W poniedziałkowym oświadczeniu, European Federation of Pharmaceutical Industries and Associations (EFPIA) miała także stwierdzić, że będzie zwracać się o refundację leku do wszystkich krajowych systemów opieki zdrowotnej nie później niż w dwa lata po uzyskaniu przez niego zatwierdzenia przez organ regulacyjny Unii Europejskiej.
Podczas gdy proces zatwierdzania farmaceutyków jest w Unii w dużej mierze scentralizowany – działalność strażniczą ma tu pełnić Europejska Agencja Leków (EMA) – to jednak, jeżeli chodzi o następujące potem procedury, dotyczące ustalenia ceny za leczenie w ramach krajowych systemów opieki zdrowotnej, znajdują się one w rękach poszczególnych państw członkowskich i, w konsekwencji, znacznie się od siebie różnią.
EFPIA, bazując na szacunkach prowadzącej badania rynkowe firmy IQVIA, podkreślała, że jej zobowiązanie, pozwoli na zmniejszenie czasu oczekiwania na nowe leki, w krajach takich, jak Polska, Bułgaria i Rumunia, o cztery do pięciu miesięcy.
Jednocześnie, grupa lobbująca ostrzegła jednak, że jakiekolwiek nowe przepisy zmuszające producentów farmaceutyków do wdrażania nowych produktów na terenie wszystkich państw członkowskich UE w ramach określonego terminu, mogą przynieść wręcz odwrotny skutek i, w efekcie, zniechęcić te firmy do wprowadzania nowych farmaceutyków na rynki na terenie całej Unii.
– Mamy świadomość, że część dyskutowanych propozycji, mogłaby zobowiązać producentów leków do wprowadzenia na rynek lub zaopatrywanie w dany produkt wszystkich członków UE – mówiła w osobnym raporcie EFPIA.
Należy tu podkreślić występujące znaczne różnice między różnymi krajami UE, jeżeli chodzi o czas oczekiwania na wprowadzenie na rynek nowego leku: i tak, w Niemczech ma on wynosić 133 dni, we Francji – 497 dni, a nawet 899 dni lub 2,5 roku, w Rumunii.
Jak podkreślała EFPIA, opóźnienia te są spowodowane szeregiem obowiązujących prawnych regulacji, na które nie mają wpływu producenci leków.
Grupa lobbująca mówiła także o potrzebie zharmonizowanego systemu w sprawie wyceny leku, bazującego na zdolności do zapłaty przez dany kraj.
AM/reuters.com










