Ministerstwo Zdrowia przyspiesza w sprawie szczepień w aptekach. Przypomnijmy, że 1 października w życie weszły przepisy, które miały umożliwić farmaceutom wykonywanie w aptekach szczepień zalecanych u osób dorosłych. Znalazły się one w dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej. Z kolei pod koniec września w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu zalecanych szczepień ochronnych. Znalazły się wśród nich takie szczepienia jak przeciwko COVID-19 i grypie, ale też gruźlicy, odrze, tężcowi czy pneumokokom. W sumie lista ma 26 pozycji.
Teoretycznie od 1 października wskazane w rozporządzeniu szczepienia mogłoby odbywać się w aptekach. Praktycznie nie jest to jednak takie proste, choć resort zdrowa zrobił w ostatnich dniach dwa kroki w dobrą stronę. Chodzi o publikację aktów prawnych, które umożliwiają wykonywanie takich szczepień w aptekach.
Dwa kroki bliżej…
A konkretnie chodzi o dwa akty. Pierwszym jest nowelizacja rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Projekt jego nowelizacji w połowie września skierowano do konsultacji publicznych. Określa ono zasady zawierania umów między NFZ i aptekami, na finansowanie szczepień. 10 października w końcu skierowano rozporządzenie do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Jego wejście w życie przewidziano na 1 listopada.
Również 10 października światło dzienne ujrzał drugi z wyczekiwanych przez farmaceutów aktów prawnych. Chodzi o obwieszczenie w sprawie wykazu szczepień ochronnych przeprowadzanych w aptece, które mogą być w całości lub w części finansowane ze środków publicznych. Znalazły się w nim trzy rodzaje szczepień, które mają być wykonywane w aptekach i finansowane ze środków publicznych. Są to szczepienia przeciw:
- COVID-19 (osobom po ukończeniu 18. roku życia) – termin finansowania do 1 grudnia 2023 r.
- grypie (osobom po ukończeniu 65. roku życia) – termin finansowania od 1 listopada 2023 r.
- pneumokokom (osobom po ukończeniu 65. roku życia) – termin finansowania od 1 listopada 2023 r.
Teoretycznie więc, w aptekach wkrótce mogą odbywać się trzy rodzaje szczepień, które będą dla określonych pacjentów finansowane ze środków publicznych. W praktyce jednak na szczepienia przeciw pneumokokom przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.
Najpierw szkolenia, potem pneumokoki
W wszystko dlatego, że zgodnie z ustawą uprawnieni do przeprowadzania szczepień zalecanych są wyłącznie farmaceuci, którzy przeszli odpowiednie szkolenie. Póki co farmaceuci mogli szkolić się z kwalifikacji i szczepień przeciw COVID-19 i grypie. Wkrótce CMKP uruchomi kursy kwalifikacyjne, aby kolejni farmaceuci mogli nabyć do tego uprawnienia. Nie są jednak prowadzone kursy dla farmaceutów z wykonywania pozostałych szczepień – w tym przeciw pneumokokom.
Zgodnie z brzmieniem ustawy program takiego kursu teoretycznego i praktycznego uprawniającego do szczepień, powinien zostać zatwierdzony przez CMKP. Aby tak się stało, konieczna jest jednak zmiana rozporządzenia w sprawie kursów kwalifikacyjnych. To właśnie na jego podstawie CMKP przedstawiło niedawno programy kursów przygotowujących farmaceutów przeprowadzania badania kwalifikacyjnego i szczepienia przeciw COVID-19 i grypie.
- Czytaj również: Ruszają kursy kwalifikacyjne dla farmaceutów
W praktyce zatem ze szczepień zalecanych, w aptekach w bliższej perspektywie realizowane będą tylko te przeciw grypie i COVID-19. Niemniej w środowisku już pojawiają się głosy, że ich finansowanie ze środków publicznych pozostawia wiele do życzenia. Przeciwko grypie w aptece będą mogli bowiem bezpłatnie zaszczepić się wyłącznie pacjenci po 65. roku życia. Czy będzie to możliwe już od 1 listopada jak zakłada obwieszczenie? Wiele wskazuje, że będzie to zależało od przygotowania NFZ do zawarcia odpowiednich umów z aptekami.
©MGR.FARM










