Narodowy Fundusz Zdrowia uruchomił 15 czerwca nabór aptek, które wyrażają chęć przeprowadzania szczepień przeciwko COVID-19. Jak podkreśla Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ nabór jest otwarty i w każdej chwili apteki mogą się zgłaszać. Jej zdaniem bardzo możliwe, że szczepienia w aptekach rozpoczną się od 1 lipca. Jak dodaje Marta Żbikowska-Cieśla, apteki mają wykonywać szczepienia na identycznych zasadach, jakie do tej pory obowiązywały punkty szczepień. W ten sam, co dotychczas sposób, odbywać się będzie także rejestracja na szczepienia w aptece (czytaj również: Szczepienia w aptekach już możliwe. Co o nich wiemy?).
Warunki, które muszą spełnić apteki
Do ubiegłego czwartku, do godz. 14, chęć przeprowadzania szczepień zgłosiło 40 placówek z Wielkopolski, w tym ok. 8 z Poznania. Wśród nich, jest Apteka Pod Dębem, która położona jest na poznańskim Łazarzu. Jak wyjaśnia farmaceuta z tej placówki, personel czeka jeszcze na odpowiednie informacje, a jednocześnie zajmuje się kwestiami logicznymi:
– Potrzebna będzie firma, która zajmie się odbiorem odpadów po szczepieniach, musimy mieć respirator na wszelką ewentualność, lodówkę do przechowywania szczepionek, ale przede wszystkim wyznaczyć miejsce do szczepień i takie, w którym pacjent będzie mógł odczekać po szczepieniu.
Marta Żbikowska-Cieśla podkreśla, że warunki do spełnienia przez apteki, mają nie być wygórowane:
– Na terenie apteki musi zostać wydzielone komfortowe i bezpieczne miejsce dla pacjentów. Może to być osobne pomieszczenie, ale może to również być przestrzeń oddzielona np. parawanem. Chodzi o to, by oddzielić część szczepienną od części sprzedażowej.
Szkolenia farmaceutów
Obok warunków lokalowych, niezbędne do spełnienia są także wymogi dotyczące personelu.
– Szczepienia mogą wykonywać tylko farmaceuci. Jednak muszą wcześniej ukończyć specjalne szkolenie. Takie szkolenia odbywały się już wcześniej, więc wielu farmaceutów, którzy podjęli decyzje o wykonaniu szczepień ma je już za sobą – mówi Marta Żbikowska-Cieśla.
Wśród farmaceutów, którzy zdecydowali się na odbycie takiego szkolenia, znaleźli się również pracownicy z Apteki Pod Dębem. Jak relacjonuje jeden z nich, kurs składać miał się z „kilku części – teoretycznych i praktycznych”. Pierwsza z nich, część teoretyczna, odbywała się online i obejmowała szereg wykładów dotyczących szczepionek, działań niepożądanych itp. Farmaceuci musieli też zdać odpowiedni test.
– W części praktycznej uczono nas, jak udzielać pierwszej pomocy, co robić w przypadku utraty przytomności i wstrząsów anafilaktycznych. Następnie uczono nas już konkretnie podawania szczepionek. Na koniec sprawdzano nas czy prawidłowo wykonujemy wszystkie czynności i szkolono z tego, jak przeprowadzać kwalifikację pacjenta do szczepienia – opowiada dalej farmaceuta (zobacz też: Pierwsze szkolenia farmaceutów ze szczepień przeciw COVID-19. Są już terminy…).










