– Odczuwamy bardzo duże zapotrzebowanie na leki obniżające gorączkę, takie jak ibuprofen czy paracetamol, ponieważ obecnie choruje wyjątkowo dużo dzieci – podkreślił Thomas Fischbach, przewodniczący Federalnego Związku Pediatrów (BVKJ), w rozmowie z „Rheinische Post”.
Federalna Agencja Leków i Produktów Zdrowotnych ocenia, że głównym powodem niedoboru leków z tej grupy jest wyjątkowo wysokie zapotrzebowanie
– To nie jest tak, że na rynku jest teraz mniej leków – powiedział rzecznik Agencji w rozmowie z „Süddeutsche Zeitung”. Jak wyjaśnił, z analiz Agencji wynika wręcz, że import leków się zwiększył.
Lekarze apelują do Niemców, żeby nie poddawali się panice i nie robili zapasów leków, bo wtedy sytuacja jeszcze się pogorszy. Według danych Instytutu Roberta Kocha na grypę lub inne infekcje układu oddechowego choruje w tej chwili prawie 10 mln Niemców, czyli o wiele więcej niż zwykle (czytaj również: Niemcy: okoliczne apteki nawiązują współpracę, by stawić czoła brakom leków).
Minister zdrowia Karl Lauterbach oznajmił wczoraj, że podległy mu resort pracuje nad rozwiązaniem problemu i przedstawi proponowane środki zaradzenia sytuacji w ciągu najbliższych dwóch tygodni.
Źródło: ŁW/euractiv.pl










