– Zgłoszenia od dolnośląskich aptekarzy skierowane do mnie jako do posła na Sejm RP wskazują na to, że nieprzestrzegane są zapisy ustawy – Prawo farmaceutyczne z 2017 roku (tzw. ustawa „apteka dla aptekarzy“), zaś sieci najczęściej z kapitałem izraelskim lub amerykańskim przechwytują polski rynek apteczny. Stosowany przez sieci mechanizm znany jako „wykup na słupa“ powoduje, że międzynarodowy biznes próbuje wykupić polski rynek apteczny wbrew intencjom ww. ustawy, która miała nas przed tym chronić – pisze poseł Stanisław Żuk w swojej interpelacji do Ministra Zdrowia.
To nie pierwsza interwencja tego parlamentarzysty, jeśli chodzi o sytuację na rynku aptecznym. Na początku 2021 roku pisał do Ministra Zdrowia w sprawie pewnej apteki w Bolesławcu (woj. dolnośląskie). Powodem jego interwencji były głosy okolicznych aptekarzy. Ich zdaniem w Bolesławcu doszło do niezgodnego przejęcia apteki przez sieć Super-Pharm. Miało to nastąpić „przy pomocy spółki farmaceutów mającej siedzibę w Warszawie. Farmaceuci tworzący tą spółkę przynależą do dwóch różnych Izb Aptekarskich”.
- Czytaj również: Poseł pyta czy sieć Super-Pharm przejęła aptekę niezgodnie z przepisami?
- Czytaj również: Ministerstwo Zdrowia odpowiada w sprawie apteki w Bolesławcu
Teraz poseł ponownie wraca do tematu aptek i ich przejęć przez sieci. W jego ocenie docelowo na tym zjawisku straci polskie społeczeństwo. Stanie się to chwilą, gdy większość tego rynku nie będzie w rękach polskich aptekarzy.
– Aptekarze zaś zostaną sprowadzeni do roli wykształconych sprzedawców, zyski wyjadą z Polski, a wpływy z podatków do budżetu będą mniejsze niż obecnie. Na koniec ceny leków zostaną tak podniesione, że polskich pacjentów nie będzie na nie stać. Rozpocznie się dramat zdrowotny, gdyż dyktat cenowy i dostępności leków będzie w obcych rękach. Tego chyba nikt nie chce. Najgorszy, ale już realizowany scenariusz to ten, w którym Polsce grozi utrata kontroli nad rynkiem sprzedaży leków oraz monopolizacja tego rynku przez kilka ponadnarodowych sieci – pisze poseł.
Ile aptek zostało przejętych „na słupa”?
W swojej interpelacji Stanisław Żuk ocenia, że należy dokonać zmian w zapisach ustawy „apteka dla aptekarzy“. Za wzór stawia rozwiązania węgierskie, niemieckie i francuskie.
– Kraje te nie „oddały“ całego swojego rynku leków zagranicznym podmiotom – pisze poseł.
Pyta też czy Ministerstwo Zdrowia monitoruje na bieżąco polski rynek aptekarski w obawie przed utratą kontroli nad nim. Jeżeli tak, to w jaki sposób można zapoznać się z wynikami tego monitoringu? Poseł chce też wiedzieć czy Ministerstwo Zdrowia ma wiedzę, ile aptek, których właścicielami są polscy obywatele, zostało wykupionych lub kapitałowo przejętych przez tzw. słupy od czasu wejścia w życie ustawy „apteka dla aptekarza“ w roku 2017?
– Jakie działania od 2017 roku podjęło Ministerstwa Zdrowia w celu ograniczenia monopolizacji polskiego rynku aptecznego przez obcy kapitał? Czy Ministerstwo Zdrowia ma wiedzę, ile postępowań administracyjnych od 2017 roku przeprowadzono na wniosek Głównego Inspektora Farmaceutycznego lub inspektorów wojewódzkich w kontekście przejęcia polskich aptek przez podmioty, które mogły nie spełniać wymogów ustawy – Prawo farmaceutyczne? – pyta poseł.
- Czytaj również: Sieci aptek monopolizują rynek wbrew prawu? Metoda „na słupa”…
Stanisław Żuk pyta też czy Ministerstwo w swoich działaniach uwzględnia postulaty i apele zgłaszane przez farmaceutów zrzeszonych w izbach aptekarskich?
– Jeżeli tak, to proszę o informację, jaka jest odpowiedź ministerstwa na opracowanie Dolnośląskiej Izby Aptekarskiej pt. „Zagrożenie dla bezpieczeństwa rynku ochrony zdrowia i obrotu lekami w Polsce“? – pisze poseł.










