Baner zwinięty desktop
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 31 sierpnia 2026, 08:01

Ponad 250 mln zł na szkolenia dla kadr medycznych… ale nie dla farmaceutów

Ministerstwo Zdrowia przeznaczy ponad 250 mln zł na rozwój kompetencji kadr medycznych. Na liście znalazły się pielęgniarki i położne, fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni, ratownicy medyczni oraz lekarze. Farmaceutów wśród nich zabrakło. Dla przedstawicieli zawodu to kolejny sygnał, że mimo ustawowego statusu samodzielnego zawodu medycznego ich miejsce w systemie ochrony zdrowia wciąż nie jest traktowane na równi z innymi profesjami.

Podczas szkolenia omawiano złożoną problematykę przestępstw na rynku farmaceutycznym (fot. Shutterstock)
Ponad 250 mln zł na szkolenia kadr medycznych, ale bez farmaceutów. Środowisko pyta, dlaczego kolejny raz pominięto ich w systemowym wsparciu. (fot. Shutterstock)

250 mln zł na rozwój zawodowy. Farmaceutów nie ma wśród beneficjentów

26 sierpnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o finansowaniu pięciu projektów dotyczących podnoszenia kwalifikacji osób wykonujących zawody medyczne. Łączna wartość przedsięwzięć wynosi 250 459 774,90 zł, a wsparciem ma zostać objętych 46 618 osób. Projekty finansowane są z programu Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021–2027.

REKLAMA

Zabrakło miejsca dla farmaceutów

Wśród pięciu grup zawodowych nie znalazło się miejsce dla farmaceutów. I właśnie ten fakt wzbudził największe emocje w środowisku aptekarskim. W ostatnich latach podobne emocje pojawiały się przy wielu decyzjach dotyczących zawodów medycznych. Przykładem była dyskusja wokół dodatków covidowych w 2021 roku. Zasady ich przyznawania nie obejmowały w jednakowy sposób wszystkich farmaceutów zaangażowanych w pracę z pacjentami z COVID-19.

Szczególnie wymowny jest fakt, że w podobnym czasie środowisko farmaceutów zwraca uwagę na inne ograniczenia w dostępie do kształcenia. W sierpniu nasza redakcja opisywała sprawę studiów podyplomowych z podiatrii, na które nie przewidziano możliwości rekrutacji farmaceutów. Pojedynczą sytuację można tłumaczyć specyfiką programu czy kompetencjami przypisanymi określonym zawodom. Jeśli jednak podobne sytuacje powtarzają się w różnych obszarach, środowisko zaczyna zadawać pytanie o systemową politykę wobec farmaceutów.

W latach 2012-2018 do szkół kształcących techników farmaceutycznych przyjęto łącznie 38 181 kandydatów (fot. Shutterstock)
CZYTAJ WIĘCEJ

Farmaceuci znów pominięci? Pytają, dlaczego nie mogą kształcić się w zakresie podiatrii

„A gdzie w tym wszystkim farmaceuci?”

Pod komunikatem Ministerstwa Zdrowia szybko pojawiły się liczne komentarze. W wielu z nich powtarzało się jedno, krótkie pytanie: „Dlaczego farmaceuci zostali pominięci?”.

–  Lista zawodów medycznych, którym przyznano finansowanie, wydaje się jakaś taka niepełna…” – zauważyła jedna z komentujących osób, pytając jednocześnie, czy jest szansa na uzupełnienie komunikatu o „tradycyjnie pomijane kadry medyczne”.

W części komentarzy pojawia się frustracja związana z poczuciem, że farmaceuci są dostrzegani przez system przede wszystkim wtedy, gdy pojawia się pilna potrzeba zagospodarowania kolejnych zadań.

– Farmaceuci jak zwykle są bardzo potrzebni tylko wtedy, kiedy pali się grunt pod nogami albo kiedy trzeba na nas przerzucić jakiś obowiązek, żeby kogoś lub coś odciążyć – czytamy w innym komentarzu.

CZYTAJ WIĘCEJ

Farmaceuci mają dość? Oddajemy głos tym, którzy pracują za pierwszym stołem

Podobny ton wybrzmiał w wypowiedzi innej osoby.

Są też farmaceuci pracujący w szpitalach, ale po co […] otworzyć nam drzwi, żeby w końcu porządnie zadbać o farmakoterapię Polaków.

REKLAMA
REKLAMA

To właśnie kwestia wykorzystania kompetencji farmaceutów w systemie ochrony zdrowia wydaje się jednym z najważniejszych elementów obecnej dyskusji.

Jeszcze bardziej bezpośrednio ujęto to w kolejnej wypowiedzi, przypominając o zadaniach, które w ostatnich latach przejęły apteki i farmaceuci.

– Szczepimy, bierzemy udział w programach profilaktycznych i edukacyjnych, robimy program tabletki dzień po […] i znowu nas nie uwzględniliście?” 

Nie zabrakło także głosów wskazujących na koszty ustawicznego kształcenia. Jedna osoba zwróciła uwagę, że farmaceuci muszą finansować szkolenia z własnej kieszeni, szczególnie w kontekście planowanych nowych kompetencji. – Farmaceuci muszą szkolić się sami… Szczególnie piszę to pod kątem planowanego wprowadzenia recept kontynuowanych i samodzielnej ordynacji.

W tym kontekście kolejny komentarz dobrze oddaje poczucie rozczarowania panujące w części środowiska.

Prawie 40 tysięcy farmaceutów… tysiące realizowanych recept dziennie, wykonanych leków recepturowych, przeprowadzonych szczepień i rozmów z pacjentami. Dziękujemy za uwzględnienie nas w tym poście – napisano ironicznie.

Nie chodzi tylko o pieniądze

Choć komentarze są często emocjonalne, ich wspólnym mianownikiem nie jest wyłącznie oczekiwanie na dostęp do puli środków. W wielu wypowiedziach pojawia się pytanie o uznanie roli farmaceuty jako członka zespołu medycznego.

Jest ono szczególnie istotne w sytuacji, gdy w związku z ogłaszanymi zmianami zakres zadań farmaceutów się poszerza. Farmaceuci od lat zabiegają o nowe uprawnienia i możliwość szerszego wykorzystania swoich kompetencji. Rozszerzanie zakresu odpowiedzialności wiąże się jednak często z koniecznością dodatkowego kształcenia, którego koszty często ponoszą sami farmaceuci. Problem w tym, że zdobywanie kolejnych kwalifikacji nie zawsze przekłada się później na dodatkowe wynagrodzenie, co rodzi pytanie, czy rozwój kompetencji idzie w parze z odpowiednim finansowym docenieniem nowych obowiązków.

©MGR.FARM

Źródła

  1. Post na profilu Ministerstwa Zdrowia na LinkedIn
  2. Ministerstwo Zdrowia, Post dotyczący finansowania projektów podnoszących kwalifikacje kadr medycznych na Facebooku i komentarze pod tym postem
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA