REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Nowe zasady reklamowania leków w ocenie ekspertów

śr. 27 kwietnia 2022, 12:33

Rozporządzenie dotyczące zasad reklamowania produktów leczniczych zostało wydane 21 listopada 2008 roku. Od tamtej pory przepisy nie ulegały zmianom. Jednak 5 kwietnia br. Ministerstwo Zdrowia zaprezentowało projekt rozporządzenia, które modyfikuje dotychczasowe wytyczne dla producentów leków i przygotowywanych przez nich materiałów marketingowych.

Propozycja Ministerstwa Zdrowia dotycząca nowych zasad reklamowania produktów leczniczych nie jest bez wad (fot. Shutterstock)
Propozycja Ministerstwa Zdrowia dotycząca nowych zasad reklamowania produktów leczniczych nie jest bez wad (fot. Shutterstock)

Główna zmiana dotyczy treści ostrzeżenia. Resort zdecydował się odświeżyć dotychczasowy komunikat, który jest wykorzystywany we wszystkich reklamach środków leczniczych. W miejscu dobrze znanego zwrotu: Przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiuzaproponowano trzy zupełnie nowe komunikaty:

  1. To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania. Nie przekraczaj maksymalnej dawki leku. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
  2. To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania i tylko wtedy, gdy jest to konieczne. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
  3. To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania. Zwróć uwagę na przeciwwskazania. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zdaniem adwokata dr Wiktora Krzymowskiego z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie, zmiana zaproponowana przez Ministerstwo Zdrowia odgrywa niezwykle istotną rolę (czytaj również: Ministerstwo szykuje zmiany w reklamach leków. Zmieni się treść ostrzeżeń…).

REKLAMA

– Obecne ostrzeżenie po upływie 14 lat straciło swą funkcję komunikacyjną – słyszymy je nadal, ale go już nie słuchamy. Pacjenci zdążyli się z nim osłuchać i nie zwracają już na nie szczególnej uwagi – mówi ekspert.

REKLAMA

Ewa Jankowska, prezes Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty (PASMI), podkreśla, że pomysł resortu ma swoje uzasadnienie w badaniach funkcjonowania rynku reklamowego.

– Powtarzający się komunikat, emitowany w tej samej formie przez dłuższy czas, przestaje angażować odbiorcę. Dochodzi do tzw. zobojętnienia na przekaz i ignorowania go. Doprowadza to do sytuacji, iż pacjent zamiast skupiać się na treści ostrzeżenia jakie zwraca uwagę na rolę ulotki w bezpiecznym stosowaniu leku, pomija to zalecenie, przestaje je odbierać a tym bardziej motywować się do działania twierdzi prezes PASMI.

Więcej niekoniecznie znaczy lepiej

Ministerstwo Zdrowia zakłada, że wprowadzenie trzech wersji ostrzeżeń zagwarantuje reklamom produktu leczniczego odmienność. Dzięki temu materiał marketingowy spowoduje wzrost zaangażowania odbiorców wobec treści.  Komunikaty mają też za zadanie zmobilizować pacjentów do zapoznawania się z ulotkami, które są głównym źródłem informacji na temat działania i innych kwestii dotyczących środka leczniczego.

– Sądzę, że stosowanie trzech wersji ostrzeżenia jest dobrym pomysłem. Każde z ostrzeżeń kładzie nacisk na inny aspekt bezpieczeństwa farmakoterapii (tj. ryzyko przedawkowania, zastosowania pomimo przeciwwskazań czy stosowania pomimo braku konieczności) oraz odsyła do ulotki jako podstawowego źródła wiedzy o leku – potwierdza dr W. Krzymowski.

REKLAMA

Jednak w projekcie rozporządzenia można zauważyć informację, że „każda nowa wersja reklamy jest emitowana z wykorzystaniem innego z ostrzeżeń”. Zdaniem adiunkta warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego stwarza  to spore problemy z interpretacją i wdrożeniem tych przepisów w praktyce:

– Czy oznacza to, że każda reklama musi mieć aż trzy wersje (a każda emisja musi naprzemiennie stosować jedną z nich) czy reklama wyłącznie po dokonaniu w niej istotnych zmian powinna zawierać kolejną wersję ostrzeżenia? Odpowiedzi na to pytanie na próżno szukać w tekście uzasadnienia. […] W mojej ocenie obowiązek naprzemiennego stosowania reklam powinien zostać złagodzony i dostosowany do realiów rynkowych. Wydaje się, że zobowiązanie firmy farmaceutycznej do śledzenia tego, by w każdym czasopiśmie lub na każdym kanale wersje reklam ukazywały się zawsze naprzemiennie to zbyt wiele – wskazuje dr Krzymowski.

Dodaje również, że firmy farmaceutyczne powinny zyskać swobodę i dokonać wyboru jednej z trzech propozycji treści – różnorodność komunikatów w przestrzeni publicznej zostanie bowiem zapewniona gdyż na rynku istnieje duża liczba producentów zainteresowanych promocją własnych leków.

Brak informacji o przeciwwskazaniach = lepszy odbiór reklamy

Równie istotną modyfikacją w materiałach marketingowych produktów leczniczych jest odejście do obowiązkowego wspomnienia przeciwwskazań. Ministerstwo Zdrowia argumentuje to faktem, że ta część reklamy często okazuje się niezrozumiała dla odbiorcy m.in. z powodu dużej ilości treści. Podobnego zdania jest dr Krzymowski:

– Informacja o przeciwwskazaniach w reklamach emitowanych w telewizji była często nieczytelna (małe literki). Z kolei taka informacja w radio była rozpędzana do zawrotnych prędkości (w końcu czas to pieniądz) i bardziej irytowała pacjentów niż informowała ich o czymkolwiek – twierdzi ekspert.

Z kolei prezes PASMI dostrzega w tej zmianie duży plus dla leków bez recepty:

– Bardzo pozytywnie oceniamy propozycję rezygnacji z konieczności czytania przeciwwskazań w reklamie radiowej. Jeśli zmiana ta wejdzie w życie, zlikwiduje jedną z poważniejszych barier w dostępie reklamodawców leków bez recepty (OTC) do tego kanału promocji produktów – mówi Ewa Jankowska.

Pomysł resortu może okazać się wartościowy także dla producentów leków, którzy będą mieli szansę zaoszczędzić na wydatkach marketingowych.

– Rezygnacja z informowania o przeciwwskazaniach bezpośrednio obniży cenę reklamy emitowanej w radio, ponieważ będą one krótsze – tłumaczy dr Krzymowski.

A co ze starymi reklamami?

Firmy farmaceutyczne mogą odczuwać niepokój w związku z pojawiającymi się zmianami dotychczasowych treści. Niemniej jednak rozporządzenie nie wchodzi w życie z dnia na dzień, a po 6 miesiącach od momentu publikacji w Dzienniku Ustaw. Ministerstwo Zdrowia jednak nie pozostaje obojętne wobec producentów leków i przygotowanych przez nich materiałach marketingowych, czego dowodem jest półroczny okres przejściowy.

– Reklamy z dotychczasowym komunikatem będą mogły nadal być emitowane, o ile nie będzie to ich pierwsza emisja. Długi okres vacatio legis oraz okres przejściowy to słuszne rozwiązania respektujące plany marketingowe firm farmaceutycznych – wyjaśnia adiunkt Akademii Leona Koźmińskiego, który dodatkowo proponuje nieco inne rozwiązanie.

– Wydaje mi się jednak, że lepszym rozwiązaniem byłoby bezwarunkowe dopuszczenie w okresie przejściowym zarówno reklam ze starym, jak i z nowymi ostrzeżeniami bez względu na to, kiedy odbyło się ich pierwsze rozpowszechnienie. Zwiększyłoby to elastyczność decyzji, co do pierwszego rozpowszechnienia reklam już wyprodukowanych – dodaje ekspert.

Zmiana daje początek nowym rozwiązaniom

Pierwsza od 14 lat zmiana przepisów może stanowić punkt wyjścia dla kolejnych modyfikacji. Ewa Jankowska wskazuje, że istotną kwestią są treści ostrzeżeń zawartych w tradycyjnych roślinnych produktach leczniczych.

– Na chwilę obecną mamy do czynienia z obowiązkowym umieszczaniem podwójnych ostrzeń, tych charakterystycznych dla tradycyjnych roślinnych produktów leczniczych oraz tych odnoszących się do reklamy wszystkich produktów leczniczych kierowanych do publicznej wiadomości – twierdzi szefowa Polskiego Związku Producentów Leków Bez Recepty.

Zdaniem prezes PASMI rozwiązaniem tego problemu jest przygotowanie jednej wersji ostrzeżenia, którego przekaz odnosiłby się do tradycyjnego leku roślinnego oraz konieczności sprawdzenia z ulotką dołączoną do opakowania.

Wydaje się zatem, że propozycja Ministerstwa Zdrowia dotycząca nowych zasad reklamowania produktów leczniczych nie jest bez wad, chociaż z pewnością odświeżenie dotychczasowych regulacji jest potrzebne, a sam projekt należy ocenić pozytywnie.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]