REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 20 lutego 2023, 11:01

„Słaba płeć”? Badania udowadniają, że kobiety są bardziej odporne na infekcje wirusowe

W ocenie prof. Agnieszki Szuster-Ciesielskiej kobiety są bardziej odporne na infekcje wirusowe. Decydują o tym geny, bo to w nich zapisany jest sposób, w jaki reaguje nasza odporność. Potwierdzony został również wpływ hormonów na sprawność układu odpornościowego.

Żeńskie i męskie hormony sprawiają, że reakcja odpornościowa wobec patogenów jest słabsza u mężczyzn niż u kobiet (fot. Shutterstock)
Żeńskie i męskie hormony sprawiają, że reakcja odpornościowa wobec patogenów jest słabsza u mężczyzn niż u kobiet (fot. Shutterstock)

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, ekspertka z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie zwróciła uwagę, że kobiety są bardziej odporne na infekcje wirusowe. Jak wyjaśnia, wynika to z dwóch głównych czynników: genetycznych i hormonalnych.

REKLAMA

– Przede wszystkim decydują o tym geny, bo to w nich zapisany jest sposób, w jaki reaguje nasza odporność. Dodatkowo w chromosomie X znajduje się wiele genów, które odpowiadają za produkcję różnych białek odpornościowych, receptorów komórkowych i cytokin uczestniczących w reakcjach immunologicznych. W przeciwieństwie do mężczyzn, kobiety mają dwa takie chromosomy – wyjaśniła prof. Szuster-Ciesielska.

Dodała, że jakiekolwiek mutacje w jednym chromosomie X powodują, że kobiety nie odczują znacząco tych zmian, ze względu na posiadanie „zapasowego”, drugiego chromosomu (czytaj również: Jak szybko zanika odporność na COVID-19?).

– W tym wszystkim ciekawy jest również fakt powiązania odporności z zaburzeniami genetycznymi. Na przykład kobiety z zespołem Turnera – czyli z ubytkiem jednego chromosomu X – rzeczywiście cechują się obniżoną odpornością, mniejszą liczbą limfocytów. Z kolei odporność mężczyzn, którzy posiadają dodatkowy chromosom X (zespół Klinefeltera) jest na poziomie porównywalnym do kobiet – przekazała profesor.

Podkreśliła, że naukowo potwierdzony został również wpływ hormonów na sprawność układu odpornościowego.

– Żeńskie hormony, jak progesteron, estrogen sprzyjają aktywności komórek immunologicznie kompetentnych, limfocytów NK, komórek prezentujących antygen oraz produkcji przeciwciał. W związku z tym u kobiet sprawniej następuje zarówno przekazanie informacji o patogenie, jak i odpowiedź wobec niego – zaznaczyła ekspertka.

REKLAMA
REKLAMA

„Słabi” mężczyźni?

Hormony żeńskie decydują również o silniejszych reakcjach zapalnych, z kolei androgeny u mężczyzn działają przeciwzapalnie, zmniejszają aktywność komórek NK, neutrofili i makrofagów, powodując obniżenie produkcji reaktywnych form tlenu ważnych w odpowiedzi przeciwdrobnoustrojowej. Efektem jest słabsza, niż u kobiet, reakcja odpornościowa wobec różnych patogenów.

– Wyraźnie widoczne było to również podczas obecnej pandemii COVID-19, która ujawniła, że mężczyźni ciężej przechodzili tę chorobę z wyższym odsetkiem hospitalizacji i zgonów – przekazała prof. Szuster-Ciesielska.

Odnosząc się do „teorii hormonalnej” mającej odpowiadać za różnice w przebiegu COVID-19 u kobiet i mężczyzn zaznaczyła, że wyniki jednej z metaanaliz nie potwierdzają do końca tych doniesień.

– Nie wykazano jednoznacznie, że spadek testosteronu wraz z wiekiem, zaciera różnice w przebiegu infekcji u kobiet i mężczyzn. Naukowcy doszli zatem do wniosku, że ciężkość zakażenia SARS-CoV-2 u starszych mężczyzn w dużym stopniu wiązała się występowaniem u nich w tym wieku wielochorobowości, np. marskości wątroby, otyłości, chorób układu krążenia, cukrzycy – zwróciła uwagę ekspertka.

Źródło: PAP Nauka w Polsce, Gabriela Bogaczyk

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA