W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął ustawę, która umożliwiała Ministrowi Zdrowia nadanie nowym osobom uprawnienia do wykonywania badań kwalifikujących do szczepień przeciw COVID-19. Ustawa trafiła do Senatu, gdzie zaproponowano jednak doprecyzowanie pomysłu i wpisanie do ustawy konkretnych zawodów. Co ciekawe wśród nich nie znaleźli się farmaceuci. Senatorowie zaproponowali, by takie uprawnienia nadać dentystom, pielęgniarkom, położnym, felczerom, ratownikom medycznym, fizjoterapeutom i diagnostom (czytaj również: Badania kwalifikacyjne do szczepień: lekarze nie chcą ich oddać innym…).
– Kłopot polega na tym, że nie ma tam zawodu, na którym szczególnie zależało autorom zmian, czyli farmaceuty. Bez tego nie będzie możliwości zrealizowania pomysłu na przyspieszenie tempa szczepień i włączenia do tego procesu m.in. aptek. Dzięki większości, jaką ma PiS w Sejmie, zostanie przywrócona pierwotna wersja ustawy. Tak aby to minister zdrowia mógł elastycznie reagować i wskazywać, kto ma uprawnienia do podawania szczepionki – czytamy w Gazecie Prawnej.
Farmaceuci już się szkolą
Jak dowiedzieli się dziennikarze, trwają analizy jakie przepisy należy zmienić, aby szczepienia mogły odbywać się w aptekach. Najszybszym rozwiązaniem byłaby zmiana rozporządzenia ministra zdrowia. Jednak ze względów prawnych może to okazać się niemożliwe. Inną opcją jest zmiana Prawa farmaceutycznego i ustawy o zawodzie farmaceuty. Do tego też rozporządzeń określających wymogi, które muszą spełniać pomieszczenia, gdzie odbywa się zabieg.
Zdaniem dziennikarzy DGP rządowi zależy, żeby do zmiany doszło jeszcze w tym tygodniu, kiedy jest posiedzenie Sejmu. Brana jest jednak pod uwagę możliwa konieczność zwołania osobnego posiedzenia. Poseł Paweł Rychlik przyznaje, że celem jest podanie jak największej liczby szczepionek, gdy do Polski dotrą ich duże dostawy (czytaj również: Szczepienia w aptekach? Ten poseł jest im zdecydowanie przeciwny…).
Aktualnie trwają szkolenia farmaceutów ze szczepień przeciw COVID-19. Chęć wzięcia w nich udziału wyraziło ponad 5000 farmaceutów. Szef KPRM Michał Dworczyk przekonuje, że szczepienia w aptekach są bezpieczne i wykonuje się je np. we Francji, w USA czy krajach skandynawskich (czytaj również: Ruszyły szkolenia ze szczepień dla farmaceutów. Jak wyglądają?).
Jak donosi Gazeta Prawna zmiany dotyczące szczepień w aptekach, nie mają dotyczyć tylko COVID-19, ale też szczepień przeciwko grypie.
Źródło: ŁW/Gazeta Prawna










