej w mocy decyzję wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego wydaną w przedmiocie cofnięcia zezwolenia podmiot prowadzący aptekę jest zobligowany do zakończenia działalności.
– Trudno mówić tu o zaskakiwaniu przedsiębiorcy i narażaniu go na koszty utylizacji produktów leczniczych. Przed otrzymaniem decyzji ostatecznej podmiot otrzymuje zawiadomienie o zamiarze zakończenia postępowania. To powinno być sygnałem dla podmiotu, że powinien ograniczyć zaopatrzenie w produkty lecznicze, aby uniknąć sytuacji narażenia się na koszty utylizacji – wskazał wiceminister.
©MGR.FARM










