REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 17 września 2026, 11:33

Przedsiębiorcy ostrzegają przed milionowymi karami. “Sankcje mogą zniszczyć apteki…”

Cztery kluczowe organizacje pracodawców skierowały do władz państwowych wspólny apel w sprawie rządowych prac nad zmianami w przepisach o reklamie aptek. Choć nowelizacja art. 94a Prawa farmaceutycznego realizuje przełomowy wyrok TSUE, biznes alarmuje, że proponowane drakońskie kary sięgające 10 milionów złotych grożą falą bankructw. Zamiast oczekiwanej deregulacji, nowe sankcje mogą wywołać efekt mrożący i doprowadzić do paraliżu komunikacji z pacjentami.

Konfederacja Lewiatan i ZPA PharmaNET wystosowały apel do nowego rządu (fot. MGR.FARM)
Cztery organizacje pracodawców apelują o umiar w określaniu maksymalnych kar za naruszenie przepisów i reklamie aptek (fot. MGR.FARM)

Cztery najważniejsze organizacje reprezentujące polskich przedsiębiorców – Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, Federacja Przedsiębiorców Polskich oraz Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET – skierowały 14 września 2026 r. wspólny apel do kluczowych przedstawicieli rządu i parlamentu. Powodem sprzeciwu są projektowane zmiany w Prawie farmaceutycznym.

REKLAMA

Choć ustawodawca formalnie realizuje wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) i odchodzi od całkowitego zakazu reklamy aptek, to w ocenie biznesu równolegle wprowadza opresyjny system represji. Ich zdaniem propozycje podniesienia kar finansowych do 10 milionów złotych oraz nowe kompetencje Inspekcji Farmaceutycznej mogą doprowadzić do fali upadłości i zablokować rozwój opieki farmaceutycznej.

Sejm
CZYTAJ WIĘCEJ

Farmaceuci przekonali Ministerstwo Zdrowia? Ważne poprawki do projektu o reklamie aptek

TSUE wymusza zmiany: koniec zakazu reklamy

Nowelizacja art. 94a ustawy – Prawo farmaceutyczne to pokłosie precedensowego wyroku TSUE w sprawie C-200/24, w którym unijny trybunał zakwestionował polski, bezwzględny zakaz reklamy aptek i punktów aptecznych. Przedsiębiorcy w swoim apelu przypominają, że pilne dostosowanie polskich przepisów do prawa UE jest absolutnie konieczne:

– Nasze organizacje konsekwentnie opowiadają się za szybkim zakończeniem prac nad zmianą art. 94a Prawa farmaceutycznego. Obecny, generalny zakaz reklamy aptek został zakwestionowany przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-200/24, a utrzymywanie stanu prawnego niezgodnego z prawem Unii przedłuża niepewność zarówno przedsiębiorców, jak i organów administracji – czytamy w stanowisku.

Wskazano, że nowa regulacja musi uwzględniać współczesną rolę aptek. Placówki te przestały być wyłącznie miejscami dystrybucji leków – stały się ważnym ogniwem profilaktyki zdrowotnej, świadczącym usługi opieki farmaceutycznej oraz wykonującym szczepienia ochronne:

– Kierunek polegający na odejściu od całkowitego zakazu reklamy i zastąpieniu go modelem, w którym reklama jest dozwolona w ustawowo określonych granicach, należy zatem uznać za właściwy. Apteka, której rola w systemie ochrony zdrowia systematycznie się zwiększa, musi mieć możliwość rzetelnego informowania pacjentów nie tylko o swojej lokalizacji i godzinach pracy, ale również o świadczonych usługach, szczepieniach, programach zdrowotnych, opiece farmaceutycznej czy działaniach profilaktycznych. Blokowanie takiej komunikacji nie służy ani pacjentowi, ani systemowi ochrony zdrowia – wskazują organizacje przedsiębiorców.

Ustawa o petycjach nakłada obowiązek publikacji „odwzorowania cyfrowego petycji”. Naczelna Izba Aptekarska do tej pory tego nie zrobiła (fot. MGR.FARM)
CZYTAJ WIĘCEJ

„Biały fartuch nie może stać się kostiumem reklamowym”. Naczelna Rada Aptekarska apeluje o ochronę pacjentów i etyki zawodowej

Od liberalizacji do represji: gigantyczne kary i koszty publikacji

Zdaniem sygnatariuszy stanowiska mimo słusznego założenia wyjściowego, proces legislacyjny zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku. Projekt zamienia formalną deregulację w rozbudowany system sankcji. Inspekcja Farmaceutyczna ma zyskać uprawnienia do nakazywania publikacji decyzji, sprostowań oraz usunięcia naruszeń. Tego typu obowiązki generują potężne, ukryte koszty, częstokroć porównywalne z budżetami samych kampanii informacyjnych.

Największy niepokój branży budzą jednak propozycje kar finansowych. Obok podniesienia maksymalnego wymiaru kary z 50 tys. zł do 100 tys. zł, w toku prac parlamentarnych pojawiły się postulaty ustanowienia sankcji sięgających od 1 mln do nawet 10 mln zł. Pracodawcy stanowczo protestują przeciwko tak drastycznym prozycjom:

– Jeszcze poważniejsze wątpliwości budzą postulaty skokowego zwiększenia maksymalnej kary za naruszenie przepisów dotyczących reklamy. Już projektowane podwyższenie maksymalnej sankcji z 50 tys. zł do 100 tys. zł oznacza jej dwukrotne zwiększenie. Natomiast propozycja ustanowienia kary sięgającej 1, a nawet 10 mln zł, pozostaje całkowicie nieproporcjonalna do charakteru regulowanej działalności i potencjalnego naruszenia – czytamy w stanowisku.

Organizacje zwracają też uwagę na rażący brak logiki w surowszym karaniu reklamy aptek niż reklamy samych produktów leczniczych.

– O ile reklama produktów leczniczych może przy tym bezpośrednio wywierać wpływ na decyzje terapeutyczne, zwiększać ryzyko błędnej autodiagnozy lub dotyczyć produktów wydawanych z przepisu lekarza (…), zastosowanie wyższych sankcji w przypadku reklamy aptek wydaje się nieproporcjonalne, nieuzasadnione i naruszające zasadę równości wobec prawa – wskazują organizacje.

REKLAMA
REKLAMA

Widmo bankructw, „efekt mrożący” i zagrożenie dla pacjentów

Autorzy apelu ostrzegają, że nałożenie kilkumilionowych kar na podmioty prowadzące apteki tworzy śmiertelne zagrożenie dla ich egzystencji. Polskie apteki funkcjonują w warunkach ścisłej reglamentacji, niedoborów kapitałowych i narastających problemów sukcesyjnych. Zamiast pełnić funkcję dyscyplinującą, nowe przepisy wywołają paraliżujący „efekt mrożący” (chilling effect) – właściciele ze strachu przed uznaniowością urzędników zrezygnują z jakiejkolwiek komunikacji z pacjentami.

– Wyrok TSUE w sprawie C-200/24 wyraźnie wskazał, że zakaz reklamy aptek nie sprzyja walce z nadmierną konsumpcją produktów leczniczych, zaś nadmierne kary mogą z uwagi na efekt mrożący przywrócić w praktyce zakaz reklamy aptek – czytamy w apelu.

W ostatecznym rozrachunku konsekwencje nieprzemyślanych sankcji uderzą bezpośrednio w obywateli poprzez ograniczenie dostępu do leków oraz przyspieszenie procesu zamykania placówek:

– Ostateczne konsekwencje takich działań ponosi zaś pacjent poprzez ograniczenie dostępności leków i usług farmaceutycznych. Tak wysoka kara, nie tylko ograniczy dostępność do leków i usług farmaceutycznych, ale też przyspieszy trwający od kilkunastu lat proces znikania aptek z polskiego rynku – wskazują organizacje.

Apel o poszanowanie Prawa przedsiębiorców i proporcjonalność

Sygnatariusze pisma przypominają, że regulacje apteczne musza odpowiadać standardom ustawy – Prawo przedsiębiorców, w tym zasadom proporcjonalności, pewności prawa oraz budowania zaufania do organów państwa:

– Tymczasem połączenie przepisów wymagających każdorazowej oceny charakteru i treści przekazu reklamowego z nadmiernie wysokimi sankcjami tworzy sytuację zupełnie odwrotną. Im większy zakres uznaniowości przy ocenie zgodności reklamy z prawem, tym większe znaczenie ma przewidywalność konsekwencji prawnych – czytamy w stanowisku.

Problem potęguje ewentualne rozbieżności w interpretacji przepisów przez poszczególne Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne (WIF), co w obawie przed skrajnymi sankcjami zablokuje świadczenie nowych usług medycznych w aptekach:

– Przy tak wysokich karach, mogących doprowadzić do bankructwa przedsiębiorstwa prowadzącego aptekę, ich właściciele odstąpią od prowadzenia opieki farmaceutycznej i usług dla pacjentów, aby nie generować śmiertelnych ryzyk – oceniają przedsiębiorcy.

Jaka powinna być mądra deregulacja?

Pracodawcy podkreślają, że deregulacja nie oznacza braku nadzoru ani zaniechania ochrony pacjentów, ale wymaga precyzji, proporcjonalności i przewidywalności po stronie państwa.

– W naszej ocenie nowelizacja art. 94a może stać się przykładem dobrze przeprowadzonej zmiany deregulacyjnej odchodzącej od rozwiązania zakwestionowanego przez TSUE, umożliwiającej aptekom normalną komunikację z pacjentami oraz pozostawiającej państwu skuteczne instrumenty reagowania na rzeczywiste nadużycia. Aby tak się jednak stało, konieczne jest powstrzymanie tendencji do rekompensowania liberalizacji jednego przepisu poprzez jednoczesne zaostrzanie sankcji i rozbudowywanie kompetencji represyjnych administracji – czytamy w podsumowaniu stanowiska.

Pismo skierowano m.in. do Ministerstwa Zdrowia, Sejmowej Komisji Zdrowia, Głównego Inspektora Farmaceutycznego, KPRM oraz Rzecznika MŚP i Rzecznika Praw Pacjenta.

Źródła

  1. Stanowisko ws dalszych prac nad nowelizacją Prawa farmaceutycznego w zakresie reklamy aptek — Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA