REKLAMA
Magazyn mgr.farm
Redakcja mgr.farm

Picie Płynu Lugola na niewiele się zda… a może nawet zaszkodzić

pon. 28 lutego 2022, 11:01

W ostatnich dniach gigantycznie wzrosło zainteresowanie zakupem Płynu Lugola w aptekach, co związane jest z doniesieniami zza wschodniej granicy. Lekarze ostrzegają, że jego picie w niczym nie pomoże, a wręcz może zaszkodzić.

PAA zapewnia, że w Polsce nie ma obecnie zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi ani dla środowiska naturalnego (fot. MGR.FARM)
Lekarz opisuje dlaczego stosowanie Płynu Lugola jest zbędne, a nawet może być szkodliwe (fot. MGR.FARM)

Lekarze przestrzegają przed piciem Płynu Lugola, w związku z doniesieniami o przejęciu przez Rosjan Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia. Jak pokazują dane, jego sprzedaż w aptekach gigantycznie wzrosła w ostatnich dniach. Tymczasem jego stosowanie jest nie tylko nieskuteczne, ale może okazać się też szkodliwe. Przekonuje o tym w mediach społecznościowych lekarz Szymon Suwała (czytaj więcej: Rekordowa sprzedaż Płynu Lugola w aptekach… PAA uspokaja).

– Po awarii reaktora w Czarnobylu w 1986 roku, w Polsce przeprowadzono akcję podaży płynu Lugola – miał on „zablokować” tarczycę, by ta nie była w stanie przyjąć jodu promieniotwórczego. Założenie było słuszne, zwłaszcza wśród dzieci – z perspektywy czasu wiemy jednak, że najpewniej nie było to konieczne – pisze lekarz.

REKLAMA

Jego zdaniem wysoce prawdopodobnym jest nawet że w ten sposób wyindukowano wtedy dużą liczbę autoimmunologicznych zapaleń tarczycy (jak np. choroba Hashimoto).

REKLAMA


– Okres połowicznego rozpadu jodu promieniotwórczego to ok. 8 dni, co oznacza że jest on już praktycznie nieobecny – ryzyko skażenia terytorium Polski po jakichkolwiek potencjalnych działaniach w obrębie czarnobylskiej zony należy zatem uznawać za niemal żadne – pisze Suwała.

Podkreśla jednocześnie, że nieuzasadnione stosowanie płynu Lugola (jak i też innych preparatów jodu) może za to w ramach efektu Wolffa-Chaikoffa spowodować lub pogarszać przebieg niedoczynności tarczycy, w ramach efektu Jod-Basedow indukować (przewrotnie) również rozwój nadczynności tarczycy. Jod może też wywoływać lub nasilać postęp choroby Hashimoto (czytaj więcej: Plotka o radioaktywnej chmurze i płyn Lugola znika z aptek i hurtowni…).

– W aktualnej sytuacji, bilans potencjalnych zysków i strat przeważa zdecydowanie w stronę strat – zatem podkreślam, nie warto martwić się na zapas i biec do apteki po płyn Lugola! – apeluje lekarz.

REKLAMA

Pseudonaukowe brednie

Szymon Suwała w swoich mediach społecznościowych przytacza też przypadek 31-letniej pacjentki, która „uwierzyła w pseudonaukowe brednie” i zaczęła stosować Płyn Lugola by wyleczyć niedoczynność tarczycy.

– Pacjentka przyjmowała wcześniej z powodzeniem lewotyroksynę w dawce 112mcg – miała dobre wyniki badań, skarżyła się jednak na wypadające włosy i uczucie zmęczenia. Znalazła w Internecie grupę wsparcia, a na niej wiele kobiet z podobnymi problemami. Znalazły rozwiązanie – protokół jodowy leczenia niedoczynności tarczycy. Pacjentka uwierzyła w pseudonaukowe brednie i zaczęła stosować płyn Lugola – pisze lekarz.

Kobieta stosowała najpierw 10, a potem 20 kropli 1% roztworu Płynu Lugola. Do tego konieczna suplementacja: witaminy z grupy B, A, C i D3 (koniecznie z K2MK7), selen, magnez, cynk, sól himalajska. Nie odstawiła hormonu natychmiast. Robiła to stopniowo, przez ponad 2 miesiące (czytaj również:  8 czynników wpływających na biodostępność lewotyroksyny).

– Początkowo czuła się świetnie, przez 9 m-cy. Później zaczęła się czuć fatalnie. W końcu przyszedł dzień, kiedy w czasie przerwy, czując się jak zombie, nie była w stanie utrzymać w rękach szklanki i kanapki. Zaniepokojona przyjaciółka zadzwoniła do przychodni, a tam kazano się zgłosić natychmiast do będącego 2 ulice dalej szpitala lub wezwać pogotowie – podejrzewano udar mózgu. Na szczęście nie, to nie był udar – pisze Suwała.



Jak przypomina lekarz jawna niedoczynność tarczycy wiąże się z szerokim wachlarzem objawów, w tym objawów neurologicznych, psychoruchowych. Jedyną rekomendowaną opcją leczenia niedoczynności tarczycy jest przyjmowanie ustalonej dawki lewotyroksyny, sztucznego hormonu zastępującego naturalny.

– Pacjentka doszła do siebie pod opieką lekarza. Docelową dawką LT4 stało się dla niej 150mcg. Płyn Lugola najpewniej wyindukował chorobę Hashimoto, wcześniej nieobecną. Przestroga dla innych – każdą wątpliwość medyczną należy omówić z profesjonalistą, jakim jest np. lekarz. Grupy wsparcia są dobre, do czasu gdy nie ingerują zbyt mocno w proces diagnostyczno-terapeutyczny i nie proponują rozwiązań sprzecznych z nauką – przestrzega Suwała.

Płyn Lugola –  zastosowanie zewnętrzne

Płyn Lugola to tak naprawdę roztwór wodny jodu w jodku potasu, opracowany przez Jeana Lugola w roku 1829. Jod jest bardzo trudno rozpuszczalny w wodzie. W obecności solubilizatora, jakim jest jodek potasu, możemy otrzymać pożądane stężenie surowca w roztworze wodnym (w praktyce 1%, 2% lub 5%).

Dostępne obecnie na rynku preparaty Płynu Lugola mają wskazanie stosowania zewnętrznego. Stosowany jest jako środek antyseptyczny na skórę lub do płukania gardła: 10 kropli roztworu na szklankę (200 ml) wody. Wśród wskazań do jego stosowania jest także usuwanie nalotu z migdałków: 10 kropli na kieliszek (50 ml) gliceryny. Preparat stosuje się doustnie wyłącznie w dawkach indywidualnie uzgodnionych z lekarzem. Wtedy należy rozpuścić zalecaną ilość preparatu w szklance wody, mleka lub soku aby uniknąć podrażnienia żołądka (czytaj więcej: Płyn Lugola – definicja i zastosowanie).

Źródło: ŁW/Facebook/Receptura.pl

REKLAMA
REKLAMA
Artykuł sponsorowany
Redakcja mgr.farm

Prebiotyk Fibraxine – unikalny skład i niezwykły wpływ na przewód pokarmowy

1 grudnia 202209:34

Najprościej ujmując, prebiotyki są „superpokarmem” dla żyjących w naszych jelitach „dobrych” bakterii. Wspomagają także odbudowę prawidłowej mikrobioty. Proces bakteryjnej przemiany materii to fermentacja. W jej wyniku z błonnika rozpuszczalnego powstają pierwszo- i drugorzędowe metabolity bakteryjne, a wśród nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short chain fatty acid – SCFA): octowy, propionowy i masłowy. Odgrywają one podstawową […]

Najprościej ujmując, prebiotyki są „superpokarmem” dla żyjących w naszych jelitach „dobrych” bakterii. Wspomagają także odbudowę prawidłowej mikrobioty. Proces bakteryjnej przemiany materii to fermentacja. W jej wyniku z błonnika rozpuszczalnego powstają pierwszo- i drugorzędowe metabolity bakteryjne, a wśród nich krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short chain fatty acid – SCFA): octowy, propionowy i masłowy. Odgrywają one podstawową rolę w odżywianiu nabłonka jelita grubego (zapewniają ponad 95% energii) oraz w utrzymaniu homeostazy, czyli dobrostanu organizmu. SCFA, w szczególności kwas masłowy, poza zapewnieniem energii komórkom nabłonka jelitowego powodują wzrost i różnicowanie komórek, utrzymanie stabilnej bariery jelitowej („uszczelnienie” jelita). W przypadku uszkodzenia ściany jelita SCFA umożliwiają i przyspieszają procesy gojenia, mają działanie antyonkogenne. Działają przeciwzapalnie (hamują produkcję cytokin prozapalnych i stymulują produkcję cytokin przeciwzapalnych jak również pobudzają układ odpornościowy gospodarza). Są odpowiedzialne również za prawidłową kurczliwość jelit i czucie trzewne. 

Prebiotyczny błonnik, dzięki mechanicznej regulacji rytmu wypróżnień, przyspieszeniu perystaltyki i pasażu, zwiększeniu masy/objętości stolca i poprawie jego konsystencji, reguluje pasaż jelitowy. To oznacza, że działa zarówno przeciwzaparciowo jak i przeciwbiegunkowo. Błonnik spowalnia rozkład węglowodanów, zmniejsza wchłanianie cholesterolu i trójglicerydów, obniża stężenie glukozy i zapotrzebowanie na insulinę. Dzięki temu, błonnik przyczynia się do zmniejszenia uczucia głodu i obniżenia ciśnienia tętniczego krwi. Pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała.

REKLAMA

REKLAMA

Ostatnie badania wykazały, że dieta bogatobłonnikowa zmniejsza ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych i nowotworów ogółem, a błonnik rozpuszczalny zmniejsza ryzyko wystąpienia zapalenia uchyłków.

Tymczasem populacje zachodnie mają zdecydowanie zbyt mało błonnika w diecie. W dzisiejszych czasach, zwiększenie objętości błonnika pokarmowego w diecie jest trudne do zrealizowania, gdyż wiąże się ze spożywaniem dużych, liczonych w kilogramach, ilości owoców i warzyw. Dlatego też coraz częściej sięga się po gotowe suplementy, których zaletami są znana objętość podawanego błonnika, jego pochodzenie i jakość, jak również dodatki zwiększające skuteczność preparatów. Szczególnie preparat złożony FIBRAXINE jest wart uwagi, gdyż jest to produkt z którym przeprowadzono badania w Polsce, a po drugie ma unikatowy skład warunkujący jego właściwości: arabinogalaktan z laktoferyną.

Laktoferyna to naturalna glikoproteina o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych, wspomaga regulację mikrobioty jelitowej. Arabinogalaktan, zatwierdzony przez FDA błonnik pokarmowy o statusie GRAS (ang. generally recognised as safe = generalnie uznany za bezpieczny wg FDA), działa szczególnie silnie prebiotycznie (zwiększa liczbę endogennych dobrych bakterii), natomiast laktoferyna, działa przeciwzapalnie, immunomodulująco i przeciwdrobnoustrojowo. Arabinogalaktan jest nie skrobiowym polisacharydem o szczególnie rozgałęzionej strukturze (galaktoza do arabinozy jak 1:6), co czyni go rozpuszczalnym w wodzie i nieżelującym (w przeciwieństwie do innych, takich jak guar, karagen czy guma arabska). 

Według rekomendacji różnych towarzystw naukowych, zarówno polskich (Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, PTGE), amerykańskich (American College of Gastroenterology, ACG, Americal Gastroenterological Asociation, AGA) czy europejskich (United Gastroenterology, UEG) błonnik rozpuszczalny, a w szczególności z dodatkiem arabinogalaktanu zalecany jest w leczeniu i profilaktyce zaostrzeń takich schorzeń jak: 

REKLAMA
  • różne postaci choroby uchyłkowej, w tym po przebytym zapaleniu uchyłków
  • zespół jelita drażliwego (IBS)
  • wspomagająco długoterminowo! W leczeniu zaparcia niezależnie od jego przyczyny
  • u pacjentów w trakcie radioterapii i chemioterapii – o ile jest dobrze tolerowany
  • u osób po operacjach na jelicie cienkim i grubym

Błonnik rozpuszczalny z laktoferyną (FIBRAXINE) mogą stosować osoby zdrowe, w celu uzupełnienia zawartości błonnika rozpuszczalnego w diecie (1 saszetkę dziennie codziennie). Należy podkreślić, że obecnie na rynku dostępnych jest wiele suplementów. Większość z nich nigdy nie była przebadana naukowo i nie ma dowodów na swoją skuteczność. Zatem błonnik błonnikowi nierówny i nie wystarczy „jakiś” preparat. Warto sięgać po sprawdzone rozwiązania, takie jak Fibraxine.

dr n. med. Anna Pietrzak
II Klinika Gastroenterologii CMKP
Oddział Gastroenterologii Szpitala Bielańskiego, Warszawa

 

Bibliografia:

1. Zannini E, Bravo Núñez Á, Sahin AW, Arendt EK. Arabinoxylans as Functional Food Ingredients: A Review. Foods. 2022 Apr 1;11(7):1026.
2. Lee DPS, Peng A, Taniasuri F, Tan D, Kim JE. Impact of fiber-fortified food consumption on anthropometric measurements and cardiometabolic outcomes: A systematic review, metaanalyses, and meta-regressions of randomized controlled trials. Crit Rev Food Sci Nutr. 2022 Mar 25:1-19.
3. Huwiler VV, Schönenberger KA, Segesser von Brunegg A, Reber E, Mühlebach S, Stanga Z, Balmer ML. Prolonged Isolated Soluble Dietary Fibre Supplementation in Overweight and Obese Patients: A Systematic Review with Meta-Analysis of Randomised Controlled Trials. Nutrients. 2022 Jun 24;14(13):2627.
4.Arayici ME, Mert-Ozupek N, Yalcin F, Basbinar Y, Ellidokuz H. Soluble and Insoluble Dietary Fiber Consumption and Colorectal Cancer Risk: A Systematic Review and Meta-Analysis. Nutr Cancer. 2022;74(7):2412-2425.
5. Carrasco-Labra A, Lytvyn L, Falck-Ytter Y, Surawicz CM, Chey WD. AGA Technical Review on the Evaluation of Functional Diarrhea and Diarrhea-Predominant Irritable Bowel Syndrome in Adults (IBS-D). Gastroenterology. 2019 Sep;157(3):859-880.
6. Lacy BE, Pimentel M, Brenner DM, Chey WD, Keefer LA, Long MD, Moshiree B. ACG Clinical Guideline: Management of Irritable Bowel Syndrome. Am J Gastroenterol. 2021 Jan 1;116(1):17-44.
7. Pietrzak A. Bartnik W., Szczepkowski M., Krokowicz P., Dziki A., Reguła J., Wallner G. Polish inerdisciplinary consensus and treatment of diverticular disease of the colon (2015). Gastroenterologia Kliniczna 2015; 7:1-19.

REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

2 komentarze Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powtarzam to zawsze, że panika w takich sytuacjach może zakończyć się chorobą na całe życie. Nie raz spotkałem się za to że stwierdzeniem, że pacjent doskonale zna schemat dawkowania i stosowane dawki daleko wykraczają poza te stosowane na codzien w suplementacji. Bo on wie co robi..
Takie ostrzeżenia nie pomogą. Nie przetłumaczysz...