REKLAMA
pt. 28 lipca 2023, 08:01

Nadchodzą zmiany w zasadach realizacji recept!

Już wkrótce czekają nas zmiany w zasadach realizacji recept, które mogą wywołać niemałe zamieszanie w aptekach. Wszystko za sprawą nowelizacji ustawy refundacyjnej, do której dość niespodziewanie wprowadzono przepisy modyfikujące sposób realizacji recept rocznych i zasady refundacji receptury…

Gościem programu "Kwadrans z Farmacją" był prezes ORA w Warszawie, Marian Witkowski (fot. screen)

Nad projektem zmienionej ustawy refundacyjnej pracują obecnie senatorowie i posłowie. Nowelizacja jak już wspomniano obejmuje liczne zmiany w kontekście zasad funkcjonowania rynku farmaceutycznego w naszym kraju. Spora część tych zmian obejmie apteki, a zwłaszcza zasady, według których mogą one realizować recepty przedstawione przez pacjentów.

W tym kontekście zmieni się naprawdę sporo. Jedne z istotniejszych zmian obejmą chociażby tzw. receptę roczną, która w przestrzeni aptecznej funkcjonuje już praktycznie od 5 lat. Temat ten był jednym z wielu, jakie podczas najnowszego wydania „Kwadransa z farmacją” poruszono w rozmowie z Marianem Witkowskim. Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie to jednocześnie konsultant farmaceutyczny przy Naczelnej Radzie Aptekarskiej. Co zmieni się w kontekście recepty rocznej?

Nowelizacja ustawy refundacyjnej – recepta roczna zostaje, ale…

Obecnie obowiązujące prawo stwierdza, że lekarz ma prawo wystawić pacjentowi receptę na okres 1 roku. Przepisana ilość leków powinna mu wystarczyć na 360 dni kuracji. W związku z procedowaną nowelizacją ustawy refundacyjnej pojawiały się głosy o chęci rezygnacji z tego typu recept. Miało mieć to związek z problemami, jakie tego typu rozwiązanie stwarza zwłaszcza dla narodowego płatnika, czyli dla NFZ.

Odciążyłoby to płatnika publicznego, bo jak wszyscy wiemy lekarz ordynując jeden dokument elektroniczny na rok czasu pozostawia pacjenta w takiej sytuacji, że pacjent przy obowiązujących przepisach może całość kuracji 360-dniowej może zrealizować w ciągu 2-3 dni. Dochodziło wówczas do przeogromnych strat w produktach leczniczych – albo pacjent musiał zmienić lek, albo zdarzyło się nieszczęście i pacjent odszedł – wyjaśnia w najnowszym odcinku KzF Marian Witkowski.

Samorząd aptekarski już na samym początku zgłaszał resortowi zdrowia swoje pomysły na rozwiązanie problemu z receptą roczną. Jednym z nich było rozbicie 1 recepty rocznej na 3 recepty wystawione na 120 dni kuracji. Ministerstwo ostatecznie odrzuciło jednak taką możliwość, wywracając jednocześnie obecne przepisy do góry nogami. Dlaczego? Okazuje się bowiem, że w momencie wejścia w życie nowych rozwiązań prawnych recepta roczna pozostanie. Zasady jej realizacji ulegną jednak znaczącemu utrudnieniu. Wprowadzi je właśnie nowelizacja ustawy refundacyjnej…

Oprócz tego, że pozostaje element odliczania za okres od daty wystawienia do daty pierwszej realizacji, jeśli pacjent nie pojawił się w pierwszych 30 dniach to doszedł kolejny absurdalny element, czyli tzw. kolejna realizacja po 3/4 okresu, na jaki pacjentowi wydano lek podczas poprzedniej realizacji – informuje Marian Witkowski.

Realizacja po 3/4 okresu? O co chodzi?

Co to oznacza w praktyce? Jak wyjaśnił gość programu „Kwadrans z Farmacją” w przypadku, gdy podczas pierwszej realizacji pacjent wybierze lek na 120 dni kuracji (bo według nowych przepisów na taki okres będzie mógł to zrobić jednorazowo maksymalnie), to po kolejne opakowania leków przepisanych na recepcie będzie mógł zgłosić się do apteki dopiero po 90 dniach. Jeśli jednak pacjent zdecyduje się na wybranie podczas pierwszej realizacji ilości odpowiadającej 60 dniom kuracji – to kolejna realizacja będzie mogła nastąpić po 45 dniach – nie wcześniej. Stwarza to pole do ogromnych problemów na linii farmaceuta – pacjent. Pojawią się one zapewne, jeśli do apteki zgłosi się osoba wyjeżdżająca chociażby na urlop. A nowe przepisy nadal nie wprowadzają możliwości realizacji recepty rocznej w więcej aniżeli jednej aptece…



Problemem już niedługo może okazać się także fakt, że proponowane zmiany będą wchodzić w życie w różnych terminach. Zakłada się, że nowelizacja ustawy refundacyjnej ma wejść w życie 1 listopada 2023 roku. Natomiast przepisy stanowiące o konieczności wydania jednorazowo ilości na maksymalnie 120 dni kuracji mają wejść już na przełomie sierpnia i września. Co zresztą zmian?

Od listopada wejdzie obowiązek kolejnego wydania na ten okres 3/4 czasu, na jaki wydano, czyli okres kuracji jaki zrealizowano przy poprzedniej kuracji. I dopiero od 1 marca 2024 roku ten mechanizm wyliczania 3/4 okresu przejmie system P1. Ale czy to się stanie, jak to się stanie, czy uda się to do czego dążymy jako środowisko aptekarskie od wielu lat – na to pytanie w dniu dzisiejszym chyba nikt nie odpowie – podkreślił prezes ORA w Warszawie.

„Nie zamieniać” nie zniknie z recept, ale…

Farmaceuci pracujący w aptekach zapewne niejednokrotnie spotykali się z zapiskiem NZ na recepcie. Dopisek ten dotychczas zabraniał wydania pacjentowi leku innego, niż ten, który zaordynował mu lekarz. Początkowo w ramach prac nad „DNUR” resort zdrowia chciał z tej możliwości danej lekarzom zrezygnować. Powód? Pośrednio również w kontekście racjonalizacji wydatków publicznych. Ostatecznie przepis jednak pozostał, choć jego interpretacja będzie teraz zasadniczo różna od dotychczasowej.

Ministerstwo w drodze kompromisu ze środowiskiem lekarskim przyjęło rozwiązanie bardzo enigmatyczne, które powoduje, że w sytuacji, gdy lekarz naniesie znacznik NZ (…) to farmaceuta, jeśli pacjent tego sobie zażyczy i zgodzi się na wydanie odpowiednika będzie mógł zignorować znacznik i wydać pacjentowi lek spełniający kryteria, ale lek generyczny – wyjaśnił w programie KzF Marian Witkowski.

Gość „Kwadransa z Farmacją” obawia się jednak, że tego typu rozwiązanie może być elementem niezgody pomiędzy farmaceutami a lekarzami. Wynika to z tego, że lekarz umieszczając na recepcie znacznik NZ ma zwykle w tym jakiś cel. Cel terapeutyczny w kontekście farmakoterapii pacjenta. Po wejściu w życie proponowanych zmian, jakie zakłada nowelizacja ustawy refundacyjnej ten element może stać się kością niezgody pomiędzy środowiskiem aptekarskim a lekarzami.

Zmiany nie ominą też receptury aptecznej…

W kontekście receptury aptecznej, po wejściu w życie „DNUR” zacznie obowiązywać limit refundacyjny na surowce recepturowe. Zmianie ulegnie też kwestia marży dotyczącej leków sporządzanych w warunkach aptecznych. W odniesieniu do pierwszej kwestii propozycje zmian dotyczących zasad refundacji leków magistralnych pojawiają się już od kilku lat. Wynikają one z tego, że nakłady NFZ na recepturę apteczną rosną w zastraszającym tempie. Spowodowane ma to być m.in. wysoką ceną surowców farmaceutycznych, jakie apteki zakupują od producentów farmaceutycznych. W związku z tym apteki obawiają się o to, jaki koszt leku recepturowego będą musieli ponieść pacjenci. I czy nie będzie się to wiązać z poszukiwaniem przez nich „tanich aptek”? Gość KzF uspokaja jednak, że tego typu zmiany powinny wpłynąć pozytywnie na wysokie ceny surowców.

Ministerstwo wspomniało o takim elemencie, jaki zaobserwowali przy lekach oryginalnych versus leki generyczne. Podmioty odpowiedzialne w momencie, kiedy nałożono odpowiedni limit bardzo szybko schodziły z ceny, tak aby pacjent i przy generyku i przy oryginale płacił bardzo podobną odpłatność. Ja myślę, że w szybkim czasie większość surowców będzie mieściła się w tych limitach – uspokaja Marian Witkowski.

Prezes ORA w Warszawie zgadza się jednak z faktem, że opłacalność receptury aptecznej, po obniżeniu marży na leki recepturowe znacząco spadnie. Czy jest zatem jeszcze przestrzeń na korektę proponowanych przepisów?

Na tym etapie procedowania wszystko dzieje się bardzo szybko. Jesteśmy przed wyborami, posiedzeń Sejmu zostało już bardzo mało, (…), także już nie ma czasu aby ten akt wracał do komisji i ponownie wracał do Sejmu. Na dzień dzisiejszy, na tym etapie procedowania ta szansa na dokonanie jeszcze jakichś zmian jest znikoma – podkreślił Marian Witkowski.

Pozostaje nam zatem bacznie obserwować dalszy przebieg prac nad nowelizacją ustawy refundacyjnej. Okazuje się bowiem, że sporo zmieni ona w kwestii zasad realizacji recept w aptekach.

©MGR.FARM

Profilaktyka i właściwa terapia odleżyny – na co warto zwrócić uwagę?

17 maja 202408:58

Odleżyny lub też ciężko gojące się rany to wymagający problem, który wbrew pozorom dotyka sporej grupy pacjentów. Pojawienie się odleżyn może komplikować proces terapeutyczny innej choroby, bądź też być powodem dodatkowych trudności wymagających wdrożenia właściwego postępowania. W tym kontekście zasadnym wydaje się posiadanie wiedzy nt. tego, jak radzić sobie z tego typu problemami. Warto też wiedzieć, jak przeciwdziałać powstawaniu odleżyn, gdyż obecne na rynku preparaty dają również i taką możliwość.

Odleżyny to tak naprawdę uraz/uszkodzenie obszaru skóry obejmującego zwykle skórę i tkanki podskórne [1]. W wielu przypadkach uszkodzenie obejmuje także podskórną tkankę tłuszczową [2]. Tego typu rany powstają na skutek ucisku, tarcia, wilgoci lub też połączenia wszystkich tych niekorzystnych czynników [1]. Nowe rekomendacje proponują, aby odleżyny definiować zatem jako „urazy uciskowe” [2].

Co do zasady odleżyny powstają głównie w miejscach narażonych na ucisk w czasie unieruchomienia danej osoby [2]. Oznacza to, że najbardziej narażone na pojawienie się odleżyn są tkanki znajdujące się w okolicach kości krzyżowej, kości ogonowej, a także kończyn dolnych, zwłaszcza bioder i pięt [2]. Wszystko dlatego, że długotrwały ucisk prowadzi wprost  do niedokrwienia tych okolic. W wyniku tego komórki w tych miejscach są niedotlenione i nieodżywione. Konsekwencją tego jest rozwój stanu zapalnego, nadprodukcja wolnych rodników i upośledzenie normalnych procesów regeneracji skóry [2]. Im dłużej utrzymuje się taki stan, tym większe ryzyko powstania odleżyn.

Kto jest najbardziej narażony na wystąpienie odleżyny?

Częstość występowania odleżyn jest różna, niemniej jednak istnieje zależność, że im dłuższy czas opieki nad pacjentem unieruchomionym, tym większe jest ryzyko tego typu zmian skórnych [2,3]. Generalnie statystyki pokazują, że częstość występowania waha się od kilku do nawet 30% u pacjentów objętych opieką długoterminową [3]. Pojawienie się odleżyn znacząco komplikuje dotychczasowy proces terapeutyczny i zwykle znacząco go wydłuża. Co gorsza – odleżyny zwiększają wskaźniki śmiertelności wśród pacjentów [3,4].

W praktyce istnieje kilka czynników, które wyraźnie zwiększają ryzyko wystąpienia odleżyn. Zalicza się do nich przede wszystkim unieruchomienie i ograniczenie mobilności danej osoby [2,3,4]. Nie bez znaczenia jest także wiek (osoby starsze są bardziej narażone z racji zmian w strukturze skóry oraz niedoborów dietetycznych) [2,3,4]. Odleżynom sprzyjają także niektóre schorzenia, jak cukrzyca, zakrzepica czy też reumatoidalne zapalenie stawów [2,4]. Wiele badań pokazuje jednak, że ogromne znaczenie w kontekście przeciwdziałania i terapii odleżyn odgrywa kwestia niedożywienia i braku konkretnych składników odżywczych w diecie [2,3,4,5].

Niedobory żywieniowe jako przyczyna odleżyny

Jak pokazuje zarówno teoria, jak i praktyka odżywianie i gojenie się ran są ze sobą ściśle powiązane [1]. Badania prowadzone na osobach z problematyką odleżyn uwidoczniły, że utrata masy ciała i niedobory żywieniowe znacząco zwiększają prawdopodobieństwo pojawienia się odleżyn [3]. Przykładem jest chociażby doświadczenie japońskie, gdzie prawie 59% osób po 65 roku życia z odleżynami było niedożywionych [3].

Z czego to wynika? Okazuje się, że stan odżywienia jest istotny dla procesów gojenia się ran. Brak składników odżywczych wydłuża chociażby fazę zapalną procesu gojenia, upośledza proliferację fibroblastów i zmniejsza poziom syntezy kolagenu [1]. Co więcej – niedożywienie ogranicza zdolności antyoksydacyjne organizmu, zwiększa podatność na infekcje (również w obrębie odleżyny) i wydłuża tym samym czas gojenia [1,2,3]. Wsparciem w takich sytuacjach jest uzupełnienie diety o niezbędne dla tych procesów składniki. Liczne wytyczne rekomendują w tym celu podaż białek. Niestety spora część pacjentów nie może ich przyjmować, z racji upośledzenia pracy nerek [1,6]. Co wtedy?

Aminokwasy wsparciem w terapii i profilaktyce odleżyn 

Wytyczne ESPEN (to europejska organizacja, która opracowuje zalecenia dietetyczne dla pacjentów z różnymi schorzeniami) rekomendują pacjentom z odleżynami przyjmowanie aminokwasów [3]. Pojawia się jednak pytanie, jakie konkretnie aminokwasy znajdują zastosowanie w tego typu problemach? Z pomocą przychodzą badania na pacjentach z odleżynami, według których w osoczu takich osób stwierdzono obniżone stężenia chociażby histydyny i tryptofanu [7].

Z kolei inne badania pokazały spore korzyści, jakie niesie ze sobą przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny [5]. Karnozyna to dipeptyd, składający się z dwóch aminokwasów: beta-alaniny i histydyny. Co do zasady posiada wiele biologicznych funkcji: działa antyoksydacyjnie oraz wspiera procesy gojenia się ran [5]. Mechanizm jej działania opiera się najprawdopodobniej na stymulacji fibroblastów do produkcji kolagenu oraz na zmniejszaniu stresu oksydacyjnego (który bez wątpienia ma miejsce w uszkodzonych tkankach) [5]. Badania udowodniły, że przyjmowanie przez takich pacjentów karnozyny przyśpiesza gojenie się ran [5,8].

Pellicar-F w prewencji i terapii odleżyn oraz ran przewlekłych

W kontekście zarówno przeciwdziałania, jak i właściwej terapii odleżyn dobrym rozwiązaniem może być produkt Pellicar-F, będący żywnością specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Pellicar-F to preparat zawierający:

  • L-karnozynę, która rozpada się we krwi do beta-alaniny i histydyny
  • treoninę

L-karnozyna, jak już wspomniano wspiera procesy gojenia się ran. Dodatek treoniny i tryptofanu ma za zadanie uzupełnić to działanie. Warto też wiedzieć, że przyjmowanie tryptofanu zmniejsza odczucie niepokoju i poprawia nastrój [9]. To również istotne w kontekście takich pacjentów, gdyż stres dotykający takie osoby dodatkowo utrudnia proces gojenia [10]. Pellicar-F rekomenduje się przyjmować 2 lub 3 razy na dobę. Wskazany jest zarówno dla osób dotkniętych już problemem ran i odleżyn, jak również jako ich prewencja. Wszystko dlatego, że jak już wspomniano niedobory żywieniowe znacząco zwiększają ryzyko powstania tego typu zmian skórnych.

Wyłącznym dystrybutorem produktu w Polsce jest NGK Pharma Sp. z o.o.

Literatura:

  1. Joyce K. Stechmiller, Understanding the role of nutrition and wound healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 25, Number 1, 2010, 61-68
  2. Joshua S. Mervis, Tania J. Phillips, Pressure ulcers: pathophysiology, epidemiology, risk factors, and presentation, J Am Acad Dermatol, October 2019
  3. Seied Haidi Saghaleini, et.al., Pressure ulcer and nutrition, Indian J Crit Care Med 2018;22: 283-9
  4. Man-Long Chung, et.al., Risk factors for pressure injuries in adult patients: a narrative synthesis, Int. J. Environ. Public Health 2022,19,761
  5. Kensaku Sakae, et.al., Effects of L-carnosine and its zinc complex (polaprezinc) on pressure ulcer healing, Nutrition in Clinical Practice, Volume 28, Number 5, October 2013, 609-616
  6. Emily Haesler, et.al., National Pressure ulcer advisory panel, European pressure ulcer advisory panel and Pan Pacific injury alliance. Prevention and treatment od pressure ulcers: Clinical practice Guideline, Australia 2014
  7. Dawson B, Fevaloro E.J., High rate of deficiency in the amino acids tryptophan and histidine in people with wounds: implication for nutrient targeting in wound management – a pilot study, Adv Skin Wound Care 2009;22:79-82
  8. Ansurudeen I, et.al., Carnosine promotion of wound healing. (w:) Imidazole dipeptides chemistry analysis, function and effects, ed. R. Preedy, The Royal Society of Chemistry, 2015, 325-340
  9. Kikuchi A.M., et.al., A systematic review of the effect od L-tryptophan supplementation on mood and emotional functioning, J Diet Suppl. 2021;18: 316-333
  10. Vileikyte L., Stress and wound healing, Clin Dermatol 2007;25: 49-55

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

7 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Jeśli pacjent zdecyduje się na wybranie podczas pierwszej realizacji ilości odpowiadającej 60 dniom kuracji – to kolejna realizacja będzie mogła nastąpić po 45 dniach – nie wcześniej. Jeśli wybierze na 30 dni czyli najczęściej 1 op. to następna realizacja po 22,5 dniach, to trzeba liczyć na piechotę na kalendarzu, czy ten co to wymyślił to aby jest zdrowy????!!!!
za absurdem absurd goni i absurdem pogania.
Po prostu chodzi o kasę. Dobro pacjenta 😂😂. Spokojna i przejrzysta możliwość wydania leku 😂😂... A po co..
Ich tam do reszty już pop....
Lekarze zbuntowali się co do recepty rocznej i została, a my potulnie przyjmujemy wszystko na klatę. Praca w aptece przez takie absurdy robi się coraz cięższa, nie dziwne, że nabory na farmację przeprowadzane są kilkukrotnie, bo nie ma chętnych :/ "Nad projektem zmienionej ustawy refundacyjnej pracują obecnie senatorowie i posłowie" - druga kwestia, przepisy wymyślają ludzie, którzy nigdy w aptece nie pracowali....
A trzecia kwestia - mają w nosie komentarze środowiska aptekarskiego, które z tym stołem ma na co dzień do czynienia ;((
Ja już tego nie wytrzymuje nerwowo. Oddaje fartucha.