REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 5 marca 2026, 08:01

Przeglądy lekowe schodzą na boczny tor. Eksperci sugerują inne świadczenia w aptekach…

Przegląd lekowy to jedna z najbardziej złożonych usług, jakie może pacjentowi zaproponować farmaceuta. Zdaniem ekspertów ma ona jednak najmniejsze szanse na wdrożenie w aptekach. Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji eksperci przedstawili szereg propozycji, na włączenie farmaceutów w poprawę adherencji. Najwięcej do powiedzenia w tej kwestii miał Główny Inspektor Farmaceutyczny…

Senat - posiedzenie zespołu ds adherencji
W ocenie Głównego Inspektora Farmaceutycznego przeglądy lekowe powinny być zarezerowane dla farmaceutów klinicznych (fot. Senat RP)

Podczas pierwszego w tym roku posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji, pod przewodnictwem senator Beaty Małeckiej-Libery, eksperci postawili diagnozę, która nie pozostawia złudzeń: bez aktywnego włączenia farmaceutów w proces terapeutyczny, walka z chorobami cywilizacyjnymi i kosztami marnotrawstwa leków jest skazana na porażkę. Do dobra wiadomość dla samych farmaceutów, którzy po poprzednich posiedzeniach zespołu mogli czuć pewien niedosyt. Temat ich udziału w zwiększaniu adherencji (przestrzegania zaleceń) był bowiem ewidentnie marginalizowany.

REKLAMA

Jakie zatem propozycje mają eksperci, aby zwiększyć adherencję z wykorzystaniem farmaceutów? Okazuje się, że najwięcej na ten temat miał do powiedzenia Główny Inspektor Farmaceutyczny – Łukasz Pietrzak.

Kto naprawdę nie bierze leków?

Punktem wyjścia do dyskusji o nowej roli aptek była analiza zachowań pacjentów. Łukasz Pietrzak, Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF), przedstawił dane, które obalają powszechny mit, jakoby to seniorzy byli grupą najbardziej „niesubordynowaną” w kontekście wykupywania leków.

– Jeśli chodzi o procent nierazalizowanych recept, on się oscyluje w przypadku osób 70-75-letnich na poziomie 9-11%. To nie jest dużo. Najbardziej krnąbrnymi pacjentami, jeżeli chodzi o niezrealizowane recepty, są to pacjenci między 25 a 40 rokiem życia – wskazał Łukasz Pietrzak.

Okazuje się, że darmowe leki dla seniorów (program 65+) niemal wyeliminowały barierę ekonomiczną w tej grupie. Jednak adherencja to nie tylko wykupienie leku, ale jego poprawne i regularne stosowanie. Seniorzy, choć recepty realizują, gubią się w gąszczu preparatów (wielolekowość). Podczas gdy młodsze pokolenia, często z powodu braku czasu lub bagatelizowania chorób przewlekłych (nadciśnienie, hipercholesterolemia), przerywają terapię tuż po jej rozpoczęciu.

Zdaniem ekspertów farmaceuta powinien stać się „strażnikiem ciągłości”, który dzięki narzędziom cyfrowym będzie mógł monitorować, czy pacjent regularnie pojawia się po kolejną porcję leków.

Cyfryzacja, która wciąż nie łączy

Eksperci wskazywali, że mimo postępującej informatyzacji, polski system ochrony zdrowia nadal cierpi na brak przepływu danych między profesjonalistami medycznymi. Marian Witkowski, Prezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Warszawie, zwrócił uwagę na alarmująco niski poziom wdrażania Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (EDM).

– Z informacji, jakie posiadamy, około chyba 15% placówek w tej chwili wypełnia ten obowiązek. (…) Bez przepływu informacji między pracownikami medycznymi nie będziemy sprawować takiej realnej kontroli nad farmakoterapią – mówił Marian Witkowski.

REKLAMA
REKLAMA

Eksperci podkreślali, że apteka nie może być „wyspą”, jeśli chodzi obieg informacji medycznych. Aby farmaceuta mógł realnie pomóc pacjentowi w adherencji, musi wiedzieć, co zalecił lekarz, a lekarz musi otrzymać informację zwrotną z apteki o tym, czy pacjent lek odebrał i czy potrafi go stosować. Mikołaj Konstanty, Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, podkreślił, że narzędzia takie jak Internetowe Konto Pacjenta (IKP) muszą przestać być pasywne. Muszą być „szyte na miarę” konkretnych świadczeń, tak aby farmaceuta mógł z nich korzystać w obecności pacjenta.

Koncyliacja lekowa: Klucz do bezpiecznego transferu opieki

Jednym z ciekawszych tematów poruszonych podczas posiedzenia była koncyliacja lekowa. Jest to proces sporządzania kompletnej i dokładnej listy leków, które pacjent przyjmuje, oraz porównywania jej z nowymi zleceniami lekarskimi na każdym etapie opieki – przy przyjęciu do szpitala, podczas przenoszenia między oddziałami oraz przy wypisie.

Kamila Urbańczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Farmacji Klinicznej, przedstawiła koncyliację jako niezbędne ogniwo łączące medycynę szpitalną z apteką ogólnodostępną.

– Kompleksowy wywiad lekowy daje nam największe efekty (…). To daje nam mniej rehospitalizacji, na czym nam przecież w systemie zależy, skrócenie czasu pobytu – argumentowała Kamila Urbańczyk.

Ekspertka wskazała na zjawisko „transferu opieki”, który jest momentem najbardziej krytycznym dla adherencji. Pacjent opuszczający szpital często otrzymuje nowe leki, nie wiedząc, czy powinien kontynuować stare. To prowadzi do groźnych interakcji lub dublowania dawek (np. przyjmowania dwóch leków o różnych nazwach handlowych, ale tej samej substancji czynnej).

W 2026 roku koncyliacja ma wyjść poza mury nielicznych jednostek.

– Mój szpital w tej chwili będzie szkolił 18 innych szpitali za zgodą dyrektora, żeby właśnie one mogły na tym samym poziomie tę usługę realizować – dodała Urbańczyk, wskazując na skalowalność tego rozwiązania.

Nauka inhalatorów i 800 milionów złotych wyrzuconych w błoto?

Szokujące dane przedstawiono podczas posiedzenia Zespołu w kontekście chorób układu oddechowego. Rocznie państwo wydaje około 800 milionów złotych na same systemy terapeutyczne w formie proszkowej (inhalatory). Problem polega na tym, że technika inhalacji jest trudna, a pacjenci rzadko są z niej szkoleni.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

REKLAMA