REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pt. 27 października 2023, 08:00

Rynek aptek internetowych rośnie w siłę. Ograniczają go tylko przepisy…

Polski rynek aptek internetowych rośnie nawet kilkukrotnie szybciej niż jego stacjonarny pierwowzór. Od początku roku do sierpnia Polacy wydali w e-aptekach ponad 1,2 mld zł. Przykład rynku niemieckiego pokazuje jednak, że wynik ten mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie obowiązujące w Polsce przepisy.

Apteki prowadzą sprzedaż wysyłkową na allegro
Polski rynek internetowych cały czas przechodzi bardzo istotne zmiany (fot. Shutterstock)

1,2 mld zł – tyle wyniosła wartość sprzedaży w polskich aptekach internetowych od początku tego roku do końca sierpnia. To oznacza wzrost o 20% rok do roku. To bardzo dobry wynik szczególnie biorąc pod uwagę ogólne spowolnienie, obserwowane na całkowitym rynku e-commerce po pandemii.  Co istotne, rynek aptek internetowych rośnie w ujęciu wartościowym i ilościowy kilka razy szybciej niż stacjonarne. To sprawia, że e-commerce jest atrakcyjnym obszarem rozwoju w tym sektorze, którym w różnym zakresie coraz bardziej interesują się najwięksi gracze.

REKLAMA

Zdaniem Marcina Gawrońskiego, eksperta od farmaceutycznego e-commerce w firmie IQVIA, rynek ten jeszcze przez długi czas będzie rósł dwukrotnie szybciej, niż rynek aptek stacjonarnych. Wskazuje jednocześnie, że w niektórych segmentach produktów, dynamika wzrostów jest jeszcze większa.

– Przykładowo podczas gdy sprzedaż leków OTC w aptekach stacjonarnych rośnie z dynamiką 6,4%, to w aptekach internetowych wzrosty wynoszą nawet 12,3%. Podobnie w przypadki produktów Personal Care. Tempo wzrostu w aptekach stacjonarnych wynosi 16,1% podczas gdy w aptekach internetowych to 30,8%. W aptekach stacjonarnych mamy już nawet sytuacje, gdy niektóre kategorie produktów notują spadki w ujęciu ilościowym – mówi Marcin Gawroński.

 

©IQVIA
©IQVIA

Jako przykłady wskazuje kategorie leków OTC, produkty Patient Care i w minimalnym stopniu produkty Nutrition. Z danych firmy IQVIA wynika wręcz, że w przypadku niektórych kategorii produktów dynamika zmiany sprzedaży zarówno wartościowo, jak i ilościowo jest ujemna. Dotyczy to chociażby produktów Patient Care. Co ciekawe ich dynamika wzrostu w przypadku aptek internetowych wyniosła w ostatnim czasie nawet 27%.

– Ta duża dysproporcja dynamiki między aptekami stacjonarnymi i internetowymi przekłada się na zmianę udziału sektora e-commerce w rynku farmaceutycznym. W przypadku danych za sierpień 2023 r. mówimy o udziale 8,1% w ujęciu wartościowym, jeśli chodzi o sprzedaż produktów Consumer Health – wskazuje Marcin Gawroński.

Nutricia na czele

Spośród wszystkich marek, które można znaleźć w polskich aptekach internetowych niekwestionowanym liderem sprzedaży pozostaje Nutricia. Od początku tego roku do końca sierpnia odnotowała ona sprzedaż w wysokości ponad 98 mln zł. Najczęściej kupowanym preparatem tej firmy był Nutridrink Protein.

Na drugim miejscu znalazła się firma Aflofarm, która w kanale e-commerce w tym samym czasie odnotowała sprzedaż na poziomie 57,6 mln zł. Najchętniej kupowanym przez internet produktem tej firmy były plastry Aromactiv.

©IQVIA
©IQVIA

Natomiast największe wzrosty sprzedaży odnotowały firmy Procter & Gamble (59,5%) oraz La Roche-Posay (53,7%). W przypadku pierwszej z nich bestsellerem okazały się pieluchy Pampers. Z kolei najczęściej wybieram kosmetykiem firmy La Roche-Posay był Lipikar Baume AP+M.

Przejęcia i koncentracje

Obecnie w Polsce funkcjonuje około 15 e-aptek, które osiągają miesięcznie sprzedaż powyżej 1 mln zł. Mniej więcej tyle samo aptek notuje powyżej 1 mln wejść na ich strony. Polski rynek e-aptek cały czas przechodzi bardzo istotne zmiany, aczkolwiek jego czołówka pozostaje stabilna. Dwie największe apteki internetowe w Polsce od kilku lat trwają na swoich pozycjach. To za ich plecami toczy się walka o kolejne miejsca.

REKLAMA
REKLAMA

– Cały czas jest to rynek, który przyciąga nowych graczy i jest to też rynek, w którym obserwujemy powrót do naturalnej tendencji wzrostu koncentracji. W ubiegłym latach widzieliśmy systematyczny spadek udziałów pierwszej piątki aptek, jednak od pewnego czasu udział ten zaczyna rosnąć i obecnie wynosi 64% – mówi Marcin Gawroński.

Ekspert ocenia, że coraz częściej jesteśmy świadkami koncentracji, przejęć między aptekami internetowymi. Jednocześnie coraz mniej nowych graczy pojawia się na rynku. Jego zdaniem można założyć, że w najbliższych latach udział pierwszej i drugiej piątki aptek internetowych w Polsce może zacząć systematycznie wzrastać.

Polska na tle innych krajów

Z danych firmy IQVIA wynika, że w pierwszym kwartale 2023 roku sprzedaż w polskich e-aptekach wyniosła około 102 mln Euro. Dla porównania we Włoszech wartość ta wyniosła 186 mln Euro, we Francji 73 mln Euro, a w Czechach 61 mln Euro. Najbardziej imponuje jednak rynek niemiecki, gdzie apteki internetowe zanotowały sprzedaż rzędu 848 mln Euro.

Różnice między aptecznym e-commerce w poszczególnych krajach nie ograniczają się wyłącznie do wartości sprzedaży. Inna bywa też jej struktura. Przykładowo w Polsce 56% sprzedawanych w internetowych aptekach produktów, to leki OTC. W Niemczech odpowiadają one za 78% sprzedaży, a we Francji za 40%. Z kolei w strukturze sprzedaży szwedzkich e-aptek dominują produkty Personal Care (53%), a leki OTC stanowią tylko 35%.

Tym co utrudnia polskim aptekom internetowym rozwój, są ograniczenia prawne. W rezultacie nie mogą one wprowadzać rozwiązań, które funkcjonują już w innych krajach. Jednym z nich jest chociażby możliwość odbierania leków z maszyn paczkowych, czy terminali odbiorczych, jakie funkcjonują w Czechach, czy Niemczech.

Mobilna przyszłość e-aptek

Innymi z rozwiązań, których wprowadzenie uniemożliwiają polskie przepisy jest m-commerce (mobile commerce). To obszar handlu elektronicznego, w którym istotną rolę odgrywają urządzenia mobilne i aplikacje aptek internetowych. Zdaniem Marcina Gawrońskiego, tego typu rozwiązania mogłyby bardzo poprawić dostępność pacjentów do leków i ich customer experience. Szczególnie, że z danych wynika, iż coraz chętniej do przeglądania oferty sklepów internetowych korzystamy właśnie z urządzeń mobilnych.

W trzecim kwartale 2023 roku odpowiadały one za 75% całego ruchu. Chętniej dokonujemy też zakupów za pomocą swoich telefonów. Najnowsze dane pokazują, że nawet 64% wszystkich zamówień dokonywanych w sklepach internetowych, było finalizowanych za pomocą urządzenia mobilnego. Na drugim miejscu znajdowały się komputery (34%) niemal marginalizując ruch z tabletów.

– To jest niezwykle istotna informacja dla części farmaceutycznej e-commerce, choć tutaj na przeszkodzie stoi wiele barier prawnych – mówi Marcin Gawroński z firmy IQVIA.

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA