Problem fałszowania leku Ozempic nabrał wyraźnie w ostatnich miesiącach tempa. Podrobione opakowania stwierdzono chociażby w Niemczech, Wielkiej Brytanii i w Austrii. Skala problemu, choć początkowo nie wydawała się zbyt duża to obecnie rośnie w siłę. Tylko w samej Wielkiej Brytanii od stycznia tego roku do końca października Brytyjska Agencja Regulacyjna ds. Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej (MHRA) przejęła 369 nielegalnych opakowań leku Ozempic. Liczba sfałszowanych opakowań w Niemczech również liczona jest w setkach. W Austrii Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa w Ochronie Zdrowia przestrzega przed podrobionymi preparatami lekarzy.
– BASG stwierdziło, że w obiegu nadal mogą znajdować się podrobione wstrzykiwacze. Wzywa lekarzy, aby sprawdzili, czy nie są one podrobione i sprawdzali źródło zaopatrzenia, jeśli nie pochodzi z legalnie działających aptek – ostrzega austriacki urząd.
Sprawa jest o tyle ważna, że podrobione opakowania zawierają inną, ale jednak aktywnie działającą substancję leczniczą. Jak ostrzega rzecznik producenta leku – sfałszowany Ozempic może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Co zatem zawierają podrobione opakowania preparatu?
Sfałszowany Ozempic zawiera insulinę…
Jak podała Brytyjska Agencja Regulacyjna – sfałszowane opakowania zostały dokładnie przebadane. Nie znaleziono w nich docelowej substancji, jaką miał być semaglutyd. Zamiast niej w podrobionych produktach znajdowała się insulina. Jej obecność sprawia, że nieświadome jej zażycie może doprowadzić do stanu bezpośrednio zagrażającego życiu i zdrowiu. Takie sytuacje miały miejsce chociażby w Wielkiej Brytanii. Pacjenci po zastosowaniu podrobionych wstrzykiwaczy musieli nawet zostać hospitalizowani.
– W niektórych z tych przypadków ludzie byli hospitalizowani i konieczna była pilna interwencja, ponieważ wśród poważnych skutków ubocznych u pacjentów wystąpił wstrząs hipoglikemiczny – podaje brytyjska MHRA.
⇒ Czytaj również: Sfałszowany Ozempic okiem niemieckiego farmaceuty…
Podobne sytuacje miały miejsce także w Austrii. Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa ujawnił, że niektórzy pacjenci po przyjęciu sfałszowanego leku doświadczyli hipoglikemii i drgawek. Wśród poważnych skutków ubocznych wymieniana jest także śpiączka. Dlatego też europejskie organy kontrolujące rynek farmaceutyczny przestrzegają przed zakupem produktu z nielegalnych źródeł. Duński producent Ozempicu, firma Novo Nordisk jest świadoma problemu. Aby przeciwdziałać tego typu sytuacjom producent prowadzi „ścisły dialog” z władzami lokalnymi poszczególnych krajów. Celem jest przede wszystkim usunięcie nielegalnych ofert on-line.
Sfałszowany Ozempic w hurtowniach farmaceutycznych?
Problem obecności podrobionych opakowań w legalnym łańcuchu dostaw stał się głośny ostatnimi tygodniami w Niemczech. Okazało się, że firma z Nadrenii Północnej-Westfalii dystrybuowała sfałszowane preparaty. Kolejnym hurtownikiem, który prowadził sprzedaż tego typu opakowań była hurtownia Pharma Medtec z Lorrach w Niemczech. Jak podają europejskie organy nadzorujące – hurtownik ten zakupił w ostatnim czasie 600 opakowań wątpliwego Ozempicu. Problemem jest fakt, że nikt obecnie nie wie, gdzie znajdują się niebezpieczne produkty. Dyrektor zarządzający Pharma Medtec unika odpowiedzi na stawiane zarzuty.
– Według raportów dostawcą podrobionych wstrzykiwaczy jest austriacka firma AZ Naturemed, w skład której wchodzi hurtownia farmaceutyczna – informuje Europejska Grupa Robocza Urzędników ds. Egzekwowania Prawa (WGEO).
Ta sama firma sprzedała prawie 300 podrobionych opakowań jednemu z brytyjskich hurtowników. Źródłem, z którego miało korzystać AZ Naturemed jest według podejrzeń turecki producent. Sprawę badają obecnie odpowiednie organy lokalne i europejskie.
W proceder wplątany chirurg plastyczny?
Sprawa podrobionych Ozempiców nabiera szczególnego znaczenia, biorąc pod uwagę kwestię pewnego chirurga. Chodzi o Christiana Wolfa, który „leczy” pacjentów z otyłością m.in. w Wiedniu i w Monachium. Jego pacjentami są także podobno niektóre osoby ze świata show-biznesu. Doktor Wolf praktykuje terapię właśnie za pomocą leku Ozempic. Okazuje się jednak, że może on korzystać z podrobionych wstrzykiwaczy. Tym bardziej, że jak sam podkreśla – jest w stanie ominąć powszechnie występujące braki tego preparatu. Sprawę lekarza nagłośniono ostatnio w związku z przypadkiem jednej z jego pacjentek.
– 32 letnia pacjentka opisała, że lekarz bezpośrednio w gabinecie sprzedał jej wstrzykiwacz z podrabianą substancją czynną – opisuje sprawę austriacki dziennik.
Po zażyciu preparatu pacjentka musiała zostać odwieziona karetką do szpitala. Spędziła kilka dni na intensywnej terapii. Powodem było wystąpienie u niej hipoglikemii. Przeciwko lekarzowi prowadzone jest prokuratorskie śledztwo.
©MGR.FARM










