Podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski zapewnił, że w nadchodzącym sezonie szczepień, pacjenci będą mogli bezpłatnie zaszczepić się przeciwko grypie w aptekach. Jedyny koszt, jaki będą musieli ponieść, to będzie koszt szczepionki.
– W tym roku ten system wygląda trochę inaczej niż w latach ubiegłych. W tym roku zrezygnowaliśmy z zakupu szczepionek przez budżet państwa. Szczepionki są finansowane tak jak do tej pory – w aptekach. Są refundowane w 100% dla pacjentów po 75. roku życia, częściowo refundowane dla pacjentów 65+, w przypadku chorób przewlekłych i dla dzieci – mówił Miłkowski.
Najważniejszą informacją jest jednak ta, o finansowaniu usługi szczepienia przez farmaceutę w aptece, przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jeszcze w marcu resort zdrowia zapowiadał, że takiego finansowania nie będzie. W kolejnych tygodniach wysyłał jednak w tym zakresie sprzeczne komunikaty. Ostatecznie jednak wiceminister Miłkowski zapowiedział, że pacjenci w aptekach będą mogli zaszczepić się bezpłatnie (czytaj również: WAŻNE: usługa szczepienia w aptekach pozostanie dla pacjentów bezpłatna).
– Uzgodniliśmy, że będziemy finansować szczepienia dla pacjentów na grypę. Od 1 września takie szczepienie będzie można wykonać w aptekach, jak również Podstawowej Opiece Zdrowotnej i innych podmiotach leczniczych, które zgłoszą się do NFZ o możliwość rozliczenia finansowego świadczenia zdrowotnego. To świadczenie zostało wycenione przez AOTM i wzrosło z 17 zł do 21,83 zł za szczepienie – poinformował wiceminister.
Szczepionek nie zabraknie
Resort zdrowia szacuje, że pozwoli to utrzymać wzrostowy trend jeśli chodzi o wyszczepialność przeciw grypie. Jednocześnie Maciej Miłkowski zapewnił, że szczepionek w Polsce nie zabraknie.
– Mamy informacje od części producentów, że planują być elastyczny na polskim rynku. Rozmawialiśmy o minimalnym zabezpieczeniu, na wstępie 2 mln szczepionek. Jednocześnie, mamy deklaracje, że jeśli będzie większe zapotrzebowanie, to część firm to zapotrzebowanie pokryje – mówił wiceminister.
W konferencji udział brała również prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Elżbieta Piotrowska-Rutkowska. Wskazała ona, że bezpłatna usługa szczepienia przeciwko grypie, która będzie wykonywana w aptekach, to bardzo dobre rozwiązanie.
– Czekaliśmy na to rozwiązanie – zarówno farmaceuci, apteki, ale także pacjenci. Daje to gwarancję tego, że zwiększy się wyszczepialność przeciwko grypie w Polsce. Ostatnio mieliśmy ją na poziomie 7%, dzięki temu rozwiązaniu, które jest kontynuacją rozwiązania zeszłorocznego, mamy nadzieję, że ta wyszczepialność zdecydowanie wzrośnie – mówiła prezes NRA.
Pacjenci pytają o szczepienia w aptekach
Jak podkreślała Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, zainteresowanie ze strony pacjentów szczepieniami wykonywanymi w aptekach jest bardzo duże. W całym kraju działa około 2000 aptecznych punktów szczepień (czytaj również: Szczepienia przeciw grypie w aptekach. NIA przedstawia informację…).
– Pacjenci już teraz odwiedzają apteki w celu wykonania szczepień przeciwko COVID-19, ale też pytają o szczepienia przeciwko grypie – mówiła Piotrowska-Rutkowska.
Jak zapewniła, z informacji przekazanych od producentów i hurtowni farmaceutycznych wynika, że szczepionki przeciwko grypie już są już dostępne, a apteki się w nie zaopatrują.
– Zapewniono nas, że dostawy będą systematyczne i sukcesywne i nie zabraknie szczepionek na rynku polskim. Mam nadzieję, że te deklaracje są prawdziwe. Rekomendujemy szczepienia przeciwko grypie w okresie jesienno-zimowym, czyli nie jeszcze teraz w sierpniu, tylko później – podsumowała prezes NRA.
©MGR.FARM










