W trakcie podkomisji sejmowej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych debatowano, m.in. nad zasadnością podnoszenia współczynników pracy dla poszczególnych grup zawodowych pracowników ochrony zdrowia zatrudnionych w podmiotach leczniczych.
Podwyższanie wynagrodzeń dla wybranych grup spowoduje spłaszczenie siatki płac
Przypomnijmy, że projekt, który analizowany jest w trakcie prac podkomisji zakłada podwyższenie współczynników pracy tylko dla dwóch grup pracowników – 5 i 6, czyli:
- Farmaceuta, fizjoterapeuta, diagnosta laboratoryjny, pielęgniarka, położna, technik elektroradiolog, psycholog, inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż określony z wymaganym wyższym wykształceniem na poziomie magisterskim; pielęgniarka, położna z wymaganym wyższym wykształcenie, (studia I stopnia) i specjalizacją, albo pielęgniarka, położna ze średnim wykształceniem i specjalizacją — współczynnik 1,02;
- Fizjoterapeuta, pielęgniarka, położna, ratownik medyczny, technik elektroradiolog, inny pracownik wykonujący zawód medyczny inny niż określony w lp. 1-5 z wymaganym wyższym wykształceniem na poziomie studiów I stopnia; fizjoterapeuta, ratownik medyczny, technik analityki medycznej, technik elektroradiolog z wymaganym średnim wykształceniem albo pielęgniarka, albo położna z wymaganym średnim wykształceniem, która nie posiada tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia — współczynnik 0,94;
Zdaniem Aliny Góreckiej, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, propozycja podwyższenia współczynników pracy tylko dla dwóch grup zawodowych nie naprawi ustawy, której nowelizacja jest procedowana. Jej zdaniem spowoduje to spłaszczenie siatki płac. Ponadto, wpłynie to negatywnie na motywację farmaceutów do podnoszenia kwalifikacji. Wszystko dlatego, że lepiej wykształceni farmaceuci, tzn. posiadający specjalizację, zgodnie z analizowanym projektem, nie podlegają podwyższeniu współczynnika pracy.
– To spłaszczenie natomiast zabije ducha tej ustawy, mianowicie motywacje do podnoszenie kwalifikacji i kompetencji pracowników medycznych w ochronie zdrowia. Wspomnijmy także to, że większość tych pracowników ponosi koszty osobiście podnoszenia tych kwalifikacji czyli np. specjalizacji, czy jakiś kursów kwalifikacyjnych- podkreśla Alina Górecka
- Czytaj także: Farmaceuta szpitalny ze specjalizacją nie zarobi więcej?
Minimalne wynagrodzenie jest często tym maksymalnym
Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Alina Górecka w trakcie swojego wystąpienia na podkomisji sejmowej zaznaczyła, że głównym problemem tej ustawy nie są niskie współczynniki pracy, które są w niej ustalone. Jej zdaniem znacznie większym kłopotem jest to, że określone w ustawie kwoty minimalnego wynagrodzenia, w większości placówek stają się maksymalnymi wartościami wynagrodzeń, które w danym podmiocie obowiązują.
Jednocześnie, Alina Górecka podkreśla, że Naczelna Rada Aptekarska jest za wypracowaniem mechanizmu, który pozwoli na zapewnienie podmiotom środków, na waloryzację wynagrodzeń pracowników.
- (…) za celowe uważamy żeby wytworzyć mechanizm gwarantujący przekazywanie środków finansowych na bieżące podwyższanie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia- mówi Alina Górecka
W szpitalach brakuje farmaceutów
Alina Górecka zwróciła uwagę na jeszcze jedną kwestię. Mianowicie- na ciągłe braki kadrowe w aptekach szpitalnych. Problem ten występuje nadal, mimo obniżenia minimalnych norm zatrudnienia przez zapisy Dużej Nowelizacji Ustawy Refundacyjnej.
- Są braki lekarzy, o których wszyscy wiemy, ale to nie jest jedyny zawód którego w szpitalach brakuje (…) W samej Wielkopolsce w szpitalach brakuje przynajmniej 25 farmaceutów, żeby te obniżone normy zatrudnienia były spełnione– wskazuje na problematyczną kwestię Alina Górecka
Zdaniem Aliny Góreckiej spłaszczenie siatki płac proponowane przez porcedowaną nowelizację ustawy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników ochrony zdrowia, tylko pogłębi powyższy problem. Podkreśla, że musi funkcjonować system motywacyjny, który będzie sprawiał, że farmaceutom oraz innym pracownikom ochrony zdrowia będzie opłacało się podnosić swoje kwalifikacje. Taką motywacją musi być odpowiednie wynagrodzenie za pracę, zróżnicowane w odniesieniu do osób, które takich kwalifikacji nie posiadają.
Kolejne posiedzenie podkomisji sejmowej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych ma odbyć się na początku marca.
©MGR.FARM










