Odpowiednio zbilansowana dieta i regularna aktywność fizyczna są najważniejsze w procesie modelowania sylwetki. Trudno jednak przejść obojętnie wobec ogromnej liczby reklam suplementów diety. Oprócz preparatów z kategorii prozdrowotnych istnieją też produkty rekomendowane stricte dla osób ćwiczących. Zdecydowany prym w tej grupie wiodą suplementy, które mają na celu utratę zbędnych kilogramów lub wspomagających pracę nad rozbudową muskulatury. Przez wiele lat suplementy można było zakupić wyłącznie aptekach, sklepach sportowych lub bezpośrednio od producenta. Dziś nie ma przeszkód, aby nabyć je na różnorodnych portalach sprzedażowych czy w supermarketach. Nieograniczony i łatwy dostęp do suplementów dla osób nieletnich budzi obawy specjalistów. Z tego też powodu stan Nowy Jork zapowiedział zakaz sprzedaży tabletek na odchudzanie i suplementów na masę mięśniową.
Suplementy pod lupą
Kathy Hochul, gubernator Nowego Jorku, podpisała końcem października ustawę wprowadzającą zakaz sprzedaży preparatów OTC i suplementów diety osobom niepełnoletnim. Ograniczenia wiekowe dotyczą w głównej mierze produktów, oznakowanych i sprzedawanych jako wsparcie procesu odchudzania lub budowania masy mięśniowej. Nowe przepisy mają wejść w życie za koło pół roku od momentu złożenia podpisu. Na firmę odpowiedzialną za sprzedaż może zostać nałożona kara do 500 dolarów. Autorzy ustawy określili w projekcie ustawy czynniki, które są potrzebne do oceny sposobu oznakowania lub prezentacji produktu.
Shelley Mayer, senator stanu Nowy Jork, nie kryje zadowolenia z decyzji gubernatora.
– Cieszy mnie fakt, że Nowy Jork podjął działania na rzecz ochrony młodych ludzi przed niedostatecznie regulowanymi tabletkami na odchudzanie. Jako przewodnicząca Senackiej Komisji ds. Edukacji odpowiadam za ochronę i poprawę zdrowia i dobrostanu młodych ludzi. Dlatego przykre jest oglądanie pokolenia młodych dorosłych, którzy chcą za wszelką cenę sprostać odrealnionym wymogom społecznym dotyczących wyglądu. Presja jest tak wielka, że wiele młodych osób decyduje się na krótkoterminowe i niekiedy niebezpieczne rozwiązania — skomentowała Shelley Mayer
Zakaz sprzedaży tabletek na odchudzanie i nie tylko
W projekcie ustawy skoncentrowano się przede wszystkim na suplementach wspierających odchudzanie i budowanie masy mięśniowej. Oznacza to, że sąd będzie oceniał preparaty zawierające m.in. steryd lub kreatynę, ketony malinowe, tamaryndowiec malabarski (garcinia cambogia) czy też ekstrakty z zielonej kawy i herbaty. Ustawa nie ma jednak dotyczyć proszków, napojów oraz żywności zawierającej białko, chyba że w produkcie pojawią się wcześniej wspomniane komponenty.
Szczytna idea z wieloma kontrowersjami
S. Bryn Austin to profesor Szkoły Zdrowia Publicznego Harvard TH Chan. Ponadto jest dyrektorem i założycielem Strategicznej Inicjatywy Szkoleniowej na rzecz Zapobiegania Zaburzeniom Odżywiania (STRIPED). Jego zdaniem ustawa o zakazie sprzedaży niektórych suplementów osobom nieletnim jest bardzo dobrym pomysłem.
– Zdroworozsądkowe posunięcie nowojorczyków jest sygnałem dla producentów i sprzedawców suplementów diety. Ustawodawcy chcą oczyścić domy z preparatów obiecujących pomoc w odchudzaniu i budowaniu mięśni, które mogą stanowić zagrożenie dla dzieci. Wszyscy jesteśmy co do tego zgodni, że zdrowie i bezpieczeństwo najmłodszych jest priorytetem. Zwłaszcza dla przyszłości naszego społeczeństwa — wyjaśnia S. Bryn Austin.
Jednak nie wszyscy pałają entuzjazmem do projektu ustawy. Steve Mister, który jest prezesem i dyrektorem generalnym Rady ds. Odpowiedzialnego Żywienia (CRN), stwierdził, że stanowisko STRIPED należy traktować jako dezinformację. Zwłaszcza że przedstawiciele branży suplementów diety nie dostrzegają bezpośredniego związku pomiędzy zaburzeniami odżywiania a suplementacją.
– Ustawa z pewnością wpłynie na wiele produktów znajdujących się na aptecznych czy sklepowych półkach. To smutny dzień nie tylko dla wyborów konsumenckich, ale i naukowej dokładności — komentuje Steve Mister.
- Czytaj więcej: Producenci suplementów diety krytycznie o planowanych zmianach. Mówią o przeregulowaniu i dyskryminacji…
Z kolei Kyle Turk, dyrektor ds. rządowych Stowarzyszenia Produktów Naturalnych (NPA) odpowiedzialny za detalicznych sprzedawców suplementów diety na odchudzanie i rozbudowę masy mięśniowej, ostro skrytykował pomysł ustawodawców.
– Wprowadzenie zakazu do takich suplementów jak kreatyna, która jest bezpieczna i skuteczna, to prawdziwa katastrofa nowojorskiej polityki. Z rozczarowaniem patrzę na postępowanie gubernatora, zwłaszcza że podczas ostatniej sesji legislacyjnej zawetował propozycję wprowadzenia zakazu — oznajmia Kyle Turk.
Ponadto Turk podkreślił, że NPA będzie współpracować z zainteresowanymi stronami w celu zapewnienia mieszkańcom Nowego Jorku dostępu do suplementów o realnych korzyściach dla ludzkiego zdrowia i samopoczucia.
Zakaz sprzedaży tabletek na odchudzanie — ustawa pełna niejasności
Rick Collins, nowojorski prawnik reprezentujący wiele firm z branży żywienia sportowego, dostrzega wiele niedociągnięć w projekcie ustawy. Jego zdaniem ustawa może być zakwestionowana przez sąd z punktu widzenia konstytucji. Powodem jest fakt, niejasności zawarte w projekcie uniemożliwiają przeciętnemu człowiekowi zrozumienie zabronionych postępowań.
– Część składników zawartych w suplementach na odchudzanie lub budowanie mięśni jest wręcz oczywista, ale wiele budzi wątpliwości. Wynika to ze zbyt szerokich sformułowań statutu. Za przykład może posłużyć zawarte w ustawie pojęcie „steryd”. Prawo stanowe jednoznacznie definiuje sterydy anaboliczne, co czyni je substancjami kontrolowanymi. A jak rozumieć ten termin w tej ustawie? Cholesterol jest sterydem, także niektóre substancje botaniczne i składniki aktywne grzybów wpisują się do tej kategorii — tłumaczy Rick Collins.
Prawnik zwraca uwagę na szereg innych niejasności np. produktów pomagających w ogólnym metabolizmie lub procesie metabolizowania składników odżywczych. Zdaniem Collinsa trudno sprecyzować czy taki zapis odnosi się do enzymów trawiennych, preparatów rekomendowanych dla zdrowia wątroby lub wsparcia pracy jelit.
- Czytaj więcej: GIS publikuje wyniki kontroli suplementów diety
Problem niezbyt sumiennego przygotowania projektu ustawy rzucił się także w oczy Marca Ullmana, wieloletniego doradcę i prawnika licznych przedsiębiorstw odpowiedzialnych za produkcję suplementów diety. Szczególnie zaciekawił go zapis dotyczący promocji detalicznej lub hurtowej.
– Czy dystrybutor nie może sprzedawać produktów, jeżeli wśród jego pracowników znajdują się osoby poniżej 18. roku życia? Czy hurtownia nie może dostarczyć suplementów do sklepu, w którym pracują osoby niepełnoletnie? Ustawa uniemożliwia określenie długości łańcucha odpowiedzialności — wyjaśnia Ullman.
Jednak kontrowersje i wątpliwości nie dotyczą wyłącznie osób związanych z branżą suplementów. Były prokurator generalny stanu Maryland, Doug Gansler, jest zaskoczony zgłoszonym projektem i niedbałością jego przygotowania. Jego zdaniem brak precyzji zmniejsza prawdopodobieństwo, że komisja konstytucyjna może niezbyt przychylnie patrzeć na ustawę. Podobnie jak Rick Collins dostrzega realne szanse, że projekt zostanie zakwestionowany.
Marc Ullman ma jednak obawy i boi się konsekwencji, które mogą nastąpić po przyjęciu ustawy w aktualnym formacie. Sądzi, że wówczas kolejne północno-wschodnie stany jak np. Kalifornia czy Illinois zdecydują się przyjąć podobne przepisy.
Źródła:
- https://www.hsph.harvard.edu/news/features/new-york-diet-supplements-ban/
- https://www.naturalproductsinsider.com/supplement-regulations/n-y-weight-loss-muscle-building-supplements-bill-may-face-judicial-scrutiny
- https://www.nutritionaloutlook.com/view/ny-governor-hochul-signs-bill-banning-the-sale-of-weight-management-and-muscle-building-supplements-to-minors
©MGR.FARM










