REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Obowiązkowe szczepienia przeciw COVID-19 dla pracowników aptek

22 grudnia 202114:11

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zapowiedział wprowadzenie obowiązku szczepień dla wszystkich pracowników podmiotów medycznych i aptek. Rozporządzenie pojawi się jeszcze w środę lub w czwartek i ma obowiązywać do 1 marca. Co jeśli pracownik nie spełni tego obowiązku?

Pracownik, który nie dopełni obowiązku szczepień, nie może być dopuszczony do wykonywania obowiązków zawodowych (fot. Shutterstock)
Pracownik, który nie dopełni obowiązku szczepień, nie może być dopuszczony do wykonywania obowiązków zawodowych (fot. Shutterstock)

Jak przypomina Wprost, już kilka dni temu minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że obowiązek szczepień dla medyków zostanie wprowadzony rozporządzeniem wydanym jeszcze w tym roku. Dziś rzecznik ministerstwa zapowiedział to rozporządzenie, precyzując, że obowiązek bycia zaczepionym od 1 marca będzie dotyczyć nie tylko samych medyków, ale wszystkich pracujących w służbie zdrowia i w aptekach (czytaj więcej: Obowiązkowe szczepienia medyków od 1 marca… ale nie przymusowe).

– Dziś lub najpóźniej jutro minister zdrowia z kontrasygnatą szefa MSWiA wyda nowelizację rozporządzenia wprowadzającego stan epidemii w zakresie obowiązkowego szczepienia wszystkich pracowników służb medycznych. Mówimy tu o obowiązkowym szczepieniu zarówno stricte zawodów medycznych, jak i wszystkich pracowników podmiotów medycznych w kraju, wraz z aptekami – powiedział rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz na konferencji prasowej w środę.

REKLAMA

Obowiązek szczepień ma wejść w życie od 1 marca. Jakie konsekwencje grożą tym, którzy się mu nie podporządkują? W ocenie rzecznika prasowego ministerstwa zdrowia pracodawca zgodnie z kodeksem pracy, będzie podejmował indywidualne decyzje wobec takich pracowników (czytaj więcej: Samorządy zawodów medycznych za obowiązkowymi szczepieniami przeciw COVID-19).

REKLAMA

– Tak jak obecnie nie wykona obowiązku szczepień na WZW typu B. Jeżeli jest obowiązek szczepień, a pracownik go nie wykona, nie może zostać dopuszczony do wykonywania swoich obowiązków w miejscu pracy – tłumaczy Andrusiewicz.

Źródło: ŁW/Wprost

REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

8 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

A dodatków covidowych nie przewidzieli?
Zaszczepię się, jeśli za obowiązkowym szczepieniem pójdzie stosowna kasa covidowa. Skoro inni "medycy" mają z tego tytułu dodatki, to ja również tego oczekuję, a nie tylko kolejne "muszę". Doszliśmy do tego, że farmaceuci to sprzedawcy (ja również...) i niech nikt nie pierdzieli farmazonów, że to jest jakiś zawód medyczny! Jeśli ktoś uważa, że jest inaczej, to niech przejdzie się do dużego pomieszczenia, weźmie mocny rozbieg i zrobi baranka ze ścianą. Jeśli raz nie pomoże, to tak do skutku, aż mózg otrzeźwieje, strząśnie z siebie "misję" i zacznie myśleć rozsądnie. Nagle ktoś sobie o nas przypomniał po 30 latach od prywatyzacji aptek i wolnej amerykanki na "wolnym rynku". No to pan minister niech spija śmietankę po swoich poprzednikach - ma zalew dyskontowych sieciówek z bieda-pensjami i żadnymi realnymi szansami na poprawę sytuacji, za to ze stale dokręcaną śrubą (darmowa półroczna zapierdziel.. ups... praktyka..., szkolenia, punkty, a teraz szczepienia). Do podawania pudełek nie jest to kompletnie potrzebne, ale realne uprawnienia mamy jakie mamy, więc... Ratowanie sytuacji? Misja? Zaangażowanie? Wolne żarty! Kozakiewicz kiedyś bardzo trafnie pokazał co o tym myślę!
Chcesz się szczepić, bo ktoś da Ci kasę za to? Te parę PLN przecież niewiele zmieni, przypuszczam, że nawet za 2-3x większą kasę nie warto pracować w miejscu, które wywołuje taki poziom frustracji
Jakubie Leonardzie, najwyraźniej jesteś za młody i nie masz doświadczenia żeby zrozumieć co się wydarzyło (i wciąż dzieje...) w ostatnim ćwierćwieczu. Przeczytaj dla przykładu dzisiejszy krótki artykuł o dodatku covidowym (https://mgr.farm/aktualnosci/dodatek-covidowy-dla-farmaceuty-szpitalnego-ministerstwo-odpowiada/), który farmaceutów oczywiście ominął, bo medykami to jesteśmy lub nie w zależności jak to w danym kontekście pasuje ministerstwu. Tylko i wyłącznie. I dobrze wiesz, że nie chodzi o kilka złotych za fakt zaszczepienia, ale o pewną zasadę - niech się ministerstwo w końcu określi czy jesteśmy medykami czy sprzedawcami/handlowcami ze wszystkimi tego skutkami w każdym przypadku. Medycy? - OK! Musicie to, tamto, sramto, ale w zamian macie ochronę zawodu, realne uprawnienia do jego wykonywania i inne sprawy związane z wykonywaniem zawodu medycznego. Nie-medycy? Też w porządku! Prowadzicie sklep z lekami i w związku z tym musicie dochować pewnych standardów dystrybucji, ale działacie w warunkach dzikiej konkurencji, żyjecie wyłącznie z marży i rabatów, a wasz asortyment z którego żyjecie wypływa do coraz szerszej gamy sklepów, stacji benzynowych itp, bo takie są prawa rynku. Sorry... Ale...! Nie musicie tego, tamtego i sramtego, no bo to są wymagania dotyczące medyków, a wy jesteście dość specyficznymi, ale jednak handlowcami. Wszystko byłoby jasne i sprawiedliwie nakreślone. A jak na razie to wszystko sprowadza się tylko do tego, że wszystko wciąż musimy. Musimy albo jako medycy, albo jako handlowcy, zależnie od tego jak ministerstwom w danej chwili pasuje. Ten obowiązek szczepienia to taka wisienka na torcie, zwłaszcza w świetle linkowanej wyżej informacji o dodatkach covidowych. Skoro wg ministerstwa nawet farmaceuci szpitalni nie są narażeni na kontakt z covidem, to co dopiero ci na dole w aptekach... A w takim razie obowiązek szczepienia jest nieuzasadniony! Chcesz się szczepić? Dobrze, to Twoja decyzja, masz odpowiednią wiedzę, żeby podjąć suwerenną decyzję. Nie chcesz? OK, to Twoja decyzja, szanujemy ją. Nie ma i nie będzie mojej zgody na odgórny przymus "bo tak!". Tak jestem zaszczepiony, do końca ważności kodu zostało mi już tylko około miesiąca i planowałem się zaszczepić, żeby móc wyjechać za granicę. Jednak w obecnej sytuacji skrajnie poważnie rozważam nie przedłużenie szczepienia - oczywiście dalej będę wykonywał swój zawód. Poczekamy, sprawdzimy. Ustawa refundacyjna potrafiła już zawierać zapisy penitencjarne jakich nie powstydziłoby się prawo np. antynarkotykowe, wiec zobaczymy do czego tym razem jest w stanie posunąć się ministerstwo. ;-) A Izbom sugeruję zamilknąć. Nie mają moralnego prawa obwieszczać jakiegokolwiek zwycięstwa. Ochy i achy przy wprowadzaniu szczepień w aptekach to gaszenie pożaru stodoły szklanką wody. I bardzo czekam na chwilę aż WIF zabierze się w końcu na poważnie za kontrolowanie aptek pod każdym względem, poczynając od kontroli faktycznej obecności mgr w każdej godzinie pracy. Wiem, że to jak zapraszanie wilka do zagrody owiec. Ale już sam fakt, że trzeba liczyć na tego wilka, żeby coś w końcu drgnęło jest obrazem skali problemu.
Myślę, że jest spora szansa, że odpowiedzią ministerstwa zdrowia na ten zuchwały akt protestu szczepionkowego mat eusza i żądania równego traktowania będą pierwsze poważne zmiany od ćwierćwiecza. Wesołych Świąt :)
https://www.takniewiele.pl/
Ale nawet lekarze nie wszyscy są zaszczepieni przecież...
Zawsze znajdzie się ktoś, kto się nie zaszczepi.