„Specustawa koronawirusowa” wprowadziła 2 marca do ustawy Prawo farmaceutyczne art. 85a. ust. 3. Nakłada on na Ministra Zdrowia obowiązek wydania obwieszczenia zawierającego wykazu produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, które mogą być zbywane przez hurtownię farmaceutyczną wyłącznie do aptek, punktów aptecznych oraz zakładów leczniczych podmiotów leczniczych.
Poseł Jacek Żalek wystosował do resortu zdrowia interpelację, w której zapytał o cel takiego zapisu. Jednocześnie wyraził obawę, że może to ograniczyć dostępność leków w obrocie pozaaptecznym (czytaj więcej: Co powinniśmy wiedzieć na temat specustawy koronawirusowej).
– Czy hurtownie farmaceutyczne, które poniosą straty w związku z zakazem sprzedaży, określonych wykazem produktów, podmiotom pozaaptecznym, będą mogły liczyć na rekompensaty ze strony Skarbu Państwa? – pytał poseł.
Zalety skanalizowania handlu lekami
Odpowiedzi na te pytania udzielił 18 kwietnia wiceminister Maciej Miłkowski. Wskazał on, że opisane rozwiązanie ma na celu m.in. kontrolę obrotu produktami, gdyż apteki ogólnodostępne (w przeciwieństwie do sklepów i stacji benzynowych) mają obowiązek sprawozdawczy pozwalający na bieżące monitorowanie obrotu, co ma przełożenie na stan bezpieczeństwa lekowego.
– Co więcej, takie skanalizowanie obrotu – co ważne i wymagające podkreślenia – niektórych produktów leczniczych – powinno w ocenie Ministra Zdrowia ograniczyć ryzyko szerzenia epidemii wirusa przez prosty i oczywisty wzgląd skoncentrowania handlu w aptekach ogólnodostępnych tymi wyselekcjonowanymi w wykazie lekami. Niemniej jednak obecnie nie można jednoznacznie określić jakie produkty zostaną ujęte w przedmiotowym wykazie – pisze Maciej Miłkowski.
Obecnie wykaz ten jeszcze nie istnieje. Jak podkreśla wiceminister zdrowia jego wydanie uzależnione jest przede wszystkim od dalszego rozwoju sytuacji epidemicznej, jej skali, dynamiki oraz trendów w obrocie aptecznym, zwłaszcza dotyczących ewentualnych niedostatków leków, których taka lista miałaby dotyczyć (czytaj również: Obrót pozaapteczny leków w naszym kraju, ma się bardzo dobrze).
– Na chwilę obecną, wedle wiedzy Ministra Zdrowia, takie problemy nie występują w stopniu uzasadniającym ogłoszenie takiej listy. Innymi słowy, w tzw. specustawie zaimplementowano mechanizm do zastosowania w ostateczności, pozwalający na względnie szybkie działanie, gdyby okazało się ono konieczne. Jak już wcześniej wskazano – konieczności takiej dotychczas nie stwierdzono – czytamy w odpowiedzi.
Obrót pozaapteczny ma niewielkie znaczenie
Zdaniem wiceministra zdrowia obrót pozaapteczny, z wyłączeniem punktów aptecznych, ograniczony jest wyłącznie do sprzedaży leków wydawanych bez przepisu lekarza. W strukturze pozaaptecznego rynku medykamentów wyróżnia się przede wszystkim dwie główne grupy preparatów: środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i przeciw dolegliwościom gastrycznym oraz preparaty witaminowe i mineralizowane (czytaj również: Tradycja pozaaptecznej sprzedaży leków w Polsce sięga lat 30–tych ubiegłego wieku).
– W ocenie Ministra Zdrowia ewentualny wykaz (…) nie utrudni zatem dostępu do szeroko rozumianych produktów leczniczych konsumentom, gdyż – jak już wskazano powyżej – nie taki jest cel ewentualnego wprowadzenia ograniczenia w obrocie pozaaptecznym. Co więcej, trudno jest uznać obrót pozaapteczny za główne źródło zaopatrzenia pacjentów (w tym także mieszkańców – jak pisze Pan Poseł Żalek – wsi oraz małych miejscowości) w produkty lecznicze, wyroby medyczne, czy środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego – pisze Miłkowski.
Wskazuje, że kanał pozaapteczny to przede wszystkim źródło niewielkiej ilości leków OTC. Sprzedaż wyrobów medycznych czy ww. środków spożywczych w placówkach obrotu pozaaptecznego (porównując jej skalę i zakres asortymentu z kanałem aptecznym) ma charakter marginalny. Po wtóre na wsiach funkcjonują z powodzeniem apteki ogólnodostępne (a nawet jeżeli nie, to dość częste jest występowanie w tych lokalizacjach punktów aptecznych, których ograniczenia o których pisze Pan Poseł Żalek, w ogóle nie dotyczą).
– W końcu zaś należy podkreślić, że leki o podstawowym znaczeniu z punktu widzenia zdrowia publicznego, są to leki wydawane na podstawie przepisu lekarskiego. Tym samym nie sposób jest nabyć je w innym miejscu niż apteka ogólnodostępna albo punkt apteczny. Istotne jest również to, że w wykazie produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu jest około 15000 pozycji leków i ponad 3000 pozycji leków w placówkach obrotu pozaaptecznego. Jest to na tyle duży asortyment, że trudno mówić o niezabezpieczeniu dostępu do leków dla pacjentów, nawet w przypadku wydania ww. wykazu – czytamy w odpowiedzi ministerstwa.
Wątpliwa legalność hurtowni zaopatrujących tylko sklepy
Zdaniem wiceministra rozważania dotyczące ewentualnych odszkodowań dla podmiotów prowadzących hurtownie farmaceutyczne wydają się być chybione. Podkreśla, że ustawodawca przewidział w szczególnych okolicznościach możliwość wprowadzenia pewnych restrykcji czy ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej. Nie ulega wątpliwości, ze stan epidemii w Polsce jest taką okolicznością (czytaj również: Co dalej z pozaaptecznym obrotem lekami?).
– Nie wydaje się również, aby zorganizowanie obrotu hurtowni farmaceutycznych w sposób wynikający z art. 85a ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (wprowadzonego specustawą) znaleźć miało istotne przełożenie na kondycję finansową podmiotów prowadzących hurtownie farmaceutyczne. Przede wszystkim ogromna większość sprzedaży prowadzonej przez hurtownie farmaceutyczne prowadzona jest i tak z aptekami ogólnodostępnymi, punktami aptecznymi oraz innymi hurtowniami farmaceutycznymi (a nie z placówkami obrotu pozaaptecznego) – pisze Maciej Miłkowski.
Zdaniem wiceministra, w pytaniu stawianym przez posła Żalka chodzić może o hurtownie, których model biznesowy oparty jest przede wszystkim, bądź wyłącznie, na zaopatrywaniu placówek pozaaptecznych.
– W tym kontekście należy zauważyć, że trudno jest rozważać odszkodowania dla tego typu podmiotów w sytuacji, jeżeli taki model działalności jest dalece wątpliwy z punktu widzenia jego legalności (art. 36z ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne wynika wprost obowiązek zaopatrywania przez hurtownie aptek i hurtowni farmaceutycznych) – wskazuje Miłkowski.
Źródło: KW/sejm.gov.pl










