REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
śr. 27 października 2021, 21:23

Pacjent złożył skargę na aptekę, bo odmówiła wydania zarezerwowanego leku

Wyszukiwarka KtoMaLek wskazała pacjentowi, że jedna z aptek posiada lek Asamax. Kiedy do niej zadzwonił, farmaceutka potwierdziła, że są 4 opakowania i zapytała go gdzie mieszka. Kiedy ten odpowiedział wyjaśniła, że lek jest już zarezerwowany dla kogoś innego. Niezadowolony pacjent postanowił złożyć skargę do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.

Pacjent uznał, że apteka odmówiła mu wydania leku z powodu miejsca, w którym mieszka (fot. Shutterstock)
Pacjent uznał, że apteka odmówiła mu wydania leku z powodu miejsca, w którym mieszka (fot. Shutterstock)

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Wielkopolskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej, rozpatrywał niedawno skargę na  aptekę, która miała odmówić pacjentowi sprzedaży leku. Sytuacja dotyczyła produktu leczniczego Asamax. Pacjent korzystając z wyszukiwarki „KtoMaLek” znalazł aptekę, która miała lek na stanie. W skardze złożonej do OROZ, pacjent stwierdził, że najpierw zapytano go, w jakiej miejscowości mieszka, a następnie odmówiono mu realizacji recepty, pomimo że lek był w aptece (czytaj również: Lekarz źle wypisał e-receptę, ale to na farmaceutkę pacjent złożył skargę…).

REKLAMA

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie i zapytał kierownika apteki o okoliczności zajścia. Ten przyznał, że taka sytuacja miała miejsce, jednak wyglądała nieco inaczej niż przedstawił ją skarżący pacjent. Otóż jego pracownica – farmaceutka, która odebrała telefon – miała poinformować najpierw rozmówcę, że na stanie są 4 opakowania Asamaxu i oczekują na odbiór przez pacjenta, który dzwonił po nie wcześniej i deklarował, że niezwłocznie je odbierze. Farmaceutka zapytała więc dzwoniącego o miejsce zamieszkania, by zorientować się, czy rozmawia osobą, która wcześniej lek zarezerwowała. Okazało się, że podał on inną miejscowość, niż dzwoniący wcześniej.

– Jak wynika z wyjaśnień kierownika apteki, nigdy nie miała w niej miejsca odmowa realizacji recepty i wydania leki ze względu na miejsce zamieszkania, wiek, płeć czy inne kryteria – czytamy w aktach sprawy.

Nieporozumienie stron

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej ocenił, że zaistniała sytuacja wynikła z wzajemnego niezrozumienia stron podczas rozmowy telefonicznej. Nie doszło tutaj do celowej odmowy wydania leku (czytaj również: Pacjent złożył do Izby skargę na aptekę. Poszło o pigułkę “dzień po”…).

REKLAMA
REKLAMA

– Jako potencjalne źródło nieporozumienia można między innymi wskazać system weryfikacji dostępności produktów w aplikacji „ktomalek”. Wynik wyszukiwania dostępności leku ma charakter wyłącznie poglądowy i nie odzwierciedla rzeczywistego stanu magazynowego apteki, bowiem nie uwzględnia bieżących rezerwacji dla innych pacjentów, które mają w praktyce miejsce bardzo często – stwierdził OROZ.

W rezultacie organ dyscyplinarny nie dopatrzył się w trakcie postępowania wyjaśniającego dowodów wskazujących na celowe i świadome działanie kierownika apteki czy też innego zatrudnionego przez niego personelu fachowego, związane z odmową realizacji recepty ze względu na miejsce zamieszkania. W rezultacie postępowanie zostało umorzone.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA