Według znowelizowanego Prawa farmaceutycznego sprzedaż leku przez aptekę może odbywać się wyłącznie wobec podmiotów uprawnionych. Należą do nich pacjenci pacjenci oraz podmioty prowadzące działalność leczniczą. W przypadku podmiotów nie wykonujących działalności leczniczej i niebędących uprawnionymi do prowadzenia obrotu produktami leczniczymi (co dotyczy np. fundacji, domów pomocy społecznej, domów dziecka) możliwa jest wyłącznie sprzedaż produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu w sklepach ogólnodostępnych, oraz w sklepach specjalistycznych zaopatrzenia medycznego (czytaj więcej: WAŻNE: Komu i co apteka może sprzedać od 6 czerwca?).
– Dochodzi zatem do sytuacji, w której domy pomocy opieki społecznej, szkoły czy fundacje nie mogą zakupić leku w aptece na fakturę, ponieważ wówczas, zgodnie z regulacją wspomnianego wyżej art. 86a prawa farmaceutycznego, są traktowani jako podmiot nieuprawniony. Natomiast w obrocie pozaaptecznym posiadają ograniczony dostęp do produktów leczniczych. Oznacza to, że mają one obecnie ogromne trudności z zakupem leków dla swoich podopiecznych-pacjentów – pisze Adam Bodnar w piśmie do Ministra Zdrowia (czytaj więcej: Domy pomocy społecznej zagrożone brakiem dostępu do leków).
Kary budzą wątpliwości
Wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich budzą również regulacje co do kar za naruszenie tych przepisów. Stanowią one, że kto zbywa produkt leczniczy z naruszeniem ustawy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Może zatem dojść do sytuacji, w której farmaceuta może podlegać odpowiedzialności karnej za sprzedaż leku podmiotom nieuprawnionym np. dps-om czy fundacjom, który jest niezbędny do leczenia podopiecznego pacjenta (czytaj również: Za zakup leku można trafić do więzienia? Nowe przepisy są absurdalne!).
– Moje wątpliwości budzi również kwestia nieodpłatnego przekazania leku. Zgodnie z przepisem art. 86 a ust. 1 pkt 3 prawa farmaceutycznego, apteki lub punkty apteczne mogą nieodpłatnie przekazywać produkty lecznicze (nieobjęte refundacją) jedynie w trzech enumeratywnie wymienionych przypadkach (…). Wobec tego brak jest możliwości bezpłatnego przekazania leków innym podmiotom, tj. szkołom, przedszkolom, czy fundacjom. Przedmiotowa regulacja zawęża zatem katalog podmiotów uprawnionych do możliwości otrzymania leku bezpłatnie.

Zdaniem PRO art. 86a nie stanowi przejrzystego systemu dostępu świadczeniobiorców w dostępie do leków, ponieważ ogranicza dostęp podmiotom działającym na rzecz pacjentów, a co za tym udzie samym pacjentom, do produktów leczniczych (czytaj więcej: Jest źle! Nowe prawo ogranicza dostęp do leków. Sygnały z całej Polski…).
A co z konstytucją?
– Rozumiem cen, jaki przyświecał tworzeniu przedmiotowej regulacji, stanowiący usunięcie lub prawnych, które były wykorzystywane do nielegalnego obrotu produktami leczniczymi. Jest to ważna kwestia zarówno dla mnie, jak i dla polskich pacjentów. Niemniej nie może ona godzić w podmioty takie jak domy pomocy społecznej czy fundacje na co dzień działające na rzecz chorych – pisze Adam Bodnar.
RPO przypomina, że myśl art. 68 Konstytucji obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Adam Bodnar wystąpił do ministra Łukasza Szumowskiego o pilne podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu nowelizacji prawa farmaceutycznego we wskazanym zakresie (czytaj więcej: Jak apteki mają sprzedawać leki po 6 czerwca? Rekomendacje izb aptekarskich…).
Źródło: ŁW/RPO










