REKLAMA
pon. 30 stycznia 2023, 08:01

Przeglądy lekowe, jako świadczenie gwarantowane, możliwe jeszcze w tym roku. Co z kształceniem farmaceutów?

Zakończyła się faza wykonawcza Pilotażu Przeglądów Lekowych. W lutym do Ministra Zdrowia trafi raport, na podstawie którego podjęte zostaną dalsze kroki, zmierzające do wprowadzenia przeglądów lekowych wykonywanych przez farmaceutów do koszyka świadczeń gwarantowanych. Pojawiają się jednak pytania o wymagania dotyczące wykształcenia farmaceutów, którzy mieliby tę usługę świadczyć…

W siedzibie PAP odbyła się debata podsumowująca fazę wykonawczą Pilotażu Przeglądów Lekowych (fot. MGR.FARM)
W siedzibie PAP odbyła się debata podsumowująca fazę wykonawczą Pilotażu Przeglądów Lekowych (fot. MGR.FARM)

Dokładnie 850 przypadków pacjentów przeanalizowali farmaceuci, w trakcie Pilotażu Przeglądów Lekowych, który przez ostatnie miesiące odbywał się w 75 aptekach na terenie całego kraju. Jego koordynatorzy podsumowali projekt, podczas konferencji prasowej, która została zorganizowana w miniony piątek w Warszawie. Udział w niej wziął też wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, który zapowiedział, że jeszcze w tym roku przeglądy lekowe trafią do koszyka świadczeń gwarantowanych.

Pilotaż podsumowała jego koordynatorka – dr hab. prof. UMP Agnieszka Neumann-Podczaska. Wyniki jednoznacznie potwierdziły, że przeglądy lekowe przyniosły istotne statystycznie korzyści korzystającym z nich pacjentom. Korzyści te polegały zarówno na zmniejszeniu liczby przyjmowanych leków, interakcji typu lek-lek i lek-choroba, ale także 83% uczestników pilotażu wykazało poprawę samopoczucia (czytaj również: Ewa Krajewska: przegląd lekowy to perła w koronie w opiece farmaceutycznej).

Największym wyzwaniem w trakcie pilotażu okazała się komunikacja z lekarzami. Ich reakcje na próby interwencji podejmowane przez farmaceutów wobec ich pacjentów, były skrajnie różnie. Niektórzy całkowicie je ignorowali, a inni akceptowali i wprowadzali w życie. Ostatecznie 70% lekarzy odpowiedziało na uwagi farmaceutów i przygotowane przez nich przeglądy lekowe.

Koniec pilotażu – co dalej?

Zakończenie fazy wykonawczej pilotażu oznacza, że nadszedł czas na jego ewaluację i przygotowanie raportu podsumowującego cały projekt. Raport ten trafi do Narodowego Funduszu Zdrowia oraz następnie do Ministra Zdrowia. Z zapowiedzi, jakie padły podczas piątkowej konferencji prasowej wynika, że ma to nastąpić do końca lutego.

Będziemy oczekiwali na otrzymanie kompletnego raportu. Gdy to nastąpi, niezwłocznie zajmiemy się jego analizą. W tej analizie na pewno pomoże nam Agencja Oceny Technologii Medycznych. Przekażemy ten raport do oceny wraz z doświadczeniami międzynarodowymi. Agencja będzie przygotowywała nam przegląd lekowy, jako świadczenie gwarantowane  – zapowiedział wiceminister Maciej Miłkowski.

Przedstawiciel resortu zdrowia przypomniał, że obecnie w ustawie o świadczeniach gwarantowanych ze środków publicznych, świadczenia gwarantowane są sklasyfikowane w koszykach. Na ten moment nie ma tam jednak  zakresu świadczeń udzielanych przez farmaceutów. Dlatego w pierwszej kolejności należy zmienić ustawę o świadczeniach gwarantowanych i dopisać do niej usługi farmaceutyczne. Następnie zgodnie z wytycznymi i odpowiednią procedurą nastąpi uruchomienie pierwszego świadczenia gwarantowanego w tym zakresie, które zostanie umieszczone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w tej sprawie.

– Będziemy próbowali te zmiany wprowadzić do jakiejś ustawy, która jest w trakcie prac w Sejmie i ewentualnie za zgodą posłów dalej procedować. Oczywiście niezależnie Agencja też dostanie prośbę o przygotowanie już projektu rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych. Myślę, że te rzeczy, ponieważ mamy to już wstępnie przedyskutowane, zdarzą się jeszcze w tej kadencji. Wiemy, że posiedzeń sejmu jest niewiele, ale jesteśmy dobrej myśli. Wówczas  wraz z rozporządzeniem, moglibyśmy do końca roku ten temat zakończyć – zapowiedział Maciej Miłkowski.

Wiceminister zapewnił też, że w zmianach legislacyjnych uwzględnione zostaną też bardzo mocne zasady współpracy pomiędzy farmaceutami oraz osobami przepisującymi leki – lekarzami oraz pielęgniarkami (czytaj również: Najwcześniej w 2024 roku przegląd lekowy będzie świadczeniem gwarantowanym…).

Kontrowersyjna kwestia kształcenia…

Jeszcze przed rozpoczęciem – i już w jego trakcie – pilotażu przeglądów lekowych, wiele kontrowersji budziła kwestia wykształcenia farmaceutów, biorących w nim udział. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia mogli to bowiem być wyłącznie absolwenci studiów podyplomowych z opieki farmaceutycznej lub farmaceuci, którzy udokumentowali przeprowadzanie przeglądów lekowych za granicą. Część środowiska wskazywała, że wymóg ten był nieracjonalny i podważający kwalifikacje pozostałych farmaceutów do świadczenia przeglądów lekowych. Pojawiały się też zarzuty pod adresem jego koordynatorów, o tworzenie edukacyjnego monopolu na przeglądy lekowe (czytaj również: Kto będzie mógł przeprowadzić przegląd lekowy?).

Nie dziwi więc ogromne zainteresowanie kwestią przygotowania i wykształcenia, jakie miałoby być wymagane, do świadczenia przeglądów lekowych, gdy te trafią już do koszyka świadczeń gwarantowanych. Z zapowiedzi, które padły podczas piątkowej konferencji prasowej wynika, że raport przygotowywany dla Ministra Zdrowia, będzie zawierał propozycję konkretnego modelu kształcenia w tym zakresie.

– Plan jest taki, aby ten pilotaż wyznaczył konkretny model kształcenia. Aby pokazał program, jaki musi być spełniony przez jednostkę akredytowaną, uprawnioną do kształcenia – zapowiedziała dr hab. prof. UMP Agnieszka Neumann-Podczaska.

Ujednolicone kształcenie na innych uczelniach

Model ten jest obecnie przygotowywany przez ekspertów z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu wraz z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. Na jego podstawie kształcenie farmaceutów – uprawniające go wykonywania przeglądów lekowych, jako świadczenia gwarantowanego – będą mogły prowadzić jednostki akredytowane, którymi będą uniwersytety medyczne prowadzące kształcenie na kierunku farmacja.

– Wedle tego modelu sporządzone zostaną akty prawne, które będą definiowały to kształcenie. Oczywiście kanwę kształcenia wyznaczają studia podyplomowe „Opieka farmaceutyczna w geriatrii: teoria i praktyka”, prowadzone wspólnie przeze mnie oraz prof. Katarzynę Wieczorowską-Tobis. A zatem oczywiście absolwenci tych studiów, w ramach przepisów przejściowych otrzymają uprawnienia do tejże usługi – zapewniała prof. Neumann-Podczaska.

Wspomniane studia podyplomowe zostały uruchomione na UMP w 2020 roku. W sumie ponad 1000 farmaceutów już ukończyło te studia lub jest obecnie w toku kształcenia.

Dlaczego potrzebne jest dodatkowe kształcenie?

Koordynatorka Pilotażu Przeglądów Lekowych przekonywała, że farmaceuci na poziomie teoretycznym są bardzo dobrze przygotowani do dyskusji o leku. Brakuje jednak kompetencji, w ramach których mogliby „oko w oko” stanąć do dyskusji z lekarzem i pacjentem na temat zmiany leczenia. W jej ocenie problemem jest nie tylko „dźwignięcie komunikacyjne” procesu, ale też wybranie z gąszczu informacji tych kliniczne istotnych (czytaj również: GIF: przegląd lekowy to najtrudniejsza z usług opieki farmaceutycznej).

– A zatem w ramach tego modelu kształcenia definitywnie położymy nacisk na kształcenie włączające w proces realnego pacjenta, nie pacjenta symulowanego czy przypadek na papierze. Prawdziwego pacjenta, który powie: „Nie, ja nie odejmę tego preparatu, bo choć Pan Magister uważa, że czuję się po nim gorzej, to on mi pomaga”. To jest też taka konieczność zmierzenia się z tym pacjentem – zapewniała prof. Neumann-Podczaska.

Rekomendacje przygotowane wspólnie z CMKP będą też zawierały informacje o tym jak długo ma trwać takie kształcenie i jaki zakres wiedzy będzie wymagany od farmaceutów świadczących przeglądy lekowe. Ujednolicony w ten sposób model kształcenia w akredytowanych jednostkach ma też zapewnić powtarzalność przeglądów i długoterminową ocenę ich skuteczności.

– W ramach raportu, który trafi do Ministra Zdrowia, wypracujemy model, który zapewni, że ten farmaceuta, który będzie świadczył usługę, będzie czuł się komfortowo, ale też zapewni, że zostaną uzyskane określone punkty końcowe. Aby rzeczywiście lekarz chciał go posłuchać i aby rzeczywiście te efekty końcowe w długofalowej analizie pokazały efektywność przeglądów lekowych – mówiła dr hab. prof. UMP Agnieszka Neumann-Podczaska

©MGR.FARM

Artykuł sponsorowany

Brodawka to problem skórny pojawiający się w każdym wieku [Case study]

9 lipca 202408:54

Brodawka wirusowa, inaczej nazywana kurzajką jest wywoływana zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego (ang. Human Papilloma Virus, HPV). Do zakażenia może dojść przez uszkodzoną skórę, a nawet niewielkie skaleczenie.

Brodawka to problem skórny pojawiający się w każdym wieku (fot. shutterstock.com)

Brodawka u 13-letniej dziewczyny na stopie

Do apteki przychodzi mama ze swoją 13-letnią córką, u której na stopie pojawiła się brodawka. Kobieta jest wyraźnie zmartwiona, ponieważ pierwszy raz u dziewczynki wystąpiła taka zmiana. Ponadto nie jest pewna, czy to na pewno jest brodawka. Jednocześnie przekazała farmaceutce informację, że sugerując się reklamami telewizyjnymi, udała się do pobliskiej drogerii. Jednak ilość różnych preparatów na kurzajki przytłoczyła ją i nie wiedziała, który wybrać. Pani ekspedientka również nie była w stanie pomóc kobiecie w wyborze. Zatem mama przyszła z córką do apteki po poradę i pomoc w wyborze odpowiedniego preparatu na kurzajki.

METRYCZKA PACJENTA
PŁEĆ dziewczynka
WIEK 13 lat
PROBLEM kurzajka na stopie
INNE DOLEGLIWOŚCI brak
DODATKOWE INFORMACJE dziewczynka często chodzi na basen

Mama młodej pacjentki oczekiwała kompleksowej porady, zatem wraz z córką zostały przez farmaceutkę zaproszone do gabinetu opieki farmaceutycznej.

W gabinecie dziewczynka pokazała zmianę w celu weryfikacji, czy rzeczywiście mowa o kurzajce. Obraz zmiany okazał się typowy dla kurzajki – charakterystyczny kalafiorowaty guzek w kolorze skóry z widocznymi czarnymi punkcikami [3,4]. Mama zaznaczyła, że początkowo kurzajka była płaska, stąd przypuszczenia, że to odcisk, jednak z czasem jej wygląd uległ zmianie i wzbudził w niej niepokój. Ponadto dziewczynka nie skarży się na ból, a jedynie dyskomfort podczas chodzenia i poczucie wstydu, kiedy idzie na basen.

Rekomendacja

Pacjentce zarekomendowano lek Brodacid, który zawiera połączenie kwasu salicylowego i mlekowego. Jest to jedyny na polskim rynku lek bez recepty wskazany w leczeniu kurzajek. Z uwagi na wysoki profil bezpieczeństwa można go stosować u dzieci powyżej 12. r.ż., a pod kontrolą lekarza nawet u dzieci od 2. r.ż [2].

Lek Brodacid zawiera dwie substancje aktywne – kwas salicylowy to silny związek keratolityczny, zmiękczający i rozpulchniający zrogowaciały naskórek, co ułatwia jego złuszczanie, natomiast kwas mlekowy niszczy zaatakowaną wirusem HPV warstwę skóry [2]. Skuteczność kwasu salicylowego w leczeniu brodawek wirusowych została potwierdzona w przeglądzie Cochrane z 2012 roku [1]. Substancja pomocnicza produktu leczniczego (dimetylosulfotlenek) zwiększa przenikanie składników czynnych w głąb tkanki, co dodatkowo wpływa korzystnie na skuteczność preparatu [2].

Dzięki precyzyjnemu aplikatorowi stosowanie leku jest proste i bezpieczne. W celu jeszcze większej eliminacji ryzyka uszkodzenia zdrowej skóry, można zabezpieczyć skórę wokół kurzajki np. warstwą wazeliny. Ponadto kuracja lekiem Brodacid jest zupełnie bezbolesna, co dodatkowo stanowi duży atut w przypadku stosowania preparatu u dzieci.

Zgodnie z informacją producenta lek należy aplikować 2 razy dziennie. Czas leczenia wynosi do około 6-8 tygodni [2]. Zalecono również zaklejanie leczonej kurzajki wodoodpornym plastrem na czas korzystania z basenu.

Dodatkowe informacje

Mamie pacjentki przekazano informację, że dostępne w drogeriach preparaty na kurzajki to przede wszystkim wyroby medyczne, a zarekomendowany lek można nabyć tylko w aptece. Dzięki temu farmaceuta wydając preparat ma możliwość przekazania kompletnej informacji o samej dolegliwości jak i kuracji, a pacjent wychodzi z apteki wyedukowany i dokładnie wie, w jaki sposób bezpiecznie stosować lek.

Opis przypadku – 30-letni mężczyzna i uporczywa brodawka na dłoni

Do apteki przychodzi 30-letni mężczyzna, który prosi o coś skutecznego na kurzajki. Zapytany o dotychczasowe leczenie przyznał, że stosował różne drogeryjne preparaty, które wybierał według własnego uznania. Po kilku nieudanych próbach postanowił jednak przyjść do apteki z nadzieją, że otrzyma preparat, który w końcu pomoże mu pozbyć się nieestetycznej kurzajki na dłoni.

METRYCZKA PACJENTA
PŁEĆ mężczyzna
WIEK 30 lat
PROBLEM kurzajka na dłoni
INNE DOLEGLIWOŚCI brak
DODATKOWE INFORMACJE dotychczasowe próby zwalczania kurzajki preparatami drogeryjnymi okazały się nieskuteczne

Oczekiwania pacjenta obejmują rekomendację skutecznego preparatu z krótkim wyjaśnieniem zasad stosowania, aby raz na zawsze pozbyć się wstydliwego problemu.

Rekomendacja

Pacjentowi zarekomendowano lek Brodacid. Poinformowano, że jest to preparat od wielu lat dostępny na polskim rynku i jedyny zarejestrowany jako lek bez recepty, wskazany do leczenia kurzajek. Nie można go kupić w drogerii, a wydanie leku w aptece przez farmaceutę i przekazanie fachowej informacji dotyczących prawidłowego stosowania, gwarantuje wysoką skuteczność przeprowadzonej kuracji.

Lek Brodacid zawiera dwie substancje aktywne – kwas salicylowy, który działa silnie keratolitycznie, zmiękczająco i rozpulchniająco na zrogowaciały naskórek, co ułatwia jego złuszczanie, oraz kwas mlekowy, który niszczy zaatakowaną wirusem HPV warstwę skóry [2]  Skuteczność kwasu salicylowego w leczeniu brodawek wirusowych została potwierdzona w przeglądzie Cochrane z 2012 roku [1]. Substancja pomocnicza leku Brodacid (dimetylosulfotlenek) zwiększa przenikanie składników czynnych w głąb tkanki, co dodatkowo wpływa na jeszcze większą skuteczność preparatu [2].

Lek należy aplikować dwa razy na dobę uważając, by nie nanieść preparatu na zdrową skórę wokół kurzajki, a czas leczenia wynosi do 6-8 tygodni [2].

Autor: mgr farm. Mariola Zemła

Piśmiennictwo:

  1. Kwok, C. S., Gibbs, S., Bennett, C., Holland, R., & Abbott, R. (2012). Topical treatments for cutaneous warts. The Cochrane database of systematic reviews, 2012(9), CD001781. https://doi.org/10.1002/14651858.CD001781.pub3
  2. GRUPA INCO S.A. (2013). ChPL Brodacid
  3. Nockowski, P. (2016). Charakterystyka najczęstszych dermatoz skóry stóp. Kosmetologia Estetyczna, 3(5), 223-229. Pobrano z: http://aestheticcosmetology.com/wp-content/uploads/2019/02/ke2016.3-1.pdf
  4. Goyal-Stec, M. & Majewski, S. (2006). Leczenie brodawek skórnych wywołanych przez wirusy brodawczaka ludzkiego. Postępy Dermatologii i Alergologii, 12(4), 157–160
  5. https://www.mp.pl/pacjent/dermatologia/choroby/chorobyskory/285720,kurzajki-brodawki-czym-sa-i-jak-sie-ich-pozbyc

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

5 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odnośnie pilotażu przeglądu leków. W środowisku farmaceutycznym co jakiś czas pojawiają się uzurpatorzy, którzy najlepiej ze wszystkich wiedzą co farmaceuci potrzebują i na co można im pozwolić. Czyli takie od czasu do czasu poniewieranie środowiskiem farmaceutycznym. Konsultanci z farmacji klinicznej , farmakologii, farmacji szpitalnej nie zajmują stanowiska, NRA ostrożnie i bojaźliwie wypowiada się na jakim forum, trudno odnaleźć. Powstaje poczucie bezradności wśród farmaceutów, głównie tych co poświęcili swój czas i pieniądze na specjalizacje kończące się egzaminem państwowym. Niektórzy kształcili się łącznie przez 8 inni przez 11 lat, do tego trzeba dodać ciągłe szkolenia, wnikliwie kontrolowanie przez samorząd aptekarski. I okazuje się, że nie możemy dokonać przeglądu leków, że nie powinniśmy dyskutować w kwestii terapii pojedynczego pacjenta z lekarzem. Na nic doświadczenie zawodowe, specjalizacje, szkolenia trzeba brać się do nauki. Ale jak wszyscy w końcu uzbieramy po ponad 6000 PLN i pojedziemy na super studia do pani prof. dr n. med. Agnieszki Neumann-Podczaskiej to znajdzie się dla każdego farmaceuty miejsce?
Nie ma tu czasu przeszłego. Ciągłe szkolenia, specjalizacje odbywają się w czasie teraźniejszym. Specjalizacje farmaceutyczne trwają co najmniej 3 lata i kończą się egzaminem. Całość jest koordynowana tak jak i inne specjalizacje medyczne np. lekarskie. CMKP jest ustawowym koordynatorem kształcenia specjalizacyjnego.
Porównywanie " poznańskich" studiów komercyjnych ze specjalizacjami farmaceutycznymi jest w swej bucie aroganckie i kapralskie . Ciekawy jestem jakim echem odbiłby się podobny fakt w środowisku lekarskim, kiedy to ktoś takie porównania chciałby czynić. Poznański wziąłem w nawias bo ten pomysł dyskredytowania kompetencji naszego środowiska nie znajduje poklasku u większości poznańskich farmaceutów.
Specka , jak to określiła, chyba maszynka do odpowiedzi po stronie autoserwis.triumfalis.leki... , kończy się egzaminem i dyplomem wydanym przez Centrum Egzaminów Medycznych.
Podjąć się trudu specjalizacji to jest duże wyzwanie. Ukończenie jej to awans zawodowy. Ja osobiście głównie pracuje poza apteką. Bardzo mnie bolą niewybredne i często bezceremonialne wypowiedzi np. wyjdź pan z tej apteki. Ten brak wzajemnego szacunku doprowadził nas do przepaści . Szliśmy do niej w towarzystwie uśmiechniętych, ,, opiekuńczych i sprzyjających " nam przewodników, którzy teraz mówią do nas - skacz pan .