REKLAMA
wt. 29 września 2020, 10:00

JPK i GTU 9: Od 1 października zmiany w wystawianiu faktur w aptekach…

Dokładnie od 1 października wszyscy przedsiębiorcy mają obowiązek raportowania dokonywanych transakcji za pomocą pliku JPK (Jednolity Plik Kontrolny). Nie będzie już możliwości składania deklaracji VAT-7 i VAT-7K oraz ewidencji w inny sposób niż w formie nowego JPK_VAT. Jednocześnie pojawiają się pytania, czy osoba wystawiająca w aptece fakturę, na której znajdą się leki zagrożone brakiem dostępności na terenie RP, będzie musiała umieścić kod GTU 9?

Nadal będzie możliwe przekazywanie e-zestawień podpisanych elektronicznych (fot. Shutterstock)
Od 1 października nowe obowiązki dla pracowników aptek w trakcie wystawiania faktur (Fot. Shutterstock)

Od 1 października 2020 roku wszyscy czynni podatnicy VAT będą musieli prowadzić ewidencję VAT według nowych zasad. Nie będzie już możliwości składania deklaracji VAT-7 i VAT-7K oraz ewidencji w inny sposób niż w formie nowego JPK_VAT. Ustawodawca określił zakres danych, jakie trzeba podawać w nowym jednolitym pliku kontrolnym, gdzie nowością jest struktura ewidencji w zakresie podatku należnego. Oznacza to między innymi, że każda dostawa towarów lub usług należących do jednej z grup określonych przez ustawodawcę będzie musiała być oznaczona odpowiednim kodem GTU. Jedna z tych grup dotyczy leków znajdujących się w wykazie leków zagrożonych brakiem dostępności na terenie RP (czytaj również: Dłuższa lista “antywywozowa” to więcej pracy dla aptek i hurtowni).



Art. 37av ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne:

Przedsiębiorca zgłasza Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu zamiar:

    1. wywozu poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub
    2. zbycia podmiotowi prowadzącemu działalność poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

– produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego lub wyrobów medycznych, zawartych w wykazie, o którym mowa w ust. 14.


– Kilka miesięcy temu udostępniliśmy w ramach systemu KS-AOW mechanizmy pozwalające na oznaczanie przez farmaceutę transakcji sprzedaży dokumentowanej fakturą VAT, celem umożliwienia przesłania tych informacji do systemów finansowo-księgowych i usprawnienia przez to pracy księgowości własnej lub biur rachunkowych – informuje firma Kamsoft w wiadomości przesłanej swoim klientom.

Szczegółową instrukcję dotyczącą wprowadzania oznaczeń, o których mowa wyżej udostępniono w systemie (Menu Główne -> O systemie -> Instrukcja użytkownika w kontekście wprowadzenia Jednolitego Pliku Kontrolnego). Można ją również znaleźć pod tym artykułem. Firma Kamsoft podkreśla, że instrukcja nie zawiera informacji o czynnościach, które powinny zostać wykonane przez dział księgowości (jest wiele różnych systemów finansowo-księgowych, które umożliwiają tworzenie i wysłanie JPK).

– Dlatego też sposób postępowania i zakres stosowanych oznaczeń na dokumentach sprzedaży w systemie KS-AOW NALEŻY W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI UZGODNIĆ z osobami prowadzącymi u Państwa KSIĘGOWOŚĆ lub USŁUGI KSIĘGOWE – podkreśla Kamsoft.

Umieszczenie kodu GTU na fakturze

Z instrukcji tej wynika, że podczas wystawiania faktury farmaceuta (lub technik farmaceutyczny) decyduje czy chce dany dokument oznaczyć kodami GTU. Można to zrobić za pomocą przycisku [F7] Oznaczenia JPK. Po wybraniu opcji program sprawdzi czy towary znajdujący się na fakturze mają uzupełnione kody GTU w kartotece towarowej. Jeżeli program wykryje takie produkty, to wyświetlone zostanie okno umożliwiające oznaczenie dostawy towarów kodami GTU. W tym celu należy wybrać Tak.

Następnie wyświetlone zostanie okno z oznaczeniami dotyczącymi dostaw, świadczenia usług i procedur. Okno jest podzielone na dwie części. Lewa strona okna zostanie automatycznie uzupełniona (jeżeli w powyższym oknie wybrano przycisk Tak), natomiast po stronie prawej farmaceuta musi wybrać odpowiednie oznaczenie dotyczące procedur (czytaj również: Stanowisko KIS w sprawie paragonów i faktur z aptek budzi wątpliwości. Ekspert wyjaśnia…).

Należy pamiętać, że na podstawie bazy BLOZ aktualizowane są tylko kody GTU_09. Aby oznaczyć dany towar innym kodem, należy wykonać to ręcznie na karcie towaru.

Wprowadzone oznaczenia, nie będą widoczne na fakturze. Jeżeli użytkownik chce, aby kody były widoczne na dokumencie, to musi je ręcznie dodać w kreatorze raportów ([F10] Drukuj → [Ctrl+F10] Zaawansowane → Kreator raportów). Kody GTU są przekazywane w wyniku eksportu do pliku XML, jednak należy pamiętać, że nie wszystkie raporty uwzględniają nowe oznaczenia.

Wątpliwości związane z umieszczeniem kodu GTU 9

Wśród farmaceutów pojawia się wiele wątpliwości związanych umieszczaniem kodu GTU 9 na fakturach i w pliku JPK. Jeśli bowiem czytać ustawę w sposób literalny, to GTU 9 należałoby nanosić w sytuacji wywozu poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub zbycia podmiotowi prowadzącemu działalność poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej leków z listy antywozowej. Tymczasem apteki w Polsce nie mogą prowadzić żadnej z wymienionych form obrotu produktami leczniczymi. Pojawia się więc pytanie, kiedy apteka powinna stosować umieszczanie kodu GTU 9? (czytaj więcej:Kody GTU na fakturach w aptece – izba czeka na odpowiedź Ministerstwa Finansów).

A co z korektami?

Obszerną publikację dotyczącą zasad umieszczania na fakturach kodu GTU 9 przygotował portal Poradnik Przedsiębiorcy. Redakcja wskazuje, że od 1 października 2020 roku podatnicy zobowiązani do stosowania kodu GTU 9 będą zobligowani do stosowania dodatkowych oznaczeń w części ewidencyjnej pliku JPK V7.

– Obowiązek ten dotyczyć będzie także faktur zaliczkowych i końcowych, zatem nawet jeśli faktura końcowa zostanie wystawiona do faktury zaliczkowej, dla której obowiązek podatkowy powstał przed 1 października 2020 roku, fakturę końcową wystawioną po 1 października (dla której obowiązek podatkowy również powstał w październiku lub w okresie późniejszym) należy oznaczyć właściwym kodem GTU – czytamy.

W publikacji poruszono również kwestię korekt faktur. Więcej na stronie Poradnik Przedsiębiorcy.

Niniejszy temat, w związku z licznymi wątpliwościami, będzie jeszcze przez naszą redakcję kontynuowany.

Źródło: ŁW/Kamsoft/Poradnik Przedsiębiorcy


Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – jak sobie z nimi poradzić?

22 kwietnia 202417:48

Wstaję rano i moje nogi są szczupłe i ładne, a po całym dniu siedzenia w pracy są jakieś inne, ciężkie i opuchnięte. Skarpetki pozostawiają ślady nad kostką, a jak położę się i chcę zasnąć, to moje nogi nie chcą się uspokoić. Czy to coś poważnego, czym mam się martwić? I jak sobie z tym poradzić? Takie pytania zadają sobie setki osób na świecie.

Przewlekła niewydolność żylna - jak sobie z nią poradzić? (Fot. shutterstock.com)

Przewlekła choroba żylna – to schorzenie ściśle związane z naszym sposobem funkcjonowania w ciągu dnia. Może ona objawiać się w powyżej opisany sposób – poprzez ciężkie, opuchnięte i  bolące nogi. Badania przeprowadzone w Polsce w 2003 roku wskazują, że z tym problem zmaga się w naszym kraju prawie połowa kobiet (47%) i spora grupa mężczyzn (37% dorosłej populacji).

Przewlekła choroba żylna – jakie są jej najczęstsze objawy?

Obrzęki kończyn niekoniecznie są najczęściej obserwowanym objawem choroby żył. W 2014 roku Polskie Towarzystwo Flebologiczne zleciło badania ankietowe. Obrzęki kończyn zadeklarowało 33% badanych, 37% zgłaszało bóle kończyn dolnych, a 27% obecność żylaków . Największa ilość ankietowanych, bo aż 62% mówiła o uczuciu ciężkości i zmęczenia swoich nóg.  Wcale nie trzeba być chorym na przewlekłą chorobę żylną, żeby takie objawy u siebie obserwować. Wystarczy praca, która zmusza do pozostawania przez dłuższy czas w pozycji siedzącej lub stojącej. Nie powinniśmy jednak lekceważyć objawów i całą winę zrzucać na wykonywaną pracę. Jeśli występuje problem zdrowotny najlepiej skonsultować go z lekarzem, a do tego czasu można zastosować się do kilku wskazówek, które zmniejszą nasilenie dolegliwości.

Ciężkie, opuchnięte i bolące nogi – skąd bierze się ten problem?

Przewlekła choroba żylna jest procesem rozwijającym się przez wiele lat. Początkowo nawet niekoniecznie musimy zauważać problemu, bo cóż znaczą drobne pajączki niebieskofioletowego koloru na skórze nóg albo nawet niewielkie żylaki, które niekoniecznie muszą boleć. W świetle żył znajdują się zastawki, które utrzymują prawidłowy przepływ krwi w kierunku do serca. Ich uszkodzenie powoduje nieprawidłowy przepływ krwi w odwrotnym kierunku, co nasila postęp choroby i powoduje obecność objawów, które zostały opisane powyżej. Proces ten trwa wiele lat, rozwija się zwykle powoli i niestety współczesna medycyna nie jest w stanie go zatrzymać, ale potrafi łagodzić jego objawy.

Przewlekła choroba żylna – niefarmakologiczne metody leczenia

Nie istnieją żadne tabletki, które potrafią zatrzymać postęp choroby i usunąć żylaki, które są widoczne pod skórą. Zanim jednak sięgniemy po medykamenty dobrze jest przyjrzeć się bliżej sobie i swojemu życiu. Należy zadać sobie pytanie o to, co możemy w nim zmienić, żeby poczuć się lepiej. Czy nie spędzamy swojego życia poświęcając się pracy? Co nie byłoby w sumie takie złe, pod warunkiem, że będzie też czas na zadbanie o swoje zdrowie. W tym konkretnym przypadku o swoje nogi.

Należy postawić więc pytanie. Co nasze nogi, dotknięte objawami niewydolności żył „lubią” a czego „nie lubią”? Można kolokwialnie powiedzieć, że nogi i żyły „lubią” ruch. Długotrwały bezruch – siedzenie lub stanie powoduje, ze wzrasta ciśnienie wewnątrz żył i elementy składowe krwi oraz woda przenikają poza delikatne ścianki najdrobniejszych naczyń, tzw. naczyń włosowatych.  Skutkuje to obrzękami, przebarwieniami i stanem zapalnym skóry. Często ten bezruch dotyka osoby starsze. Nie jest wtedy związany z wykonywaną pracą, ale z osłabieniem wynikającym z wieku i innymi dotykającymi ich chorobami. Te choroby również mogą nasilać objawy i być przyczyną obrzęków i/lub bólów kończyn.

Żyły lubią ruch!

Należy dlatego pamiętać, aby wstać od czasu do czasu, przespacerować się, pogimnastykować, a kiedy siedzimy – unieść nogi do góry, aby siła ciążenia zrobiła swoje wymuszając przepływ krwi od stóp do serca. Wiele osób widząc odciśnięte gumki skarpetek na swoich nogach decyduje się w tym czasie na noszenie skarpetek tzw „bezuciskowych” lub przecina „ściągacze” skarpetek. Na pewno ma to swoje uzasadnienie i powoduje pewnego rodzaju uspokojenie tej osoby. Nie widać wówczas śladu po uciskających skarpetkach.

Flebolodzy mają w tej kwestii trochę odmienne podejście i właśnie ucisk jest tym, co zalecają swoim pacjentom. Nie jest to jednak taki zwykły ucisk i nie każdy może go stosować. Wyroby kompresyjne zalecane pacjentom z obrzękami kończyn mają za zadanie przeciwdziałać powstawaniu obrzęków. Doborem tych wyrobów zajmuje się wykwalifikowany personel medyczny, potrafiący dopasować właściwy stopień ucisku dla konkretnego pacjenta. Stosowanie wyrobów uciskowych przeciwskazane jest jednak  u osób cierpiących dodatkowo  na niedokrwienie kończyn, deformacje powodujące nieprawidłowy rozkład ucisku lub ze znacznymi zaburzeniami czucia w obrębie kończyn dolnych.

Przewlekła choroba żylna – farmakologiczne metody leczenia

W aptekach dostępnych jest wiele leków i preparatów o tzw. działaniu flebotropowym. Ich zróżnicowane mechanizmy działania wpływają na łagodzenie objawów. Pytanie zatem, co wybrać? Diosminę, diosminę zmikronizowaną z heperydyną, dobesylan wapnia, escynę, czy może jeszcze coś innego?  Z pomocą może przyjść preparat zawierający  6 różnych składników wzajemnie uzupełniających się w działaniu na „zmęczone żyły”. Zmikronizowana diosmina z hesperydyną, rutyna, wyciąg z nostrzyka żółtego, wyciąg z kasztanowca, oraz L-karnityna.

Zadaniem tej ostatniej jest usprawnienie pracy mięśni łydki a tym samym wsparcie powrotu krwi żylnej. Złożony skład preparatu stanowi dobre uzupełnianie codziennej diety w składniki wspierające krążenie żylne i układ limfatyczny. Zastosowanie preparatu powoduje szybkie odczucie ulgi pod postacią wrażenia lekkości, „chudej nogi” bądź stosowania niewidzialnej pończochy uciskowej. Redukuje również dolegliwości bólowe.

Forma stosowania preparatu w postaci rozpuszczalnego w wodzie proszku ma swoje uzasadnienie. Po pierwsze osoba stosująca go, a często z takimi problemami borykają się osoby starsze, nie ma wrażenia dokładania kolejnej tabletki do całego arsenału już stosowanych  leków.  Może też być to pomocne u osób mających problem z połykaniem. Po drugie i może ważniejsze, przyjmowanie roztworu zmusza  do wypicia dodatkowej a czasami wymaganej w ciągu dnia ilości wody, potrzebnej do rozpuszczenia preparatu. Dziennie zapotrzebowanie zdrowej dorosłej osoby na płyny w ciągu dnia wynosi od 25 do 35 ml/kg masy ciała, a właściwe nawodnienie wspomaga również prawidłowy przepływ krwi bo nie robi się zbyt „gęsta”.

Bez względu jak dobry preparat będziemy stosować to regularność jego stosowania i dbanie o higienę codziennego życia ma podstawowe znaczenie.

Autor: dr n.med. Marcin Kucharzewski

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

w dobie cyfryzacji system nie jest sam takich rzeczy ogarnąć?..
Kto ma czas na bieżąco śledzić listę leków zagrożonych brakiem dostępności? A co jeśli wystawię FV na leki, które nie musiałem tego robić? Rozumiem, że przesunięcia tak samo musza być oznaczone?