– Minister Zdrowia informuje, w nawiązaniu do nowelizacji art. 86a ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo Farmaceutyczne, że przepis ten nie przewiduje, iż apteka może sprzedawać produkty lecznicze wyłącznie osobom fizycznym. Wynika to wprost z przepisu, który określa podmioty (w tym inne niż osoby fizyczne), którym apteka może legalnie sprzedać produkty lecznicze – informuje Ministerstwo Zdrowia.
Według resortu zdrowia nowe brzmienie art. 86a Prawa farmaceutycznego, nie zmieniło zasad obrotu produktami leczniczymi zwłaszcza kręgu uprawnionych osób do zakupu leków w aptece. Nowelizacja przepisu również w żaden sposób nie zabrania finansowania zakupu produktów leczniczych na rzecz pacjentów będących jednocześnie pensjonariuszami DPS, podopiecznymi domów dziecka, podopiecznymi organizacji pożytku publicznego, itp. Wskazane instytucje mają prawo do zapłaty za produkty lecznicze nabywane w imieniu i na rzecz pacjenta, a transakcja taka może zostać udokumentowana prawidłowo wystawioną fakturą VAT (czytaj więcej: Od dzisiaj obowiązują nowe przepisy. Farmaceuci zdezorientowani…).
– Niedozwolona jest natomiast sytuacja, w której realizacja recepty polega na sprzedaży przepisanych na niej produktów na rzecz podmiotu, a nie pacjenta wskazanego na recepcie. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie w sfinansowaniu takiej transakcji przez DPS czy fundację – przekonuje Ministerstwo Zdrowia w specjalnym komunikacie.
Zdaniem resortu w takich sytuacjach schemat działania jest przejrzysty. Produkty lecznicze są zawsze kupowane na rzecz pacjenta (nabywcy), ale może za nie zapłacić płatnik, np. DPS. Jeżeli wystawiana jest faktura (jeżeli jest taka potrzeba) musi ona być wystawiona na tę osobę, na którą przepisano produkt leczniczy, natomiast jako płatnik może być wskazany ten podmiot który faktycznie płaci. Analogiczna sytuacja powinna wystąpić w przypadku produktów leczniczych o kategorii dostępności OTC (bez recepty). Płatnikiem może być DPS czy fundacja. Ale nabywcą zawsze jest pacjent.
Problemy po zmianach 6 czerwca
Przypomnijmy, że po wejściu w życie nowelizacji Prawa farmaceutycznego 6 czerwca, apteki i punkty apteczne mogą zbywać produkty lecznicze:
- bezpośrednio pacjentom (na receptę lub OTC),
- podmiotom wykonującym działalność leczniczą (na zapotrzebowanie)
- podmiotom niewykonującym działalność leczniczej i nieprowadzącym obrotu lekami (ograniczony katalog)
Bezpośrednio pacjentom (wyłącznie na potrzeby ich leczenia) apteka może sprzedawać leki OTC oraz leki wydawane z przepisu lekarza. W tym kontekście nic nie zmienia się w porównaniu z dotychczasowymi przepisami. Podobnie jest w przypadki podmiotów wykonujących działalność leczniczą, które w aptekach zaopatrują się na podstawie zapotrzebowań (czytaj więcej: WAŻNE: Komu i co apteka może sprzedać od 6 czerwca?).

Nieco bardziej skomplikowana sytuacja pojawia się w przypadku podmiotów nie wykonujących działalności leczniczej i niebędących uprawnionymi do prowadzenia obrotu produktami leczniczymi. W tym katalogu w zasadzie mieszczą się wszystkie podmioty, poza aptekami, punktami, hurtowniami farmaceutycznymi. Zapis ten dotyczy zatem szkół, przedszkoli, domów pomocy społecznej, domów dziecka, fundacji, zakładów pracy itp. itd. Zgodnie z nowymi przepisami apteki mogą im sprzedawać wyłącznie „produkty lecznicze dopuszczone do obrotu w sklepach ogólnodostępnych oraz w sklepach specjalistycznego zaopatrzenia medycznego, wymienione w wykazie, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 71 ust. 3 pkt 2”. Innymi słowy chodzi o leki dopuszczone do obrotu pozaaptecznego.
Problemy w aptekach
Po wejściu nowych przepisów z całej Polski zaczęły napływać sygnały od organizacji i firm, które nie mogą już kupić w aptekach leków do swoich apteczek (czytaj więcej: Jest źle! Nowe prawo ogranicza dostęp do leków. Sygnały z całej Polski…). Zmianom sprzeciwiali się też farmaceuci, bowiem zgodnie z obowiązującymi przepisami za sprzedaż produktu leczniczego niezgodnie z przepisami, zarówno kupującemu jak i sprzedającemu grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (czytaj więcej: Farmaceuta pójdzie do więzienia za sprzedaż leku do Domu Pomocy Społecznej?).
W ostatnich tygodniach odbyło się kilka spotkań w Ministerstwie Zdrowia, w których brali udział przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej. Wczoraj wiceprezes NRA Marek Tomków poinformował o przełomie (czytaj więcej: „Mamy przełom”! Nie będzie kar dla aptekarzy za sprzedaż leków bez recepty…).
Źródło: ŁW/MZ










