REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 16 stycznia 2026, 13:33

Praca, która łączy pokolenia

Praca, która łączy pokolenia, to środowisko, w którym różnice nie dzielą, lecz wzmacniają. Doświadczenie, dojrzałość i wiedza spotykają się tu z energią, świeżym spojrzeniem i cyfrową swobodą młodszych generacji. Zamiast rywalizacji pojawia się partnerstwo oparte na dialogu, zaufaniu i wspólnej odpowiedzialności, w którym każdy ma przestrzeń, by wnosić swój unikalny potencjał. To właśnie w tej różnorodności buduje się odporna na zmiany i gotowa na przyszłość kultura organizacyjna.

Widok z góry na wiele osób pracujących przy jednym stole

Mgr farm. Anna Kozaczuk jest doświadczoną przedstawicielką medyczną z 27-letnim stażem, natomiast mgr farm. Kacper Waliszewski to świeżo upieczony absolwent farmacji, który od niedawna jest w organizacji. Choć wykonują ten sam zawód, ich sposób pracy nie zawsze wygląda podobnie. Właśnie dlatego porozmawialiśmy o podobieństwach i różnicach międzypokoleniowych w zawodzie przedstawiciela medycznego z perspektywy dwóch farmaceutów.

REKLAMA

Martyna Kotarba: Zacznijmy od podstawowego pytania – co jest dla Was najważniejsze w miejscu pracy? Jakie warunki muszą być spełnione, żebyście czuli się komfortowo?

Anna Kozaczuk: Dla mnie kluczowa jest etyka organizacji. Pracowałam wcześniej jako magister farmacji w aptece i wiem, jak ważne jest, by móc się podpisać pod produktami, z którymi pracuję. Owszem, to jest praca, natomiast zajmuje tak dużą część życia, że jeżeli kłóciłaby się z moimi zasadami etycznymi, nie byłabym w stanie jej wykonywać. Pomimo wykonywanego zawodu ja nie jestem sprzedawcą – tak samo, jak nie byłam nim w aptece.

Kacper Waliszewski: Widzę, Aniu, że wyznajemy podobne wartości. Zaufanie do naszej organizacji i jakości leków jest dla mnie kluczowe. Jako magister farmacji nie pod każdym lekiem mógłbym się podpisać. W Servier wiem, że produkty rzeczywiście mają znaczenie dla pacjenta i mogą zwiększyć bezpieczeństwo terapii. Ważny jest też dla mnie komfort pracy. Dlatego tak mnie cieszy, że firma dba o szkolenia, rozwój i wsparcie. To daje poczucie stabilności i przynależności do zespołu.

Martyna Kotarba: O to też chciałam dopytać. Kacprze, wiem, że swoją przygodę z firmą Servier zacząłeś jeszcze w trakcie studiów jako stażysta w Akademii Servier. Jak ten staż przygotował Cię do obecnej roli?

Kacper Waliszewski: Staż był jednym z najlepszych doświadczeń w mojej dotychczasowej karierze. Bardzo pozytywnie wspominam każdą edycję, w której brałem udział. Przede wszystkim poznałem wszystkie działy firmy – ich zadania i sposób pracy. Dzięki temu łatwiej mi teraz odnaleźć się w codziennych obowiązkach. Staż nauczył mnie także, jak ważne są interdyscyplinarność i współpraca między działami. To nieocenione doświadczenie na początku kariery, kiedy wszystko jest nowe.

Anna Kozaczuk: Według mnie Kacper dzięki temu jest dużo lepiej zorganizowany i zorientowany w strukturze firmy niż ja. Mam swój zakres działań, ale nie mam takiej bieżącej wiedzy o tym, kto czym się zajmuje. Dla młodych osób, które zaczynają pracę w naszej firmie, to ogromny plus.

REKLAMA
REKLAMA

Martyna Kotarba: Zdecydowanie. Staż to nie tylko przygotowanie do zawodu, ale i szansa, żeby poznać organizację od podszewki. Aniu, wspomniałaś, że pracowałaś kiedyś w aptece. Co zadecydowało o zmianie ścieżki kariery?  

Anna Kozaczuk: Decyzję podjęłam wspólnie z mężem, który też jest magistrem farmacji. Potrzebowałam zmiany, większej mobilności i chciałam spożytkować swoją energię. Wiedziałam, że w razie niepowodzenia zawsze mogę wrócić do apteki. Praca w firmie farmaceutycznej była wtedy dla mnie czymś zupełnie nowym. Na szczęście Servier spełnił moje ambicje jako magistra farmacji. Pamiętam, że rekrutacja była bardzo wymagająca.

Martyna Kotarba: Kacprze, skąd pojawiła się u Ciebie myśl, aby swoją karierę zacząć od zawodu przedstawiciela medycznego?  

Kacper Waliszewski: Cytując mojego przełożonego, Pawła Kosińskiego: „Nie ma drugiej takiej pracy, która w tak krótkim czasie tak wiele potrafi nauczyć”. Teraz podpisuję się pod tym zdaniem obiema rękami. Praca przedstawiciela medycznego daje możliwość szybkiego rozwoju, uczy organizacji czasu, zarządzania logistyką i przekazywania kluczowych informacji medycznych. Chciałem zdobyć jak najwięcej takich unikalnych umiejętności, ponieważ na studiach nas tego po prostu nie uczą. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to była świetna decyzja…

Przeczytałeś tylko 30% tego wywiadu!
Całość dostępna w najnowszym numerze magazynu MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA