REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 18 kwietnia 2024, 08:01

W samorządzie aptekarskim głos sprzeciwu wobec AdA 2.0

„Apteka dla aptekarza 2.0” znów jest na świeczniku. Najważniejsi przedstawiciele samorządu zawodu farmaceuty zwykle wypowiadają się przychylnie na temat tej regulacji. Jednak w przestrzeni publicznej nie brakuje głosów, które negują to rozwiązanie. Wśród nich jest głos prezesa jednej z okręgowych rad aptekarskich…

W samorządzie aptekarskim głos sprzeciwu wobec AdA 2.0 (fot. shutterstock.com)
W samorządzie aptekarskim głos sprzeciwu wobec AdA 2.0 (fot. shutterstock.com)

Niedawno na portalu Wirtualna Polska pojawiła się informacja o wszczęciu sporu przez właściciela aptek Gemini na podstawie traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych pomiędzy Polską a USA. Jak pisze WP, powodem jest uchwalenie i wejście w życie nowelizacji przepisów prawa farmaceutycznego, potocznie zwanych „Apteką dla aptekarza 2.0”. Amerykański fundusz Warburg Pincus złożyl skargę na polski rząd, oczekując gigantycznego odszkodowania. To tylko jedna z wielu spraw z AdA 2.0 w tle, które wciąż są w toku. To temat nadal gorący również w środowisku aptekarskim. Osobą, która od początku sprzeciwia się ustaleniom zawartym w tej nowelizacji Prawa farmaceutycznego, jest aktualna Prezes Rady Śląskiej Izby Aptekarskiej – mgr farm. Justyna Kaźmierczak. Jak tłumaczy swój pogląd?

REKLAMA

To nie tak miało wyglądać

W programie „Kwadrans z farmacją” Prezes Rady ŚIA podkreśliła, że każde uregulowanie prawne ma swoje plusy i minusy. To, co było niewątpliwą zaletą w przypadku wejścia w życie pierwszej „Apteki dla aptekarza”, to wzrost poczucia bezpieczeństwa osób prowadzących apteki. Ma to związek z ograniczeniem demograficznym i geograficznym zawartym w AdA 1.0. Właściciel placówki aptecznej mógł czuć się spokojny, wiedząc, że tuż obok nie otworzy się konkurencyjna apteka. Choć już w przypadku procedowania AdA w 2017 roku środowisko podzieliło się na zwolenników i przeciwników, to tamta nowelizacja poprzedzona zostało szerokimi debatami i konsultacjami społecznymi. Jak wyjaśniła Justyna Kaźmierczak, tego zabrakło przy „Aptece 2.0”.

– Jakże odmienna sytuacja była w lipcu 2023 roku. To właśnie w lipcowe popołudnie pojawił się projekt „Apteki dla aptekarza 2.0 – jak dobrze pamiętam na Komisji Finansów Publicznych – i brała w tym udział też Komisja Gospodarki i Rozwoju. Mimo że w sali obok eksperci, jak również Ministerstwo Zdrowia, procedowali nowelizację Prawa farmaceutycznego […] Można było naprawdę w sposób bardzo cywilizowany usiąść do stołu – tak jak to było za pierwszym razem przy „Aptece 1.0”. Cały ten tryb procedowania był już zupełnie inny. Był bardzo kontrowersyjny – to już wiemy z prasy. Była tam tak zwana wrzutka poselska. I właśnie odbyło się to bez wspomnianych rozmów, bez żadnej debaty, bez regulacji, bez konsultacji społecznych. I tej szerszej analizy – skomentowała gościni „Kwadransa”.



Kto daje i zabiera… czyli o skutkach AdA 2.0.

Według nowej Prezes Śląskiej Rady Aptekarskiej AdA 2.0 może w znaczący sposób przyczynić się do spadku liczby nowo otwieranych aptek w Polsce. Na czym jeszcze polega szkodliwość społeczna tej ustawy? Justyna Kaźmierczak wymieniła m.in. konieczność poszukiwania przez seniorów niedostępnych leków w akceptowanych przez nich cenach. Natomiast w odniesieniu do farmaceutów wspomina o ograniczeniu wyboru miejsca pracy zgodnie z właściwymi preferencjami – np. apteki z rozwijającą się recepturą apteczną czy z asortymentem dermokosmetycznym. 

„Apteka dla aptekarza 2.0” wprowadza też drastyczne ograniczenia dla właścicieli aptek.

– Nie mówię tutaj o dużych podmiotach, nie mówię tutaj o sieciach zagranicznych – bo ta „Apteka dla aptekarza” dotyka każdego. A najbardziej poszkodowany jest znowu ten najmniejszy – właśnie właściciel pojedynczej apteki […] Od listopada miałam już 2 poszkodowane farmaceutki właśnie w sprawie „Apteki dla aptekarza 2.0” – powiedziała zaproszona prezes. 

REKLAMA
REKLAMA

Gościni „Kwadransa” mocno zaznaczyła, że poprzez wprowadzenie AdA 2.0 pozbawiliśmy nestorów sztuki farmaceutycznej możliwości sukcesji, czyli przekazywania majątku swoim potomkom. A czynniki ekonomiczne, w tym inflacja, powodują, że nie tak łatwo jest znaleźć innego farmaceutę, który w cenie korzystnej dla sprzedającego odkupi od niego aptekę. Problem pojawia się również w przypadku choroby właściciela. Powinien mieć on możliwość przebranżowienia czy rezygnacji z prowadzenia działalności gospodarczej w postaci prowadzenia apteki. Zdaniem Justyny Kaźmierczak aktualne regulacje pozbawiają opcji swobodnego dysponowania swoim majątkiem.

Czy zmiany idą ze sobą w parze?

Aby rynek był odpowiednio zdywersyfikowany i różnorodny i aby panowała na nim zdrowa, rozsądna konkurencja, prawo powinno mu to zadanie ułatwiać. Czy w przypadku rynku farmaceutycznego tak jest w istocie? W opinii Prezes Rady ŚIA Justyny Kaźmierczak modyfikacji wymaga również program nauczania na studiach. Akademicki program edukacyjny powinien zostać rozbudowany o elementy związane z przedsiębiorczością, ekonomią, marketingiem i prawem. A zmiany programowe zazwyczaj nie są wdrażane w szybkim tempie.

Tak więc Prezes Śląskiej Rady Aptekarskiej w rozmowie z red. Łukaszem Waligórskim jasno wyraziła swoje negatywne stanowisko wobec „Apteki dla aptekarza 2.0”.

– Tak, w 2017 roku, kiedy przyjmowaliśmy tę regulację „Apteka dla aptekarza”, aptek było za dużo. To jest fakt, trzeba się z tym zgodzić. Otwierały się jedna apteka koło drugiej. Ale ta regulacja, która została wprowadzona, i jej ostatnia nowelizacja, doprowadzić mogą do sytuacji, gdy może za dekadę, a może nawet krócej, będzie tych aptek za mało. Dlatego apeluję i jestem przeciwnikiem AdA 2.0 – podsumowała Justyna Kaźmierczak. 

©MGR.FARM

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA