Pierwsze receptomaty w polskim Internecie pojawiły się w 2020 roku. Były one z jednej strony pokłosiem wdrożenia w naszym kraju recept elektronicznych, a z drugiej wprowadzenia obostrzeń pandemicznych, przez które wielu pacjentów nie mogło skorzystać z porady lekarskiej. Funkcjonowanie tego typu portali internetowych zostało oparte o art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. Mianowicie możemy w niej przeczytać, że „Działalność lecznicza polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych. Świadczenia te mogą być udzielane za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności”.
Lekarze w ciągu kilkunastu minut przepisują kilkadziesiąt recept- co z badaniem pacjenta?
Wątpliwości budzi, jednak kwestia podstawy, na jakiej recepty poprzez receptomaty zostają wystawione. Na samym początku pacjent musi uiścić stosowną opłatę, co umożliwia wypełnienie krótkiego formularza, po którego weryfikacji wystawiana jest e-recepta. Taki proceder jest w pełni zgodny z prawem, ponieważ według art. 42 ust. 1 i 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, lekarz orzeka o stanie zdrowia pacjenta po uprzednim jego zbadaniu. Badanie to może mieć charakter osobisty lub przebiegać za pośrednictwem systemów teleinformatycznych. Wystawienie recepty powinno nastąpić wówczas po analizie sporządzonej dokumentacji medycznej tego pacjenta. Wystawienie recept bez konieczności przeprowadzenia badania pacjenta jest natomiast możliwe w celu kontynuacji prowadzonej farmakoterapii, jeżeli fakt ten znajduje odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej pacjenta.
Co służy za ową dokumentację w przypadku receptomatów? Mają nią być formularze informacyjne, które każdy pacjent składający zlecenie na daną e-receptę musi wypełnić. Problem w tym, że zgodnie z danymi zbieranymi przez Ministerstwo Zdrowia, zdarzają się przypadki lekarzy wystawiających po kilkadziesiąt recept w ciągu zaledwie kilkunastu minut. Takie działania uniemożliwiają dokładne przeanalizowanie wypełnionego przez pacjenta formularza i na jego podstawie podjęcia decyzji o przepisaniu danego leku. W związku z powyższym wiceminister zdrowia Waldemar Kraska zapowiedział wprowadzenie zmian w przepisach, które będą miały na celu ograniczenie tego procederu.
Resort zapowiada zmiany w prawie
Działanie receptomatów zainteresowało Ministerstwo Zdrowia. Wiceminister tego resortu, Waldemar Kraska na antenie Radia Plus potwierdził, że trwają zaawansowane prace nad ograniczeniem ich funkcjonowania. Minister nie zdradza jednak, na czym miałyby one polegać. Jedynie nie zaprzeczył, że mogą zostać wprowadzone limity ilościowe na wystawianie e-recept przez lekarzy. Minister Kraska zapewnia, że zmiany prawne zostaną wprowadzone już w II kwartale br. i prawdopodobnie będą miały formę rozporządzenia.
Jest to dość niespodziewany ruch ze strony resortu zdrowia, ponieważ jeszcze w zeszłym roku, wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w odpowiedzi na interpelację posła Krzysztofa Gawłowskiego, w której prosił on o przeanalizowanie funkcjonowania receptomatów, stwierdził, że wystawianie recept jest prawem lekarza, z którego może korzystać. Jednocześnie podkreślił on, że lekarzy obowiązują regulacje prawne dotyczące ich odpowiedzialności zawodowej, które są niezbędne do zapewnienia właściwego wykonywania zawodu lekarza. Czuwanie nad tym, by nie pojawiły się w związku z nimi żadne uchybienia, powierzono natomiast samorządowi zawodowemu, w którego imieniu działają sądy dyscyplinarne (czytaj również: Kto skontroluje wirtualne receptomaty? Ministerstwo odpowiada…).
Jak widać, w resorcie zdrowia stwierdzono, że aktualne przepisy prawne umożliwiające funkcjonowanie receptomatów są nieadekwatne do obecnej rzeczywistości i ich funkcjonowanie w obecnej formie może zagrażać zdrowiu pacjentów. W związku z powyższym podjęto się prac mających na celu pilne wdrożenie zmian, które wyeliminują nieprawidłowe zachowania niektórych lekarzy.
Patologią, jaką stały się receptomaty należy ograniczyć
O konieczności wprowadzenia ograniczeń w funkcjonowaniu receptomatów mówi także Wiceprezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Klaudiusz Komor. Zwraca on uwagę, że teleporady, które upowszechniły się w okresie pandemii zostały wykorzystane do stworzenia receptomatów. Te natomiast stały się patologią, którą koniecznie należy ograniczyć.
Wg Klaudiusza Komora z @NaczelnaL, wprowadzenie teleporad, które bardzo dobrze sprawdziły się w pandemii, zostało naciągnięte, a patologię, jaką stały się #receptomaty, trzeba ograniczyć. 1/2https://t.co/53Ct3KwocB
— Naczelna Izba Lekarska (@NaczelnaL) March 30, 2023
Należy jeszcze przypomnieć, że Komisja Etyki Lekarskiej w niedawnym stanowisku wskazała, że komercyjne wystawianie recept online przy pomocy, tzw. receptomatów stanowi błędną interpretację udzielania świadczeń zdrowotnych przy pomocy systemów teleinformatycznych. Co więcej, podkreślono, że wystawianie recept online przy pomocy, tzw. receptomatów wiąże się z brakiem dbałości o odpowiednią jakość opieki nad pacjentem. Stąd lekarze wystawiający w ten sposób recepty narażają się na odpowiedzialność zawodową w związku ze złamaniem Kodeksu Etyki Lekarskiej (czytaj również: Sprzedaż e-recept nie ma nic wspólnego z teleporadą. Receptomaty pod lupą lekarzy…).
©MGR.FARM










